Znamy oficjalne przyczyny śmierci Carrie Fisher! Czy zmarła z powodu narkotyków i przedawkowania leków?

Carrie Fisher MT
Fot. Getty Images

Ujawniono przyczyny śmierci Carrie Fisher, która zmarła pod koniec grudnia 2016 roku. Po części winne są narkotyki, od których aktorka była uzależniona przez lata.

 

POLECAMY: Nagradzany Emmy i Złotym Globem serial „Gra o tron” powraca! Siódmy sezon przed nami! WIDEO

Źródło: materiały prasowe

Przyczyny śmierci Carrie Fisher

W wyniku sekcji zwłok tuż po śmierci aktorki nie udało się ustalić przyczyn rozległego zawału serca, który ostatecznie doprowadził do zgonu aktorki. Dopiero badania histopatologiczne pół roku później dały odpowiedź. Co więc było przyczyną śmierci Carrie Fisher?

Jak wytłumaczył przedstawiciel Departamentu Ekspertyz Medycznych i Koronera Los Angeles, zgodnie z najnowszym raportem śmierć aktorki spowodowało kilka czynników: bezdech senny, miażdżyca i fakt, że w jej organizmie znaleziono liczne ślady zażywania narkotyków. 

Carrie Fisher od lat walczyła z uzależnieniem do substancji psychoaktywnych, o czym pisała w swoich książkach i opowiadała w wywiadach. Jednocześnie przekonywała, że od lat jest czysta. Gdy miała 24 lata, dowiedziała się, że cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. „Nie byłam w stanie zaakceptować tej diagnozy do 28 roku życia - wtedy przedawkowałam”, powiedziała w wywiadzie dla „Guardiana” miesiąc przed śmiercią.

 

Komentarz córki Carrie Fisher

Najnowsze wyniki badań skomentowała córka Carrie Fisher, Billie Lourd:

„Mama całe życie walczyła z uzależnieniem od narkotyków oraz zaburzeniami psychicznymi. To przez to zmarła. Mówiła o wstydzie, który nęka ludzi i ich rodziny zmagające się z tymi chorobami. Znam moją mamę i wiem, że chciałaby, aby jej śmierć pomogła ludziom mówić otwarcie o tych problemach. Szukajcie pomocy, walczcie o finansowanie rządowych programów zdrowia psychicznego. Wstyd i stygmatyzacja społeczna są wrogami postępu w rozwiązywaniu problemów, a ostatecznie wrogami zdrowienia” - napisała w oświadczeniu skierowanym do mediów.

 

 

🙌🏽👭🙌🏽There is no point at which you can say, ‘Well, I’m successful now. I might as well take a nap.”

Post udostępniony przez Billie Lourd (@praisethelourd)

 

60-letnia Carrie Fisher 27 grudnia podczas lotu z Los Angeles do Londynu zaledwie 15 minut przed zakończeniem lotu doznała ataku serca. Zmarła kilka dni później w szpitalu, do którego została natychmiast przewieziona po wylądowaniu.

14 grudnia fani „Gwiezdnych Wojen” będą mogli po raz ostatni zobaczyć Carrie Fisher na ekranie, bowiem aktorka pojawi się w kolejnej części filmu.

 

Polecamy też: Walczyła z uzależnieniami, depresją, wizerunkiem księżniczki. Życie Carrie Fisher było smutną bajką

Czy cenisz dorobek aktorski Carrie Fisher?