7 / 8
Copyright @forum


Szlakiem kadzidła


Zaintrygowana postanawiam podążyć szlakiem kadzidła. Jadę do słynącej z ponad tysiąca okazów kadzidłowców doliny Wadi Dawkah. Te niezwykłe drzewa rosną tam, gdzie niewiele innych roślin potrafi przetrwać. Na piachu, na kamieniach, wśród pustyni. Ich kora jest cienka niczym pergamin, a gdy się ją natnie lub nawet zadrapie paznokciem, z rany zaczynają się sączyć wyglądające niczym łzy krople. To właśnie jest kadzidło. Po arabsku nazywa się lubbān, chociaż jego popularniejsza nazwa to olibanum, nadana mu jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Ma ono wiele zastosowań od perfumiarskich po zdrowotne, ale chyba najważniejszym wciąż jest to rytualne, oczyszczające. W Omanie kadzidłem okadza się też ubrania, by ładnie pachniały, oraz dom, żeby odstraszyć komary. I zawsze, ale to zawsze zapala się je przed przybyciem gości. Bo to znak serdeczności i ciepłego powitania. A dla Omańczyków gościnność to punkt honoru.

Omańczycy od wieków słyną jako doskonali budowniczowie łodzi.

Zobacz też: Wybrano miasta, które trzeba odwiedzić 2018 roku! Wiemy, gdzie warto pojechać - Sewilla, Oslo, Hamburg i...

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą VIVY! jest Karolina Szostak. Zobacz, co jeszcze w nowym numerze!