PODRÓŻE

Dolce Vita na zimową nutę! Daj się rozpieścić w Południowym Tyrolu 

To najbardziej pożądane miejsce do życia w całej Europie

Sylwia Olech 12 lutego 2019 16:14

Ma łagodne wzgórza porośnięte winoroślą i ostre górskie zbocza tak piękne, że wpisano je na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kto raz zobaczył Dolomity w czerwieni zachodzącego słońca, ten wie, co znaczy zakochać się w naturze. Południowy Tyrol uwodzi bogactwem. Kto rozsądzi, co lepsze: jego kuchnia, czy narciarskie trasy?

Polskie Dni w Maso Corto

Kiedy kilkanaście lat temu w Gdyni startował Opener i pół Polski pakowało się, by ruszyć po muzyczne emocje nad morze, druga połowa chowała do pokrowców narty, łapała kremy z filtrem i ruszała do włoskiego Maso Corto. Na Polskie Dni, by potem w lipcowym słońcu jeździć na nartach na lodowcu, a wieczorami bawić się na małym ryneczku, słuchając przebojów polskich gwiazd, które zjeżdżały tam tłumnie. Dość powiedzieć, że szalona impreza, przeplatana koncertami, pokazami mody, zawodami narciarskimi, trwała bity tydzień. I tak z roku na rok, legenda rosła, aż maleńka, południowo tyrolska wioska, w której są trzy hotele, dyskoteka i sklep, stała się modnym i pożądanym kierunkiem wypraw. Choć to nawet nie słynne Dolomity, a Alpy Ötztalskie.

Narty na lodowcu i sauna w beczce

Polskich Dni już nie ma, ale sentyment pozostał. Polubiliśmy teren narciarski na lodowcu Val Senales Gletscher. Niewielki, bo obejmuje jedynie 35 km tras zjazdowych, rozpiętych pomiędzy dwoma, a trzema z okładem tysiącami metrów. Może dlatego, że sezon narciarski ciągnie się tu wyjątkowo długo: rozpoczyna już pod koniec września i trwa aż do początku maja. A jak wiadomo, i w lecie można wpaść na kilka dni poszusować. Do wyboru mamy zarówno łagodne stoki, jak i trudne, strome warianty na terenie narciarskim Schnalstal Glacier. Jest tam też miejsce magiczne – schronisko Bella Vista. Nawet jeśli nie działa wyciąg narciarski, bo do Bella Vista trzeba zjechać z góry, wystarczy jeden telefon i wyślą po nas śnieżny skuter. Rzucona lina i można robić kilkuosobowy kulig aż do drewnianego tarasu, na którym na powitanie zaserwują nam przednie wino.

Na zewnątrz wzrok przyciągają dwie spore beczki. Są w nich kilkuosobowe sauny! Rzut oka do któregoś z gościnnych pokojów: na pomalowane zieloną pastelą ramy łóżek, pokryte malunkami dzikich, górskich kwiatów, zasłane puchowymi pierzynami w biało-czerwoną kratę, i niejeden jest bliski natychmiastowej zmiany planów i zostania w Bella Vista na noc. To możliwe, ale jeśli nie nocleg, to choć obiad. A trzeba wiedzieć, że miejsce słynie z żeberek. Podawane przez samego gospodarza Paula Grünera, który hojnie nakłada każdemu wielką porcję na drewnianą deskę służącą za talerz, są idealnie wypieczone i znikają w tempie.

A może do muzeum i… restauracji?

Gdzieś tu, na okolicznych stokach znaleziono ciało Ötziego. „Człowieka z lodu”, jak zwą tajemniczą lodową mumię odkrytą w latach 90. ubiegłego wieku. Ötzi zmarł ok. 3300 lat p.n.e., ale jest tak dobrze zachowany, że wiadomo dokładnie, co jadł zanim został trafiony strzałą. Nie były to żeberka, a dziczyzna – mięso kozicy i jelenia. W tej chwili Ötzi znajduje się w muzeum archeologicznym Górnej Adygi w Bolzano. Warto tam wstąpić, ale będąc w Bolzano koniecznie trzeba zwiedzić inne: Firmian – będące jednym z sześciu muzeów górskich Reinholda Messnera.

Dlaczego właśnie ono? Ulokowane na średniowiecznym zamku Sigmundskron jest najważniejszym spośród wszystkich oddziałów tzw. MMM. Tamtejsza wystawa poświęcona jest wyjątkowej relacji człowieka z górami. Wśród eksponatów znajdują się buddyjskie relikwie przywiezione z Himalajów, wiele wyjątkowych, oryginalnych przedmiotów, które składają się na długoletnią historię alpinizmu. Jest też komnata poświęcona tym, którzy w górach zostali. Wśród wielu pięknych twarzy, Jerzy Kukuczka. I kiedy tak patrzy się na tych wszystkich lodowych wojowników, a w tle rozbrzmiewa najbardziej chyba znany song Boba Dylana Blowin’ in the Wind, z jego: „How many roads must a man walk down; Before you call him a man?”, to nie ma mocnych… Wzruszenie łapie za gardło.

Bliżej Maso Corto, bo na wzgórzu tuż przy samym wjeździe w dolinę Schnalstal, jest co prawda inne – MMM Juval. Krakowskim targiem można tam wstąpić do winiarni Unterortl, również należącej do himalaisty. Messner do spółki z najmującymi teren Giselą i Martinem Aurich, zbudowali tu w 1992 roku winnicę. Na stromym zboczu wzgórza uprawianych jest wiele szczepów winogron, m.in. vernatsch, lagrein, gewürztraminer. Warto umówić się na degustację i kupić doskonałe wino w przyzwoitej cenie, a przy okazji zwiedzić gorzelnię, której część zajmuje pokaźnych rozmiarów skała. Bardzo tam klimatycznie. Jak w całym Południowym Tyrolu. Plakaty reklamowe nie kłamią, kiedy czytamy, że to miejsce, w którym alpejski klimat spotyka włoskie dolce vita. Tuż nad winnicą znajduje się rustykalna Tawerna Oberortl, w której można to słodkie życie celebrować kosztując lokalnych specjałów: pierożków z masłem i serem (schlutzkrapfen), czy knedli ze speckiem w rosole (speckknödel). Narty i kuchnia. Czy może być lepsza kombinacja na zimę?

Wielu turystów odwiedzających tę wysuniętą najbardziej na północ prowincję Włoch – szczycącą się zjawiskowymi Dolomitami, które w 2009 roku zostały uznane przez UNESCO za światowe dziedzictwo przyrody – za ósmy cud kulinarnego świata uważa Rifugio Emilio Comici. Schronisko, prowadzone przez rodzinę Marzola, leży na stoku ponad miejscowością Selva di Val Gardena w masywie na samym pograniczu Trentino i niemieckojęzycznego Południowego Tyrolu. W Rifugio Emilio Comici serwują codziennie świeże ryby i owoce morza, które docierają tu w niespełna trzy godziny z weneckiej laguny. Ale prawda jest taka, że Południowy Tyrol ma największe zagęszczenie najlepszych restauracji w całych Włoszech. I żaden smakosz nie będzie mieć problemu ze znalezieniem restauracji wyróżnionej którąś z kulinarnych nagród: Gault Millau, Gambero Rosso, czy Michelin.

Z badań wynika, że – ze swoimi 300 słonecznymi dniami w roku i łagodnym klimatem – to najbardziej pożądane miejsce do życia w całej Europie. Zaplanować przeprowadzkę może być trudno, ale nie urlop. A Południowy Tyrol tylko czeka, by rozpieścić każdego, kto go odwiedzi.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Anna Mucha w ostrej rozmowie z Piotrem Najsztubem! Zobacz też seksowną sesję aktorki!