JG 11 marca 2016 18:35
1/5
Dorota Wellman w Urodzie Życia
Copyright @Olga Majrowska
1/5

Wstaje o 4.30, gotuje swoim mężczyznom, czyta kilka książek naraz. „Nie potrafię odłączyć się od prądu i po prostu powiedzieć stop” - zdradza „pani adrenalina” - Dorota Wellman, bohaterka kwietniowego magazynu „Uroda Życia”.  Mówi o sobie „szanująca się kura domowa” - sama gotuje pierze i sprząta. Jaka jest prywatnie i czy inna niż Dorota Wellman, którą od 30 lat oglądamy w telewizji? Zobaczcie, co o sobie, pracy i rodzinie powiedziała Magdalenie Żakowskiej. I czy rodzina pogodziła się z tym, że praca jest dla dziennikarki bardzo ważna...

 

Twój mąż też lubi ją na tyle, że rozumie, że jest ważniejsza od wakacji?
Dorota Wellman Mój mąż totalnie zaakceptował mój tryb życia – na tym między innymi polega jego wielkość. Ale on też potrafi na kilka dni wyjechać na zdjęcia albo wyjeżdża rano i wraca w nocy. I ja to rozumiem. Oboje lubimy to, co robimy. Oboje mamy pracę bardzo wciągającą – jak bagno.

 

Nadal cię tak wciąga? Policzyłam – w telewizji śniadaniowej pracujesz już 15 lat!

Dorota Wellman I 30 lat w telewizji. Wciąż kręci mnie to tak samo.

 

To tłumaczy, dlaczego bez bólu wstajesz o świcie.
Dorota Wellman Myślę, że wstawałabym o świcie nawet wtedy, gdybym nigdy nie pracowała w telewizji. Lubię tę porę dnia. O świcie świetnie też pisze mi się felietony – jest cicho, nikt mi nie przeszkadza, nikt nie dzwoni.

 

I co jeszcze robisz o świcie?
Dorota Wellman Obiad dla moich chłopaków, potem już nie mam na to czasu. O 5.50 startuję do studia. Wbrew temu, co niektórzy o mnie myślą, po „Dzień Dobry TVN” idę do kolejnej pracy. Jeśli nie mam programu, to koło 7 cały dom ożywa – bardzo lubimy z mężem i synem jeść wspólnie śniadanie. To nasz czas, bo spotykamy się znowu dopiero wieczorem. Jeśli mam wolne, to zostaję w domu i robię to, co robi każda szanująca się kura domowa – sprzątam, gotuję, piorę.

 

Sprzątasz?
Dorota Wellman Pani Justyna wpada do nas od czasu do czasu na generalne porządki, ale na co dzień sprzątam sama. Jeżdżę na szmacie itd.

 

Ale przecież nie musisz. Stać cię na pomoc.
Dorota Wellman Pewnie, ale mam poczucie, że sama zrobię to najlepiej. Wkładam w mój dom dużo pracy i serca. Prowadzę dość bałaganiarski, chaotyczny tryb życia, więc do odpoczynku potrzebny mi jest porządek. Lubię mieć zadbany, posprzątany dom. Lubię, kiedy wszystko jest poukładane. To dobrze na mnie działa. Zresztą na moich chłopaków też – lubimy nasz dom. Domowe jedzenie. Dzięki temu mój syn wie, co jest dobre, zdrowe, nigdy nie ciągnęło go do śmieciowego jedzenia.
 

Polecamy także: Dorota Wellman niedawno skończyła 55 lat. Myślicie, że się nie zmieniła? Zobaczcie jej świetną sesję z mężem i synem!

 

2/5
Dorota Wellman w Urodzie Życia
Copyright @Olga Majrowska
2/5

Dorota Wellman ma świetny kontakt z dorosłym synem, który... nadal z nią mieszka!

 

Jego żona nie będzie miała łatwo.
Dorota Wellman To prawda!

Twój syn kończy studia. Mieszka jeszcze z wami?
Dorota Wellman Tak, ale to już chyba ostatnie chwile.

Bo uważasz, że najwyższy czas, aby kompletnie odciąć pępowinę?
Dorota Wellman To jego decyzja. Ma już 22 lata i czuje potrzebę usamodzielnienia się. Ale prawda jest taka, że mieszka nam się razem bardzo fajnie. Prowadzimy mocno otwarty dom. Znajomi mojego syna są u nas non stop. I nigdy nie przeszkadzało mi trzaskanie drzwiami, gadanie, tupanie, oglądanie dziwnych filmów, wyjadanie wszystkiego z lodówki…

…palenie papierosów przez okno?
Dorota Wellman Nie, do tego służy taras. Lubię to, że mój syn dobrze się czuje w swoim domu.

A może czuje się w waszym wspólnym domu za dobrze, żeby zdecydować się 
na samodzielność?
Dorota Wellman Nie, on już jest dorosły, prowadzi całkiem oddzielne życie. Studiuje na dwóch kierunkach naraz. Bardzo zaimponował mi, kiedy powiedział otwarcie, że ma tyle obowiązków związanych z nauką, 
że nie będzie w stanie się na razie 
ogarnąć samodzielnie. To racjonalne 
i dojrzałe. Na pewno też wygodne, ale 
co w tym złego?!

To będzie trudny moment, kiedy wyprowadzi się z domu?
Dorota Wellman Na pewno. I przez jakiś czas będzie mi ciężko. Ale on już jest oddzielny, widzę, że odpływa w swój świat, swoje sprawy, swój układ dnia, swoje obowiązki. I nie musi się meldować – to już nie jest ten czas.

I nie martwisz się, kiedy nie wraca 
na noc?
Dorota Wellman Zawsze wysyła mi SMS-a z informacją, 
o której będzie – nieważne, czy to 23, 
3 w nocy czy 9 rano. Nigdy się nie spóźnia. Jak wszedł w wiek imprezowy, ustaliliśmy, że może wracać o każdej, tyle że ja muszę wiedzieć, o której. 
Ten układ działa w dwie strony. 
Kiedy ja wracam w nocy ze zdjęć, też wysyłam takiego SMS-a do obu moich chłopaków. Ten układ daje nam poczucie bezpieczeństwa i nadaje naszym relacjom partnerski charakter. Sama też nigdy nie lubiłam kontroli. Jestem ostatnią osobą na świecie, która pomyślałaby o tym, żeby sprawdzać swoje dziecko 
– instalować mu GPS-a w telefonie 
albo podobne wynalazki.


Masz poczucie, że sławna mama jest 
dla niego obciążeniem?
Dorota Wellman Na pewno. Chociaż on nie jest roz-poznawalny, nigdy się nie lansował, 
nie życzy sobie, żeby go wiązano 
z mamą – nie dlatego, że się 
ode mnie odcina, ale po prostu 
nie chce tego wykorzystywać. 
Na studiach dopiero po pół roku 
zapytano go, czy ma coś ze mną 
wspólnego.

 

Polecamy także: Dorota Wellman niedawno skończyła 55 lat. Myślicie, że się nie zmieniła? Zobaczcie jej świetną sesję z mężem i synem!

3/5
Dorota Wellman w Urodzie Życia
Copyright @Olga Majrowska
3/5

Jesteś jedną z najbardziej lubianych dziennikarek telewizyjnych. Jak myślisz, dlaczego ludzie cię lubią?
Dorota Wellman Bo jestem sobą? Bo nie ma wymysłu pod tytułem: inna w domu, inna w pracy? Nikogo nie udaję. I myślę, że ludzie potrzebują takiej pozytywnej kulki, takiej normalności.

 

Skoro nie różnisz się w domu i w pracy, nie czujesz, że tracisz prywatność?

Dorota Wellman To nie tak, że wszystko, co prywatne, jest ogólnodostępne. Bardzo dużo zachowuję dla siebie. Chronię prywatność. Wspólne zdjęcia – moje i męża – pochodzą chyba sprzed wojny. Czy ktoś był u mnie w domu z kamerą lub aparatem? Nigdy. Na premiery nie chodzę z zasady, bo uważam, że nie po to idę na film czy spektakl, żeby się wyświetlać na ściance ze znanym aktorem. Wybieram trzeci dzień wystawy, a nie pierwszy, bo prywatnie nie mam potrzeby się stroić do zdjęć. Kompletnie mnie to nie interesuje. Lubię mieć swoje tajemnice.

 

Polecamy: Dorota Wellman niedawno skończyła 55 lat. Myślicie, że się nie zmieniła? Zobaczcie jej sesję z mężem i synem!

4/5
Dorota Wellman w Urodzie Życia
Copyright @Olga Majrowska
4/5

Wyobrażasz sobie swoje życie bez telewizji?
Dorota Wellman Oczywiście, wiem, że ten moment się nieuchronnie zbliża. To nie tyle moje założenie, ile świadomość – starzeję się, do porannego programu śniadaniowego będę się nadawała jeszcze może przez pięć lat. Mam jednak kilka niezrealizowanych marzeń. 
Chciałabym zrobić program dla kobiet, ale nie taki, jak „Miasto kobiet”, społeczny, tylko o domu. Dla kur domowych. 
Bo ja to naprawdę umiem i to mnie kręci. Podobny do programu Marthy Stewart, tylko z większą energią. Chciałabym pokazać, że praca dla domu jest ważna w życiu kobiety, może sprawiać przyjemność.

A może fajnie by było przejść na medialną emeryturę? Odpocząć od obecności wszędzie.
Dorota Wellman Mam głęboko gdzieś emeryturę. Nigdy 
– ani w wieku 67 lat, ani w wieku 70 lat 
– nie pójdę na emeryturę. Nie znoszę tego słowa. Uważam, że kryje się w nim coś śmiertelnego. Emerytura to śmierć. To straszna pułapka. Marzenie o tym, żeby nic nie robić, jest mi kompletnie obce. Będę pracowała, dopóki mi siły pozwolą. Praca jest nierozłącznym elementem życia. Jeśli jej nie ma, traci się część siebie.

 

Polecamy: Dorota Wellman niedawno skończyła 55 lat. Myślicie, że się nie zmieniła? Zobaczcie jej sesję z mężem i synem!

5/5
Dorota Wellman na okładce Urody Życia
Copyright @Olga Majrowska
5/5

A jak pojawią się wnuki?
Dorota Wellman To będę pracującą babcią. Urodziłam Kubę i po miesiącu wróciłam do pracy, chociaż przez rok karmiłam go piersią. Chodziłam na spacery z wózkiem i psem – od automatu do automatu telefonicznego – żeby wydzwonić gości do programu. Dało się? Dało! Z wnukami też sobie poradzę. Jedyne, co byłoby 
w stanie mnie zatrzymać, to stan zdrowia. To by mnie wykasowało. Dlatego dbam o siebie – zdrowo się odżywiam, chodzę i biegam na orliku, ćwiczę na siłowni pod okiem trenera. Mam nadwagę – gdyby nie regularne ćwiczenia, pewnie nie byłabym taka sprawna.

Ćwiczysz po to, żeby być zdrową czy atrakcyjną?
Dorota Wellman Chcę być zdrowa. Sprawna. Mam poważny uraz kolana – gdyby nie regularne ćwiczenia, to pewnie w ogóle nie mogłabym chodzić. A tak, nie dość że chodzę, to jeszcze na obcasach.

 

Cały wywiad z Dorotą Wellman w kwietniowej Urodzie Życia od 10 marca w kioskach.

 

Polecamy: Dorota Wellman niedawno skończyła 55 lat. Myślicie, że się nie zmieniła? Zobaczcie jej sesję z mężem i synem!

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdami nowego numeru są: Paulina Krupińska, Kamila Szczawińska i Karolina Malinowska. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!