VIDEO VIVY!

Ekspert mody i dyrektor kreatywna KTW Fashion Week opowiedziała nam o walce z chorobą

Zobacz, jak wyglądały kulisy sesji z Anną Puślecką!

Olga Figaszewska 12 września 2019 17:10

Zrobiła wszystko, żeby nie zachorować. Badała się regularnie, zdrowo żyła. ,,Mama zmarła na raka nerki, więc bardzo pilnowałam, żeby regularnie się badać. I chorób się nie bałam. Częściej niż raz w roku robiłam USG i mammografię. Nigdy nic niepokojącego nie wyszło", mówi Anna Puślecka. Ale rak zaatakował. Dziennikarka pamięta dokładnie chwilę, w której dowiedziała się o chorobie. Stanęła do walki o siebie i inne kobiety w podobnej sytuacji. Jak udaje jej się normalnie żyć i pracować z chorobą, dlaczego nie wstydzi się utraty włosów i skąd czerpie siłę, Anna Puślecka, ekspert mody i dyrektor kreatywna KTW Fashion Week, opowiedziała w nowej VIVIE! Katarzynie Piątkowskiej.

Dziś Anna Puślecka jest w fazie akceptowania sytuacji, w której się znalazła. Nie może się wciąż buntować. Nie zrezygnowała z pracy, bo to jej pasja i... kocha ludzi, dlatego nie ma zamiaru się zamykać. ,,Ale stresuje mnie, że codziennie muszę brać leki, a do tej pory nie brałam nawet tabletek od bólu głowy. Nigdy na nic nie chorowałam. Mam świadomość, że jadę „drogą jednokierunkową” i to ode mnie zależy, jak ją przejadę, czy gładko, czy po wybojach i kocich łbach", wyznaje w nowej VIVIE!

Anna Puślecka nie poddaje się chorobie i walczy o powrót do pełni sił. Czy myśli o chorobie? Tak.
,,Ale przecież każdy z nas kiedyś umrze. Ja natomiast ze wszystkich sił staram się i chcę nie umrzeć przedwcześnie", mówi Katarzynie Piątkowskiej.

Zobacz, jak wyglądały kulisy sesji zdjęciowej z Anną Puślecką do najnowszego wydania VIVY!.

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.