Skóra jak po wakacjach? Ten sposób aplikacji bronzera daje najbardziej naturalny efekt.
Latem bronzer nie służy już do mocnego konturowania twarzy. Jego zadaniem jest subtelne podkreślenie opalenizny i dodanie cerze świeżości, jak po kilku dniach spędzonych na plaży.

Sekret tkwi jednak nie tylko w odpowiednio dobranym odcieniu, ale przede wszystkim w technice aplikacji. Kilka prostych trików sprawi, że makijaż będzie wyglądał lekko, promiennie i niezwykle naturalnie.
ZOBACZ TAKŻE: Nie baby boomer i nie mleczny nude. Panny młode wracają do ślubnego manicure Lany Del Rey i Ariany Grande.
Zapomnij o konturowaniu. Latem liczy się efekt "muśnięcia słońcem"
Klasyczne konturowanie z wyraźnie zaznaczonymi liniami schodzi latem na drugi plan. Zamiast mocno modelować rysy twarzy, nakładaj bronzer tam, gdzie skóra naturalnie łapie słońce.
Bronzer aplikuj na szczyty kości policzkowych, skronie, boki czoła oraz grzbiet nosa. Delikatnie omieć nim również brodę. To właśnie tam promienie słoneczne pozostawiają najwięcej ciepłego koloru.
Dzięki temu twarz wygląda świeżo i harmonijnie, a opalenizna sprawia wrażenie całkowicie naturalnej.
Makijażyści stosują prostą zasadę litery "W"
Jednym z najprostszych trików jest aplikacja bronzera w kształcie litery W.
Zacznij na jednym policzku, przeciągnij pędzel przez nos i zakończ na drugim policzku. Właśnie te partie twarzy najszybciej łapią słońce podczas spacerów czy odpoczynku na świeżym powietrzu.
To prosty sposób na uzyskanie efektu skóry muśniętej słońcem bez wyraźnych śladów makijażu.


Mniej produktu daje lepszy efekt
W przypadku bronzera obowiązuje jedna zasada: lepiej dołożyć kolejną cienką warstwę niż od razu nałożyć zbyt dużo produktu.
Nabierz niewielką ilość kosmetyku, strzepnij nadmiar z pędzla i stopniowo buduj intensywność koloru. Dzięki temu unikniesz plam i zachowasz naturalny wygląd cery.
Latem szczególnie dobrze sprawdzają się bronzery kremowe oraz satynowe, które wtapiają się w skórę i pozostawiają subtelny efekt glow.


Nie tylko twarz. Bronzer pięknie podkreśla także ciało
Jeśli nosisz sukienki na ramiączkach lub odkryte topy, warto przenieść bronzer także na ciało.
Najpiękniej prezentuje się na obojczykach – wystarczy delikatnie podkreślić ich linię, aby optycznie wydobyć kształt i dodać skórze eleganckiego blasku.
CZYTAJ TEŻ: Grecka bogini zamiast clean girl. Ta fryzura inspirowana „Odyseją” będzie największym trendem sezonu.
Odrobinę produktu możesz nałożyć również na szczyty barków, dekolt oraz przednią część ramion. To miejsca, które naturalnie opalają się jako pierwsze, dlatego efekt wygląda bardzo wiarygodnie.

Jeśli odsłaniasz nogi, delikatnie omieć bronzerem środek goleni. Ten prosty trik optycznie je wysmukla i sprawia, że skóra wygląda na bardziej jednolitą oraz promienną.
Do aplikacji najlepiej używać dużego, miękkiego pędzla i zawsze dokładnie rozetrzeć granice.
Dodaj odrobinę różu i światła
Sam bronzer potrafi pięknie ocieplić cerę, ale dopiero w połączeniu z różem daje efekt zdrowej, wypoczętej skóry.
Wybierz brzoskwiniowy lub koralowy odcień i nałóż go na środek policzków. Następnie dodaj niewielką ilość rozświetlacza na szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna i wewnętrzne kąciki oczu.
Taki duet sprawia, że cera wygląda świeżo i promiennie, a makijaż zyskuje eleganckie, letnie wykończenie.
Ostatni trik, który robi największą różnicę
Na koniec warto wykonać jeszcze jeden krok, o którym często zapominamy.
Czystym, dużym i puszystym pędzlem delikatnie omieć całą twarz. Dzięki temu bronzer, róż i rozświetlacz połączą się ze sobą, a granice między kosmetykami staną się niemal niewidoczne.
To właśnie ten prosty gest sprawia, że makijaż wygląda jak naturalnie opalona, zdrowa skóra – a nie jak perfekcyjnie wykonany make-up.
