Reklama

Nie chodzi jednak o intensywne, teatralne kolory. Nowa odsłona fioletu – bo o nim mowa – jest miękka, rozmyta i niezwykle twarzowa. Lawendowe, liliowe i pastelowe odcienie pojawiają się zarówno na powiekach topowych modelek, jak i największych ikon stylu. To trend, który nie tylko przyciąga uwagę, ale też daje ogromne pole do interpretacji – od dziewczęcego looku po wieczorowy szyk.

ZOBACZ TAKŻE: VIVA! Najlepsze dla Urody 2025 – gala rozdania nagród. Poznaj laureatów i zobacz relację z wydarzenia.

Makijaż 2026 – Fiolet wraca w wielkim stylu

Makijaż, podobnie jak moda, zatacza koło. Fioletowe cienie były obecne już dekadę temu, ale dopiero teraz wracają w tak dopracowanej, luksusowej formie. Kluczem jest zmiana podejścia – zamiast mocnego pigmentu i wyraźnych linii, króluje delikatność i efekt „second skin”.

To kolor niezwykle uniwersalny. Pasuje zarówno do jasnej, jak i ciemnej karnacji, a odpowiednio dobrany odcień potrafi wydobyć głębię każdego koloru oczu:

  • zielone oczy – podkreślają śliwkowe tony
  • niebieskie – pięknie kontrastują z lawendą
  • brązowe – zyskują blask dzięki chłodnym fioletom

Jak nosić fioletowy cień w stylu gwiazd?

Sekret tkwi w prostocie. Najmodniejszy look sezonu to tzw. „wash of color” – delikatne muśnięcie powieki jednym odcieniem. Bez skomplikowanych technik, bez wielowarstwowego blendowania. Liczy się efekt lekkości i naturalnego rozświetlenia.

Makijażyści pracujący przy sesjach okładkowych podkreślają, że kluczowe są trzy elementy:

  • kremowa lub satynowa formuła cienia
  • miękkie roztarcie krawędzi
  • minimalizm całości makijażu
Armani Eye Tint, odcień: Frost, cena: 215 zł
Armani Eye Tint, odcień: Frost, cena: 215 zł mat.prasowe
LANCÔME Cień do powiek, odcień: midnight eclips, cena: 149 zł
LANCÔME Cień do powiek, odcień: midnight eclips, cena: 149 zł mat.prasowe

CZYTAJ TEŻ: Cesarzowa Sisi nie wyobrażała sobie bez niego pielęgnacji. Teraz króluje w kosmetykach – i wciąż zaskakuje swoim działaniem.

Fiolet najlepiej prezentuje się w towarzystwie świeżej, promiennej skóry i delikatnie podkreślonych ust. To właśnie kontrast między subtelną cerą a kolorowym akcentem na powiekach tworzy efekt „wow”.

Jeden produkt, który zmienia wszystko

Nie trzeba być profesjonalistką ani mieć pełnej kosmetyczki, by go odtworzyć. Wystarczy jeden dobrze dobrany cień – najlepiej w sztyfcie lub kremie – który można nałożyć palcem w kilka sekund.

To rozwiązanie idealne dla zabieganych, ale też dla tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem. Fioletowy cień w tej formie łatwo się rozprowadza, nie wymaga precyzji i daje natychmiastowy efekt.

Właśnie dlatego stał się ulubieńcem stylistek pracujących przy wielkich wydarzeniach – pozwala stworzyć spektakularny look w bardzo krótkim czasie.

Czerwony dywan potwierdza: to trend sezonu

W ostatnich miesiącach fioletowy makijaż oczu pojawił się na wielu ważnych wydarzeniach. Od gal rozdania nagród po prestiżowe sesje zdjęciowe – sięgnęła po niego m.in. Rihanna czy Laufey.

Stylizacje utrzymane w odcieniach lawendy i lilii doskonale komponują się zarówno z minimalistycznymi kreacjami, jak i bardziej ekstrawaganckimi stylizacjami. Co ciekawe, makijażyści często łączą fiolet z ciepłymi tonami, tworząc subtelne przejścia kolorystyczne, które dodają spojrzeniu głębi.

Laufey
Laufey Brianna Bryson/WireImage

Jak dopasować trend do siebie?

Choć inspiracją są czerwone dywany, ten trend z łatwością można przenieść do codzienności. Wystarczy dopasować intensywność koloru do okazji:

  • na dzień – delikatna lawenda na całej powiece
  • do pracy – fiolet w połączeniu z beżem
  • na wieczór – głębszy odcień z lekkim połyskiem

Najważniejsze jest to, by nie przesadzić. Fiolet ma być akcentem, nie dominującym elementem. To właśnie jego subtelność sprawia, że wygląda tak świeżo i nowocześnie. Wiosna 2026 pokazuje jasno: czas odłożyć klasyczne brązy i sięgnąć po coś bardziej nieoczywistego!

Rihanna
Rihanna Gilbert Flores/Getty Images
Reklama
Reklama
Reklama