Mam opadającą powiekę, a to moje ukochane tusze do rzęs. Mocno wydłużają i podkręcają, dając piękny efekt otwartego oka
Przy opadającej powiece liczy się nie tylko spektakularna objętość, ale przede wszystkim trwałość, podkręcenie i efekt optycznie otwartego oka. Dobrze dobrany tusz do rzęs potrafi zastąpić zalotkę i sprawić, że spojrzenie wygląda na bardziej wypoczęte. Oto pięć maskar, które doskonale radzą sobie z tym zadaniem.

- Xymena Borowiecka
Nie każda maskara sprawdzi się przy opadającej powiece. Zbyt ciężka formuła może obciążać rzęsy, a zbyt „mokry” tusz szybko odbije się na górnej powiece. Dlatego właśnie warto sięgać po tusze, które jednocześnie wydłużają, podkręcają i utrzymują skręt przez wiele godzin, zapewniając efekt szeroko otwartego oka. Wybrałam te, które dokładnie taki, spektakularny i długotrwały, efekt zapewniają.
Yves Saint Laurent Lash Clash
Jeśli marzy wam się efekt spektakularnie wydłużonych i pogrubionych rzęs już po jednej warstwie, to Lash Clash będzie strzałem w dziesiątkę. Ta droga, ale jednocześnie niezwykle wydajna maskara Yves Saint Laurent zapewnia imponującą objętość i piękne uniesienie rzęs u nasady. Intensywnie czarna formuła podkreśla spojrzenie i sprawia, że oczy wydają się większe i bardziej wyraziste. Na uwagę zasługuje również trwałość. Tusz nie osypuje się w ciągu dnia i nie traci intensywności, dzięki czemu świetnie sprawdza się przy opadającej powiece. Mimo pięknego, przyciągającego uwagę efektu, rzęsy pozostają elastyczne i nie sprawiają wrażenia przeciążonych.

Clarins Wonder Perfect 5D
To propozycja dla osób, które szukają maskary łączącej makijaż z pielęgnacją. Wonder Perfect 5D zapewnia pięć efektów jednocześnie – pogrubia, wydłuża, podkręca, precyzyjnie rozdziela rzęsy i poprawia ich kondycję. Wyprofilowana szczoteczka z podwójnym włóknem dokładnie pokrywa każdą rzęsę od nasady aż po końce, tworząc efekt szeroko otwartego oka. Formuła pozwala stopniować intensywność makijażu (od naturalnego po wieczorowy) bez ryzyka sklejania rzęs czy powstawania grudek. Dodatkowym atutem są składniki pielęgnujące, takie jak pantenol, kwas hialuronowy oraz opracowany przez markę Clarins kompleks Lash Boosting Complex, które pomagają wzmacniać rzęsy i poprawiają ich wygląd, by zachwycały długością również bez makijażu.

NARS Climax
Climax to już niemal legendarny tusz marki NARS. Od lat cieszy się opinią jednej z najlepszych maskar zwiększających objętość, które nie odbijają się na górnej powiece. Charakterystyczna szczoteczka z gęstym włosiem dokładnie rozczesuje rzęsy, jednocześnie budując ich grubość bez efektu sklejania. To tusz, który pięknie unosi rzęsy i optycznie otwiera oko, dlatego świetnie sprawdza się przy opadającej powiece. Lekka formuła pozwala dokładać kolejne warstwy, zachowując naturalny wygląd i elastyczność rzęs, a przy tym nie kruszy się w ciągu dnia.

Lancôme Hypnôse Drama
Hypnôse Drama to jedna z najbardziej cenionych luksusowych maskar. Charakterystyczna wygięta szczoteczka unosi rzęsy od nasady, nadając im spektakularną objętość i maksymalne podkręcenie. Efekt jest intensywny, ale nadal elegancki. Bogato napigmentowana formuła dokładnie pokrywa każdy włosek, podkreślając głębię spojrzenia i optycznie powiększając oczy. Maskara dobrze utrzymuje skręt przez cały dzień, nie osypuje się i nie odbija na powiece, dlatego od lat pozostaje jedną z najchętniej wybieranych propozycji dla osób, którym zależy na wyraźnym efekcie otwartego oka.

Charlotte Tilbury Exagger-Eyes Volume
Exagger-Eyes Volume to jedna z tych maskar, które błyskawicznie tworzą efekt hollywoodzkiego wachlarza rzęs. Charlotte Tilbury stworzyła formułę, która mocno unosi i podkręca rzęsy, jednocześnie zwiększając ich objętość nawet przy jednej warstwie. Specjalnie wyprofilowana szczoteczka precyzyjnie rozdziela włoski, docierając nawet do najkrótszych rzęs w kącikach oka. Na uwagę zasługuje również trwałość. Formuła Lash Vinyl-Black Wrap skutecznie zapobiega kruszeniu i powstawaniu grudek, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo przez wiele godzin.
