Zalotka jest jednym z najpopularniejszych sposobów na mocno podkręcone rzęsy, ale niestety nie zawsze jest najlepszym wyborem. Zwłaszcza, gdy mamy słabe włoski ze skłonnością do wypadania, a zależy nam na szybkim makijażu i uzyskaniu „szeroko otwartego oka”. Z pomocą przychodzą tusze, których szczoteczki i formuły zostały opracowane z myślą o maksymalnym uniesieniu i utrwaleniu skrętu rzęs. Oto trzy genialne maskary z różnych półek cenowych, dzięki którym osiągniecie zjawiskowy efekt „doll lashes”.
WIDEO…
Benefit Roller Lash
Roller Lash, bestseller marki Benefit, to jeden z tych tuszów, które właściwie powstały właśnie po to, by ograniczyć potrzebę używania zalotki. Jego charakterystyczna, zakrzywiona szczoteczka ma chwytać rzęsy, unosić je i zauważalnie podkręcać już podczas aplikacji. Formuła pozwala również na stopniowanie efektu, dlatego za jej pomocą można uzyskać zarówno subtelne podkreślenie, jak i mocno wywinięte rzęsy.

Efekt jest szczególnie widoczny na prostych rzęsach z wyraźną tendencją do opadania. Masakra sprawia, że włoski przez wiele godzin pozostają mocno wydłużone, pięknie uniesione i perfekcyjnie rozdzielone, dzięki czemu spojrzenie staje się bardziej wyraziste.
Lancôme Lash Idôle Curl Goddess Mascara
Lash Idôle Curl Goddess jest propozycją dla fanek wręcz ekstremalnie podkręconych i wydłużonych rzęs. Szczoteczka została zaprojektowana tak, aby docierać również do najkrótszych włosków i unosić je od nasady w celu uzyskania spektakularnego efektu „otwartego oka”. Dzięki temu nawet przy opadającej powiece makijaż prezentuje się doskonale, a my pewniej i piękniej.

To tusz, który idealnie wpisuje się w trend „doll lashes”. Sprawia, że rzęsy są mocno zaakcentowane – wywinięte i wydłużone i rozdzielone. Co ważne, maskara nie skleja, nie obciąża włosków, a za sprawą lekkiej, zastygającej formuły nie odbija się na górnej powiece. Jeśli często pomijacie makijaż twarzy i lubicie malować tylko brwi i rzęsy, Lash Idôle Curl Goddess będzie dla was doskonałym wyborem – solo wygląda naprawdę bosko.
e.l.f. Lash ’N Roll Curling & Lifting Mascara
Lash ’N Roll to drogeryjna odpowiedź na drogie maskary zapewniające efekt jak po użyciu zalotki. Już sama nazwa zdradza jego główne zadanie: tusz jednocześnie podkręca i unosi rzęsy, a specjalnie wyprofilowana szczoteczka pomaga je rozdzielić i zagwarantować przepiękny, wyrazisty skręt.

Ogromną zaletą maskary jest możliwość stopniowego budowania efektu: od lekkiego uniesienia po teatralny, imprezowy look. Po aplikacji włoski stają się dłuższe i mocno wywinięte, a oko sprawia wrażenie większego. Na uwagę zasługuje także cena. Amerykański bestseller marki e.l.f. w regularnej cenie kupicie za 35,99 zł, a w promocji nawet za ok. 20 zł.



























