Tylko u nas

Joanna Krupa zdradza w czym pomogły jej zwierzęta! 

Gdyby nie psy modelka nie poznałaby Douglasa!

Monika Katarzyna Krupska 6 maja 2018 08:31

Joanna Krupa nie potrafi przejść obojętnie wobec psiego nieszczęścia. A jest go wokół tak wiele. Każdy przypadek mieszkańców schroniska dla zwierząt to inna, niejednokrotnie dramatyczna historia. Modelka od lat prosi fanów, aby nie kupowali zwierząt, tylko je adoptowali. Vivie! opowiedziała, dlaczego warto adoptować psy i jak mogą one pomóc w życiu. 

Pomogły znaleźć miłość

„Warto adoptować psiaki i pomagać zwierzakom. Tak naprawdę poznałam miłość całego życia przez moje pieski”, zdradza Joanna, która ostatnio zaręczyła się z Douglasem. Dodaje, że warto pomagać, ponieważ dobro wraca.  

W najnowszej Vive! modelka opowiedziała znacznie więcej o przystojnym producencie z Teksasu. „Jest męski. Fantastyczny. Ma ogromne serce”, mówiła Romanowi Praszyńskiemu. I dodała, że Doglasa poznała właśnie w parku dla psów! „Dlatego mówię, że warto adoptować pieski, warto pomagać, warto ratować im życie, bo pieski się odwdzięczają”

Pomogły w problemach sercowych  

Psy pomogły również modelce w ciężkich chwilach jej życia. „Jak byłam w ciężkim czasie, przechodziłam rozwód, to też (psy-red.) mi dużo pomogły w tym ciężkim momencie”, mówi Joanna Krupa. Dodaje, że psy były jej terapią, modelka „mogła ogarnąć emocje, zdystansować się do własnych kłopotów”.

Zobaczcie, co jeszcze powiedziała w wideo!  

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.