• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Ludzie
  3. Wywiady VIVY
  4. Uzależniony od bramek. Jak nie strzeli gola, jest wściekły. Wszystkie sekrety Roberta Lewandowskiego

Uzależniony od bramek. Jak nie strzeli gola, jest wściekły. Wszystkie sekrety Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski

East News

A L
czwartek, 30 czerwca 2016 15:03
Obserwuj nas w Google

Galeria (7 zdjęcia)

1 / 7
Robert Lewandowski

East News

Robert Lewandowski

Król strzelców, piłkarska gwiazda, mistrz reklamy. Najbardziej rozpoznawalny Polak na świecie. Robert Lewandowski. Jak chłopak z podwarszawskiej wsi wspiął się na sam szczyt? Gdzie kryje się największa tajemnica? Jak wygląda prywatne życie giganta piłki nożnej? Sekrety najsłynniejszego polskiego piłkarza w najnowszej VIVIE! odkrywa Roman Praszyński.

Cud może zdarzyć się każdego dnia. Ale jesienią zeszłego roku nikt na niego nie liczy. Robert leczy kontuzję. Przez pierwszą połowę meczu z Wolfsburgiem, najgroźniejszym rywalem do tytułu mistrza Niemiec, siedzi na ławce rezerwowych. Gdy po przerwie trener Bayernu Monachium, Pep Guardiola, każe mu wejść na boisko, nikt nie jest przygotowany na to, co się wydarzy. A Robert gra jak w transie. Co dotyka piłki – gol. Trybuny szaleją. W ciągu ośmiu minut i pięćdziesięciu dziewięciu sekund strzela pięć bramek! Absolutny wyczyn. W te dziewięć minut zdobywa cztery rekordy Guinnessa. Piąty strzał – nożycami w powietrzu – zachwyca cały świat. Zostaje uznany za najlepszą bramkę sezonu. Trener, który grając z kultową Barceloną, widział już wszystko, chwyta się za głowę: „On oszalał!”, woła. „To była dla mnie historyczna noc”, przyzna później polski napastnik. „Dopiero po kilku dniach, tygodniach zdałem sobie sprawę z tego, co zrobiłem!”.

2 / 7
czteroletni-robert-lewandowski-w-rekawicach-bokserskich-363289-GALLERY600-698b634

Agencja SE/EAST NEWS

czteroletni-robert-lewandowski-w-rekawicach-bokserskich-363289-GALLERY600-698b634

Piłka pod stołem

Skąd wziął się polski cudotwórca piłki nożnej? Robert Lewandowski przychodzi na świat w szpitalu na warszawskich Bielanach 21 sierpnia 1988 roku. Ale wychowuje się w Lesznie, wsi na skraju Kampinosu. Leszno ma charakter małego miasteczka, lecz praw miejskich nie posiada. Mały Robert z rodzicami i starszą o trzy lata siostrą, Mileną,  mieszka w domu z ogrodem. Ma las i boisko. Nic więcej do szczęścia nie potrzebuje. Od rana do nocy gra z kolegami na podwórku. W domu trzyma piłkę pod stołem. Żeby zawsze była blisko. Miłość do sportu dostaje w genach. Mama była siatkarką pierwszoligowego AZS Warszawa, tata uprawiał judo i grał w piłkę w Hutniku Warszawa. Oboje zachęcają go do regularnych ćwiczeń. Judo, koszykówka, biegi – we wszystkim jest dobry, zdobywa nagrody. Ale nie lubi biegów, zawody bardzo go stresują. Woli piłkę, tylko z nią czuje prawdziwe połączenie. Rodzice to widzą i wspierają. Nie każdemu chciałoby się trzy razy w tygodniu wozić swoje dziecko na treningi do Warszawy. Półtorej godziny w jedną stronę. A oni to robią.

Taniec z piłką
Ma osiem lat i żaden klub w Warszawie nie chce go przyjąć. Za młody. Trudno w to uwierzyć, dziś w Europie trenuje się już czterolatków. Robert trafia do Varsovii na tyłach stadionu Polonii, spędzi tam siedem lat. Piłka to jego życie. Nawet gdy dorasta i jego koledzy imprezują do rana, on – nie. Wie, że następnego dnia ma trening lub mecz i musi być w formie. Kocha taniec z piłką. W domu włącza kamerę i drybluje. Ogląda swoje zagrywki, poprawia ruchy. Marzy o wielkich meczach. „Ciągle biegał”, wspominają koledzy. „Gdy szedł, to się męczył”. Jest drobny i niski, ale zadziorny. Gdy wraca do domu poraniony w bójkach, ojciec nie robi mu wyrzutów. Gratuluje, że zwyciężył. Tak wychowuje napastnika. Umiejętność walki na pięści przyda mu się 10 lat później w Borussii Dortmund. Paragwajczyk Lucas Barrios nie będzie mógł znieść, że Robert „zabiera” mu jego miejsce napastnika. W szatni dojdzie do rękoczynów.

Na zdjęciu: Robert Lewandowski w wieku 4 lat.

Polecamy też: Król strzelców i mistrzyni karate. Pamiętacie tę romantyczną sesję Anny i Roberta Lewandowskich?

3 / 7
robert-lewandowski-z-ojcem-363288-GALLERY600-df8e773

Agencja SE/EAST NEWS

robert-lewandowski-z-ojcem-363288-GALLERY600-df8e773

Piach w zębach
Taki talent, jaki ma Robert, zdarza się raz na 100 lat. Arsène Wenger, trener Arsenalu, uważa, że Europa przestała już rodzić napastników. Europejczycy stali się zbyt wygodni, miękcy, nie znają przeszkód. A napastnik musi być wojownikiem, dzikim zwierzęciem wypuszczonym z klatki. Na szczęście  Robert  dostał odpowiednio w kość. Gdy jako junior pojedzie do Niemiec, zdziwi się, że tam na boiskach… rośnie trawa! W jego młodzieżowym klubie Varsovia boisko to klepisko. Od tupotu kilkudziesięciu nóg podnosi się tuman kurzu. Piach zgrzyta w zębach. W szatni nie ma prysznica, nie ma się gdzie wykąpać. Zimą chłopaki płuczą tylko zęby z piachu i lecą do domu. Tata dogaduje synowi: „Bobek, z ciebie to nic nie będzie”. Syn się wtedy denerwuje i próbuje się odgryzać. „Mąż się z nim droczył”, wspomina Iwona Lewandowska w książce Pawła Wilkowicza, „Nienasycony”. „Mówił: »Bobek, ty gamoniu, jak ty zagrałeś?«”. Tata z niego kpi, ale docenia. Krzysztof Lewandowski uczy WF-u, zabiera syna na zajęcia starszych klas, żeby jego Bobek pokazał, jak należy wykonywać ćwiczenia.


A potem ojciec umiera. Choroba wieńcowa, nadciśnienie, nowotwór. W szpitalu wycinają mu guz, wraca do domu i dwa dni później już nie żyje. „Są ludzie, którzy umieją chorować. Mąż nie umiał. Poddał się”, powie jego żona. Robert ma 16 lat. Jest w szoku. Odchodzi jego ojciec i sportowy autorytet. Chłopak zamyka się w sobie, chowa uczucia. Tym bardziej poświęca się piłce. W niej znajduje pocieszenie. Dostaje się do warszawskiej Legii. O tym zawsze marzył jego ojciec. W 2010 roku debiutuje w reprezentacji Polski i od razu gol w meczu z San Marino. Dedykuje go ojcu. „Miał sprężynę, która napędza największych”, powie o nim Leo Beenhakker, trener reprezentacji. A gdy w niemieckim klubie pobije rekord w liczbie meczów z rzędu, w których strzeli gola, także dedykuje go ojcu. „Zawsze we mnie wierzył”, westchnie z tęsknoty. „Szkoda, że nie doczekał moich sukcesów, na pewno byłby dumny”.
Na razie – w roku 2005 – Robert gra w drużynie rezerwowej Legii. Ale to i tak wielki sukces, przecież to klub mistrzów Polski. Po raz pierwszy dostaje od klubu buty do grania. Do tej pory sam musiał zbierać na piłkarskie „korki”. Robert bardzo się stara, Legia może być trampoliną do sukcesu. Jednak zawodzi go ciało.

Na zdjęciu: Robert Lewandowski z ojcem.

Polecamy też: Ronaldo, Piqué, Lewandowski rządzą nie tylko na boisku! 10 najprzystojniejszych piłkarzy EURO 2016

4 / 7
robert-lewandowski-z-kibicami-363290-GALLERYBIG-d9c4b53

REUTERS/FORUM

robert-lewandowski-z-kibicami-363290-GALLERYBIG-d9c4b53

Jak sarna
Na zawsze zapamięta mecz z Dolcanem Ząbki 26 kwietnia 2006 roku. Gdy wychodzi na boisko i biegnie sprintem, zrywa mięsień. Koniec grania. Spędzi wiele miesięcy na rehabilitacji. Jeszcze długo wzbudza wesołość kolegów, bo w czasie biegania ciągnie za sobą nogę. „Jak lajkonik”, mówią. „Albo sarna”. Gdy jest  już zdrowy, dostaje cios między oczy. Któregoś dnia przychodzi do klubu na trening i dowiaduje się, że został zwolniony. Dziś pewnie działacze plują sobie w brodę, że wtedy zlekceważyli przyszłego mistrza. Nikt się na nim nie poznał. „Do dziś nie rozumiem tego, co się w Legii stało”, wspomina Lewandowski w książce o sobie. „Nie usłyszałem żadnego wytłumaczenia: kto właściwie podjął tę decyzję, czym się kierował”. Papiery oddaje mu sekretarka.


Pan Ciało
Cztery lata później niemiecki klub Borussia Dortmund płaci za niego 4,5 miliona euro. Około 20 milionów złotych! Jak to możliwe? Jest tylko jedno wytłumaczenie. Talent. I ciężka praca. Robert gra jak anioł i trenuje jak diabli. Gdy inni odpoczywają, on ćwiczy dalej. Nuda, męka, ból. Nic go nie zraża. Jego ambicja jest wielka jak Himalaje. Wciąż podnosi sobie poprzeczkę, zawsze musi być najlepszy. Nie jest wysoki, nadrabia siłą i zwinnością. „Chuderlak z instynktem”, mówią o nim na początku kariery. Dziś, gdy pojawia się na boisku, jest perfekcyjną maszyną do strzelania goli. Morderczym gladiatorem. Zbigniew Boniek, według FIFA jeden ze 100 najlepszych piłkarzy świata, podziwia Lewandowskiego: „Robert jest fantastyczny, to nie tylko snajper, potrafi sam sobie wywalczyć piłkę”, mówi Onetowi. „Jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, jeżeli nie najlepszy. Potrafi pociągnąć za sobą całą drużynę, jest genialny”. Uzależniony od bramek. Nawet gdy jego drużyna zwycięży, a on nie strzeli gola, jest wściekły. Zawiódł, nie sprawdził się. Musi odreagować stratę. W Borussii zyskuje przydomek „The Body” – Ciało. Cały czas ostro pakuje na siłowni, ale robi to z głową. Nie może być za ciężki, bo musi dźwigać swoje ciało. A każdy mecz to kilkadziesiąt przebiegniętych kilometrów. Dietę ustawia mu żona, Anna. Mistrzyni karate i specjalistka od zdrowego życia. Na tegorocznym Euro występuje jako oficjalna dietetyczka męża. Gdy wybierali dom w Monachium, w Bogenhausen, dzielnicy dla bogaczy, najważniejsze było, żeby znalazły się w nim siłownia, basen i sauna. Bez odnowy biologicznej nie mogliby żyć. Często ćwiczą razem z Anią, pokazują sobie nowe ćwiczenia. On nie odpuszcza nawet na wakacjach. „To jest dziecko. Wieczne dziecko, pazerne na ruch”, mówi Ania w „Nienasyconym”. „Zasuwa na wakacjach tak, że ma zakwasy. Jest uzależniony od treningu, od adrenaliny. Ping-pong, koszykówka, siatkówka. We wszystkim chce pokazać, że byłby najlepszy. Na wakacjach czy w pracy”.

Na zdjęciu: Robert Lewandowski z kibicami.

Polecamy też: Kuba Błaszczykowski: „Podziękowania za gole kieruję w niebo, w stronę mamy. Zawsze we mnie wierzyła”

5 / 7
anna-i-robert-lewandowscy-na-lotnisku-363291-GALLERYBIG-857b79a

Getty Images

anna-i-robert-lewandowscy-na-lotnisku-363291-GALLERYBIG-857b79a

Odpoczynek mistrza
Poznają się z Anią na Mazurach, na obozie integracyjnym dla studentów AWF-u (Robert gra wtedy w Zniczu Pruszków). Widzi piękną blondynkę i jest pod wrażeniem. Myśli: gra w tenisa lub tańczy w balecie. Nie może uwierzyć, że dziewczyna walczy na macie. Wygłupia się, a może jest trochę zawstydzony i mówi jej, że ma na imię… Andrzej. „Umówiliśmy się w kawiarence przy Chmielnej”, Anna wspomni ich początki w VIVIE! Za to Robert pamięta, że na pierwszą randkę poszli do kina. Okazuje się, że razem studiują i razem trenują w Pruszkowie. Miłość kwitnie. Są bardzo podobni. Silni, ambitni, stawiają sobie dalekosiężne cele i prą do nich z uporem czołgu. Anna ma twardy cios karate. Zdobywa medale na mistrzostwach kraju, Europy i świata. Ma też miękkie serce. To przy niej Robert Lewandowski, o którym trenerzy mawiali, że jest „kawałkiem drewna”, bo w ogóle nie okazuje emocji, rozluźnia się. I uczy się mówić o uczuciach. Dziś, gdy zaczyna się mecz, wychodzi z szatni kompletnie inny niż na początku kariery. Spokojny, opanowany, na luzie. I swobodnie zdobywa kolejne bramki. Jakby miał celownik w butach. Osiąga tytuł króla strzelców w polskiej lidze, w Ekstraklasie, w Pucharze Niemiec, Bundeslidze (dwa razy) i eliminacji do Euro 2016. Czarodziej. W dawnych czasach na pewno oskarżono by go o podpisanie paktu z diabłem.


A po meczu chce zapomnieć. W domu nie rozmawia o piłce. W gronie przyjaciół, których ma od liceum i Pruszkowa, bawi się i odpoczywa. Z Anią lubią tańczyć. Wtedy mogą uciec od wielkiej presji, w jakiej żyją. Stają się parą zakochanych ludzi. Zwykłym chłopakiem i dziewczyną, nie celebryckimi bóstwami. Ślub biorą 22 czerwca 2013 roku w Serocku. Pod kościół zajeżdżają białą stylową limuzyną. Dostępu broni kilkunastu ochroniarzy. Wesele jak z bajki w dworku „Złotopolska dolina” w Trębkach Nowych. Media donoszą, że kosztuje ćwierć miliona.

Na zdjęciu: Małżeństwo Lewandowskich na lotnisku. Anna Lewandowska jeździ za mężem. W Dortmundzie kupili dom. Teraz mają mieszkanie w Monachium, z basenem, sauną i siłownią.

Polecamy też: Luksus, sława, pieniądze. Jak żyją dziewczyny najlepszych polskich piłkarzy. Czego im zazdrościmy?

6 / 7
slub-anny-i-roberta-lewandowskich-363293-GALLERY600-aede72f

KAPIF

slub-anny-i-roberta-lewandowskich-363293-GALLERY600-aede72f

Polscy Beckhamowie

Gwiazdy mediów. Piękni, nieziemsko zdolni, podziwiani na całym świecie. W dodatku potrafią zarabiać pieniądze. Jeszcze żaden polski sportowiec nie podpisał kontraktu, który gwarantowałby mu 11 milionów euro rocznie. A tyle właśnie zapewnia Robertowi Lewandowskiemu umowa z Bayernem Monachium. Do tego reklamy: Coca-Cola, Huawei, Gillette, Nike – w 2015 roku dały mu dwa miliony euro. A w tym roku trzeba doliczyć umowy z Vistulą i Procter & Gamble. „Forbes” donosi, że na polskim rynku piłkarz dostaje milion złotych za reklamowy kontrakt. Przed Euro 2016 Lewandowski pojawia się w tylu reklamach, że internauci tworzą memy: „Kiedy Lewy zacznie reklamować reklamy?”. Anna ma też wielki potencjał. Mistrzyni karate, blogerka, gwiazda fitness, autorka książek i programów treningowych. Skutecznie tworzy własną markę. Reklamuje bank, obuwie i maszynki do golenia. Zarabiają krocie, ale nie prowadzą hulaszczego trybu życia. Mają dom na Mazurach. On ma słabość do samochodów, więc kupi sobie ferrari za milion. Ona lubi ekskluzywne dodatki do garderoby. Cena nieznana. Z bogactwem w Polsce trzeba uważać. Internet potrafi kpić, gdy Ania na blogu zaproponuje zdrowe śniadanie za 40 zł. Nie epatują dochodami, raczej rozsądnie inwestują. Robert skupuje nieruchomości na Mazurach, zajmuje się deweloperką. Ludzie wiedzą, że ma środki, więc próbują namówić go na przedziwne interesy. A to sieć klubów nocnych, a to eksport trumien do Rosji. On nie działa pochopnie, zanim podejmie decyzję, bada, węszy, pyta się bardziej zorientowanych. Nie działa sam. Za jego wielkim sukcesem, jak u Beatlesów, stoi menedżer.

Na zdjęciu: ślub Anny i Roberta Lewandowskich. Para pobrała się w czerwcu 2013 roku.

Polecamy też: Anna Lewandowska: „Zawsze muszę mieć pazur". Gdzie się ubiera, z kim przyjaźni, czy ma kompleksy?

7 / 7
robert-i-anna-lewandowscy-363287-GALLERYBIG-adb95ec

Zuza Krajewska/LAF AM

robert-i-anna-lewandowscy-363287-GALLERYBIG-adb95ec

Produkt luksusowy
Cezary Kucharski wypatrzył go już w Zniczu Pruszków, gdy Robert był nastolatkiem. Sam był piłkarzem, ale szybko zorientował się, że jego talent to wyszukiwanie talentów. Jest dobrym duchem Lewandowskiego. Spektakularna kariera Roberta to również zasługa Kucharskiego. Bierze na siebie gorzki chleb negocjacji i twarde rozgrywki z klubami. On się kłóci, żeby Robert nie musiał. Dzięki swoim znajomościom pomógł mu podbić Zachód. Pomógł stać się wielkim Lewandowskim, który może grać z najlepszymi i ograć największych. Założyli wspólnie firmę RL Management, która ogarnia międzynarodowe interesy polskiej gwiazdy piłki nożnej. Kontrakty, wywiady, reklamy. Razem też inwestują pieniądze Lewandowskiego. Włożyli kasę w fundusz inwestycyjny i kilkanaście start-upów. To właśnie Kucharskiemu zależy, żeby Robert był postrzegany jak produkt luksusowy. Nie po to, żeby lansował nowe fryzury, tylko żeby wyciągnął futbol ze sportowego getta. Dodał mu szlachetności. Cezary cieszy się, gdy Robert zaprzyjaźnia się z ludźmi filmu, przedstawia go politykom. Piłkarz sam chce obracać na dobre swoją popularność. Dlatego daje twarz wielu charytatywnym akcjom. Od dwóch lat firmuje przedsięwzięcie UNICEF-u, „Głos dzieci” – akcję pomagającą dzieciom z terenów konfliktów wojennych.


Król Polski
Od dwóch lat jest kapitanem reprezentacji Polski. Co prawda stracił przez to przyjaźń Kuby Błaszczykowskiego, który po kontuzji musiał oddać ten tytuł, za to zyskał szacunek drużyny. Odkąd jest kapitanem, Polacy idą jak burza. W eliminacjach do Mistrzostw Europy zdobył 13 bramek i został królem strzelców. Polska drużyna zakwalifikowała się do Euro 2016 i świetnie sobie radzi. My, Polacy, kochamy piłkę. I pragniemy sukcesu. Już teraz podziwiamy Roberta Lewandowskiego i wielbimy za jego wielką karierę. Jest prawdziwym idolem. Jeżeli nasza drużyna zdobędzie mistrzostwo, bez problemu obwołamy naszego napastnika niekoronowanym królem Polski.

Polecamy też: Błaszczykowski: „Podziękowania za gole kieruję w niebo, w stronę mamy. Zawsze we mnie wierzyła”

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Anna Lewandowska Robert Lewandowski

Redakcja poleca

Z Kwasem Szikimowym i Galusowym
Clarena
Z Kwasem Szikimowym i Galusowym
Biotic Booster
Zobacz
Stylowe Skórzane Loafersy
Ecco
Stylowe Skórzane Loafersy
Idealne Na Co Dzień
Zobacz
Rozświetlający Krem Glass Skin
HDRÈY
Rozświetlający Krem Glass Skin
Natychmiastowy Efekt
Zobacz
Krem pod Oczy i na Powieki
Vitigna Skin Love
Krem pod Oczy i na Powieki
Skinimalistyczny
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Robert Korzeniowski, Justyna Korzeniowska, Viva! 11/2022
Wywiady VIVY
Latami pisano o 16 latach różnicy. Justyna i Robert Korzeniowscy w końcu ujawnili, jak jest naprawdę
Piotr Bukowiecki, Edyta Herbuś z babcią Tolą, studio „halo tu Polsat”, Warszawa. 29.03.2025 r.
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Są razem 9 lat, potrzebowali zrobić to dla swojego związku. Po „Azji Express" Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki wyciągnęli dla siebie ważną lekcję
JKMR
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Kabaret Hrabi i Marzena Rogalska w poruszającym wspomnieniu o Joannie Kołaczkowskiej. „Ludzie jeszcze bardzo długo będą ją kochać”
Krzysztof Czeczot, VIVA 7/2026
Wywiady VIVY
TYLKO W VIVIE! Krzysztof Czeczot ujawnia sekret z młodości. Tak próbował udowodnić swoją wartość
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Wywiady VIVY
Nie zakochał się w aktorce. W Ewie Gawryluk zobaczył coś znacznie ważniejszego. Dziś są małżeństwem
Krzysztof Miruć, dom Krzysztofa Mirucia, Połomka, jamnik
Wywiady VIVY
Zapomnij o nudzie w stylu PRL: Krzysztof Miruć zmienił dom legendy tamtych lat w architektoniczne arcydzieło
Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Wywiady VIVY
Rozlicza się z przeszłością, odnalazła siebie na nowo. Dziś mówi o nowym początku i miłości, która ją odmieniła
Marisa de Lempicka, Viva! 13/2025
Wywiady VIVY
Wyglądała jak królowa i miała maniery królowej. Prawnuczka ujawnia tajemnice Tamary Łempickiej
Małgorzata Kalicińska, VIVA!, 13/2025
Wywiady VIVY
Mężczyzna z internetu został miłością jej życia. Historia kultowej autorki porusza bardziej niż jej książki
Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Miała wszystko, a u szczytu popularności zniknęła na 10 lat. Pietrucha ujawnia, co ją do tego zmusiło
Radosław Piwowarski, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Był ojcem sukcesu wielu gwiazd, tak wspomina ukochaną aktorkę Polaków. Wzruszające słowa
Anna Nehrebecka, Viva! 9/2025
Wywiady VIVY
Hejt jest w modzie? Anna Nehrebecka nie owija w bawełnę po premierze książki
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Chłopaka z Sosnowca pokochały miliony. Mało kto wie, jaki był prywatnie. Tak jego syn mówi o relacji z ojcem
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Śpiewak, którego kochały tłumy. Syn odkrywa, co naprawdę stało za fenomenem Kiepury
Filip Gurłacz, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Przeszedł przez piekło w wieku 13 lat. Dziś inspiruje tysiące. Prawdziwa historia Filipa Gurłacza
Olga Chajdas, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Zamiast Nobla będzie Oscar? Miała być astrofizykiem, została reżyserką. Nie wszyscy jej to wybaczyli…

Akcje

Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
wystawa Nabiści 2_fot. MŁK
Francuscy buntownicy w Łazienkach Królewskich. Ponad 90 arcydzieł do obejrzenia na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”
Współpraca reklamowa
PZU Rafał Majka
Bezpiecznie na rowerze. O odpowiedzialności na drodze rozmawiamy z Rafałem Majką
Współpraca reklamowa
IMG_3365
Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Współpraca reklamowa
HerPrivateHell_SophieThatcher_01
Wychowała się wśród mormonów, dziś wbrew rodzicom gra w filmach grozy. Sophie Thatcher w horrorze „Jej piekło” chwalą wszyscy
Współpraca reklamowa
Le Gosse
Co sprawia, że kolacja zostaje z nami na długo? Chefowie FineDiningWeek® o sztuce mistrzowskich momentów
Współpraca reklamowa
Młoda kobieta na plaży z butelką fizz&go
Co zabrać na plażę? Małe rzeczy, które robią dużą różnicę podczas wakacji
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.