Tamara Gonzalez Perea, znana szerzej jako Macademian Girl, przez lata zachwycała odważnymi stylizacjami i miłością do kolorów. Dziś dawna gwiazda polskiej blogosfery modowej prowadzi znacznie spokojniejsze życie, z dala od medialnego zgiełku. Zamieszkała na wsi, a wraz ze zmianą otoczenia przyszła także mała rewolucja w jej garderobie. Okazało się, że nawet imponująca kolekcja ubrań nie zawsze odpowiada codziennym potrzebom.
WIDEO…
Tamara Gonzalez Perea wybrała życie z dala od blasku fleszy
Tamara Gonzalez Perea zdobyła popularność jako Macademian Girl, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich blogerek modowych. Jej znakiem rozpoznawczym były wyraziste kolory, nieoczywiste połączenia i efektowne kreacje. Przez lata aktywnie działała w branży mody, budując wizerunek osoby, która nie boi się eksperymentować ze stylem.
Nie wszyscy pamiętają, że Tamara Gonzalez Perea była również jedną z prowadzących „Pytanie na śniadanie” w TVP. Z czasem jej życie zaczęło jednak zmierzać w innym kierunku. Głośnym echem odbił się występ Tamary z bębenkami w programie „Sprawa dla reportera” emitowanym w TVP. Nagranie wywołało falę komentarzy. Tamara tłumaczyła później, że stosowane przez nią praktyki mają charakter uzupełniający i nie zastępują konwencjonalnego leczenia. Podkreślała również, że nie obiecuje nikomu uzdrowienia. Mimo medialnej burzy nie zrezygnowała z obranej drogi. Nadal prowadzi warsztaty i konsultacje poświęcone pracy z emocjami, rozwojowi duchowemu oraz metodom, które określa mianem „uzdrawiania dźwiękiem”.
Po tym doświadczeniu celebrytka ograniczyła swoją obecność w mediach, a większą uwagę zaczęła poświęcać rozwojowi duchowemu i osobistemu. Dziś nie zabiega już o rozpoznawalność tak intensywnie jak dawniej. Zamiast życia skupionego wokół mody i kolejnych wydarzeń branżowych wybrała codzienność na wsi.
Co ciekawe, Tamara Gonzalez Perea zajmuje się dziś również przyjmowaniem gości. W Puszczy Białej prowadzi obiekt o nazwie „Czary mary u Tamary – Kocia Oaza”, w którym znajdują się dwa domki: Chata Wiedźmy, przeznaczona dla 12 osób, oraz bardziej kameralny Domek Wróżki, mieszczący 4 osoby. Oprócz noclegów oferuje także rytuały, w tym terapię dźwiękiem. Swoją działalność zaprezentowała w 9. odcinku 3. sezonu programu TVN „Bitwa o gości”, wyemitowanym 4 maja 2026 roku.
Wystąpiła w nim wraz z przyjaciółką, która pomaga jej prowadzić obiekt. „To miejsce jest wynikiem mojej prywatnej drogi. Przez wiele lat byłam influencerką, natomiast odzyskałam swoje korzenie dzięki rozwojowi osobistemu. Moja prababcia była taką szamanką z dżungli. Dostęp do tych darów, które mam, pracy z energią, uzdrawiania, to był proces mojego rozwoju, więc chcę się tym dzielić”, wyznała w programie.
Macademian Girl zmieniła podejście do mody. Tak dziś wygląda jej garderoba
Choć przez dekadę pracy w branży Tamara zgromadziła pokaźną kolekcję ubrań, obecnie nie odczuwa potrzeby regularnego kupowania nowych rzeczy. Chętniej sięga po to, co już ma, i ponownie wykorzystuje swoje dawne stylizacje. „Nie mam skłonności do dużych zakupów. Przez 10 lat mojej pracy w modzie moja garderoba wypełniła się po brzegi i teraz głównie recyklinguję większość swoich kreacji”, wyznała w rozmowie z agencją Newseria.
Zmieniły się również jej przyzwyczajenia zakupowe. Dawna blogerka nie odwiedza już sklepów bez konkretnego celu. Jeśli potrzebuje czegoś nowego, szuka rzeczy, która rzeczywiście przyda jej się na co dzień. „Rzadko chodzę teraz na zakupy. W tej chwili mam tak, że jak czegoś potrzebuję, to wtedy szukam jednej konkretnej rzeczy, ale rzadko wybieram się po prostu na zakupy ubraniowe”, przyznała.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Oni się chyba mnie boją ”. Agata Kulesza szczerze o mężczyznach i miłości. Wie, czego dziś chce
Przeprowadzka na wieś zaskoczyła Tamarę Gonzalez Pereę. „Totalnie nie mam ubrań”
Nowe miejsce zamieszkania postawiło przed Tamarą dość nieoczekiwane wyzwanie. Jej szafa, pełna eleganckich sukienek i garsonek, doskonale sprawdzała się w świecie mody. Znacznie trudniej było jednak znaleźć w niej odpowiedni strój do pracy w ogrodzie.
Zamiast kompletować garderobę w tradycyjnych sklepach, Macademian Girl postanowiła zajrzeć do lokalnych second-handów. Odwiedziła sklepy z odzieżą używaną w Wyszkowie i Ostrowi, gdzie znalazła rzeczy lepiej dopasowane do swojego nowego stylu życia. „Kiedy kupiłam dom na wsi, to okazało się, że mam mnóstwo pięknych sukienek i różnych garsonek, ale totalnie nie mam ubrań, które są do chodzenia na wsi, do pracy w ogrodzie. I á propos recyklingu oraz ekologii, to napadłam wtedy na lokalne wyszkowskie i ostrowskie second handy i tam uzupełniłam swoją garderobę. Skorzystałam więc z tego, co już jest, bo uważam, że tam, gdzie nie musimy, to nie warto przykładać cegiełki do przemiału, który jest w modzie”, opowiedziała agencji Newseria.
Dla Tamary zakupy z drugiej ręki są więc nie tylko praktycznym rozwiązaniem, ale także wyrazem troski o środowisko. Dawna ikona kolorowych stylizacji wciąż interesuje się modą, choć dziś patrzy na nią przede wszystkim przez pryzmat własnych potrzeb i świadomych wyborów.