Colin Anderson zmarł 2 września w wieku 49 lat. Agata Wróbel przekazała informację o śmierci swojego wieloletniego partnera dzień później. Byli razem od 2007 roku, a ich związek przetrwał 18 lat.

WIDEO

player placeholder

Przez lata wspólnie mierzyli się z wieloma życiowymi trudnościami. Ich historia zaczęła się w momencie, gdy oboje znajdowali się na życiowym zakręcie. Po latach Agata Wróbel opowiedziała o początkach tej relacji w autobiografii „Ciężar życia”.

Początek miłości Agaty Wróbel i Colina Andersona. Spotkanie, które odmieniło ich życie

Początek związku Agaty Wróbel z Colinem Andersonem to historia pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Choć ich drogi nie skrzyżowały się w romantycznych okolicznościach, jak to bywa w filmach, ich historia miała swoją niepowtarzalną magię. Jak opowiadała sama Agata Wróbel w swojej autobiografii „Ciężar życia”, ich pierwszy kontakt miał miejsce w Anglii, w czasach, gdy Colin przechodził przez bardzo trudny okres życiowy związany z tragiczną utratą swoich rodziców.

Zobacz także:

„Poznaliśmy się, gdy Colin był w żałobie. Pół roku wcześniej pochował mamę, a przed jej śmiercią zmarł mu ojciec. W dwa lata stracił rodziców i dom” – pisała Agata Wróbel w swojej książce. Okoliczności te zdeterminowały charakter ich pierwszych rozmów i spotkań. Colin, będąc w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia, potrzebował wsparcia i zrozumienia, które w końcu znalazł w Agacie.

Z archiwum TVP
Fot. Jan Bogacz/TVP/East News

Spotkanie Agaty Wróbel i Colina Andersona zaczęło się od grilla

Początek ich znajomości był dość niekonwencjonalny, co tylko podkreślało charakter tej relacji. Agata, wówczas mieszkająca w domu samotnej matki w Islington, zaprosiła Colina na spotkanie towarzyskie, które odbyło się w ogrodzie ośrodka, w którym mieszkała.

„Pomyślałam, że to może dobry moment, by zaprosić Colina i zobaczyć go na własne oczy. Po tych wszystkich rozmowach i wiadomościach wypadało zweryfikować, jaki jest na żywo” – wspominała Agata.

Spotkanie miało formę grilla, który, jak się okazało, nie był wymarzonym początkiem dla żadnego z nich. „Pierwszą randkę mieliśmy w domu samotnej matki, przy grillu zrobionym w ogródku, z obstawą dwóch chłopaków z Polski. Jak romantycznie!” – pisała z humorem Agata.

Mimo początkowego dystansu oboje szybko poczuli, że jest to coś wyjątkowego. Colin, choć początkowo wyglądał na nieśmiałego, z każdą chwilą coraz bardziej się otwierał.

Reporter_baza2
Fot. Leszek Fidusiewicz/REPORTER

Miłość Agaty Wróbel i Colina Andersona nie była łatwa

Choć relacja rozwijała się powoli, wkrótce oboje przekonali się, że łączy ich coś głębszego. Agata Wróbel przyznawała, że początki były trudne, szczególnie ze względu na barierę językową, którą musiała przezwyciężyć, by w pełni poznać swojego przyszłego partnera.

„Po pierwszych tygodniach przełamałam lody w kontaktach z Colinem. Powoli nabierałam odwagi. Zajęło mi trochę czasu, zanim uporałam się z barierą językową” – pisała.

Jednak mimo trudności, które towarzyszyły początkowym spotkaniom, nie dało się ukryć, że oboje czuli się coraz bardziej do siebie przyciągani.

Reporter_baza2
Fot. Leszek Fidusiewicz/REPORTER

„Był niemal łysy, ogolony maszynką na milimetr długości. Urzekła mnie ta mieszanka, zwłaszcza że nie był groźny, tylko serdeczny, kulturalny. I trochę się wstydził. Spodobał mi się” – wspominała Agata, podkreślając, że Colin miał w sobie coś wyjątkowego, co sprawiło, że ich relacja zaczęła się rozwijać.

Agata Wróbel i Colin Anderson spędzili razem 18 lat. Jeszcze w swojej książce sportsmenka z charakterystycznym humorem pisała o długoletniej relacji z ukochanym.

„Colin pozostał ze mną do dziś. Nasz związek osiągnął już pełnoletniość. Śmiejemy się, że przynajmniej nikt nam nie powie, że jesteśmy ze sobą dla kasy” – zaznaczała w swojej książce.

Dziś te słowa nabierają szczególnie poruszającego znaczenia. Colin Anderson zmarł 2 września w wieku 49 lat, kończąc 18-letnią wspólną historię pary...

Reporter_baza2
Fot. Leszek Fidusiewicz/REPORTER

Colin Anderson, 06.03.2010.
Fot. LESZEK FIDUSIEWICZ/REPORTER

Agata Wróbel.
Fot. AKPA