28 sierpnia 2026 roku rozpoczął się nowy rozdział w historii norweskiej monarchii. Po śmierci 89-letniego Haralda V jego syn automatycznie przejął tron i przyjął imię Haakon VIII. Mette-Marit została tym samym królową, a ich córka Ingrid Alexandra — następczynią tronu.

WIDEO

player placeholder

To moment szczególny także z innego powodu. Jeszcze pod koniec lat 90. mało kto wyobrażał sobie Mette-Marit w takiej roli.

Mette-Marit nie miała życiorysu przyszłej królowej

Zanim w jej życiu pojawił się następca tronu, Mette-Marit była przede wszystkim młodą kobietą próbującą znaleźć własną drogę.

Zobacz także:

Dorastała w Kristiansand jako najmłodsza z czworga rodzeństwa. W młodości chętnie korzystała z życia i obracała się w środowisku, które później sama oceniała znacznie bardziej krytycznie. Po latach przyznała publicznie, że jej okres buntu był wyjątkowo intensywny i że podejmowała decyzje, których żałowała.

Był jednak jeszcze jeden element jej biografii, który na przełomie lat 90. i 2000. wzbudzał ogromne emocje.

Mette-Marit była samotną matką.

13 stycznia 1997 roku urodziła syna, Mariusa Borga Høiby'ego. Jego ojcem był Morten Borg, z którym nie stworzyła trwałego związku. Gdy w jej życiu pojawił się Haakon, Marius miał zaledwie kilka lat.

Dzisiaj może dziwić, że fakt posiadania dziecka z poprzedniej relacji urósł wówczas do rangi królewskiego problemu. Trzeba jednak pamiętać, że chodziło o kobietę, która potencjalnie miała zostać żoną przyszłego monarchy.

Prasa szybko zainteresowała się również przeszłością ojca Mariusa, który miał na koncie problemy z prawem związane m.in. z narkotykami. Zaczęto prześwietlać także wcześniejsze życie samej Mette-Marit.

W jednej chwili z anonimowej mieszkanki Kristiansand stała się bohaterką pierwszych stron gazet.

Haakon zakochał się i nie zamierzał słuchać sceptyków

Pierwsze spotkania Haakona i Mette-Marit przez lata obrosły legendami.

W wielu publikacjach przewija się festiwal Quart w Kristiansand, podczas którego ich drogi miały się przeciąć. Niektóre media pisały nawet, że przyszła królowa pracowała tam jako kelnerka.

Pewniejsze informacje wskazują jednak, że para zbliżyła się do siebie w 1999 roku dzięki wspólnym znajomym. To właśnie wtedy zaczęła się relacja, która błyskawicznie przestała być niewinną znajomością.

Haakon miał przed sobą życie rozpisane niemal od urodzenia. Był następcą tronu, synem króla Haralda V i królowej Sonji. Wiedział, że wybór żony nigdy nie będzie traktowany wyłącznie jako jego prywatna sprawa.

Mette-Marit z kolei w żaden sposób nie wpisywała się w tradycyjny obraz królewskiej narzeczonej.

A jednak związek stawał się coraz poważniejszy.

Para zdecydowała się nawet zamieszkać razem przed ślubem, co na początku XXI wieku również wywołało w Norwegii dyskusję.

Haakon pozostawał niewzruszony.

Czytaj też: Wielka Brytania. Na co choruje król Karol III? Lekarze zdradzają prawdę o stanie zdrowia monarchy

Norwegian Royal House Official Photographs 2016
Jørgen Gomnæs, the Royal Court via Getty Images

Dla niej miał być gotów zaryzykować przyszłość na tronie

Do dziś jednym z najczęściej powtarzanych elementów historii Haakona i Mette-Marit jest opowieść o ultimatum, jakie przyszły król miał postawić rodzinie.

Według medialnych relacji następca tronu miał być gotów nawet zrezygnować ze swojej przyszłej roli, gdyby nie pozwolono mu poślubić ukochanej.

Brzmi jak gotowy scenariusz filmu romantycznego, jednak tę część historii należy traktować ostrożnie. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że Haakon formalnie zagroził zrzeczeniem się praw do tronu.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że jasno dawał do zrozumienia, iż zamierza być z Mette-Marit.

Po latach mówił o ich uczuciu w bardzo prosty sposób. To, co ich połączyło, było dla niego zbyt ważne, by mógł z tego zrezygnować.

W pewnym sensie powtarzał historię własnego ojca.

Harald również przez lata walczył o możliwość poślubienia kobiety spoza arystokratycznych kręgów. Jego wybranką była Sonja Haraldsen. Para czekała dziewięć lat, zanim mogła stanąć na ślubnym kobiercu.

Haakon miał więc w najbliższej rodzinie najlepszy możliwy przykład na to, że miłość przyszłego monarchy nie zawsze musi mieścić się w pałacowych wyobrażeniach.

Zaręczyny tylko zwiększyły zainteresowanie przeszłością Mette-Marit

1 grudnia 2000 roku norweski dwór oficjalnie ogłosił zaręczyny Haakona i Mette-Marit.

Od tego momentu nie było już odwrotu.

Kobieta, której kilka lat wcześniej nikt nie kojarzył poza najbliższym otoczeniem, miała zostać księżną koronną Norwegii.

Każdy element jej życiorysu znalazł się pod lupą.

Media wracały do jej dawnych znajomości, imprezowej młodości, poprzednich partnerów i środowiska, w którym się obracała. Dla przeciwników związku stanowiło to argument, że nie jest odpowiednią osobą do reprezentowania monarchii.

Mette-Marit miała więc przed ślubem do wykonania wyjątkowo trudne zadanie: nie tylko przygotować się do życia na dworze, ale również przekonać do siebie opinię publiczną.

I zrobiła coś, co wizerunkowo okazało się przełomowe.

Haakon & Mette-Marit Photocall
Julian Parker/UK Press via Getty Images)

Kilka dni przed ślubem przemówiła do Norwegów

W sierpniu 2001 roku, tuż przed uroczystością, Mette-Marit stanęła przed kamerami i publicznie odniosła się do swojej przeszłości.

Nie próbowała jej upiększać.

Przyznała, że jej młodzieńczy bunt był silniejszy niż u wielu innych osób i że w tamtym okresie przekraczała granice. Powiedziała też, że żałuje części swoich wyborów.

To właśnie ta konferencja stała się jednym z najważniejszych momentów poprzedzających królewski ślub.

Zamiast kolejnych zapewnień ze strony pałacu Norwegowie zobaczyli kobietę, która sama wzięła odpowiedzialność za własną historię.

Nie oznaczało to, że krytyka nagle zniknęła.

Zmienił się jednak sposób, w jaki zaczęto na nią patrzeć.

25 sierpnia 2001 roku Norwegia patrzyła tylko na nich

Ślub odbył się w katedrze w Oslo.

Na uroczystość przybyło ponad 800 gości, w tym przedstawiciele europejskich rodzin królewskich. Mały Marius został paziem.

Szczególną uwagę zwrócił sposób, w jaki przyszli małżonkowie rozpoczęli ceremonię.

Haakon spotkał narzeczoną przy wejściu do świątyni, a następnie razem przeszli nawą. Był to gest symboliczny — zamiast tradycyjnego obrazu panny młodej prowadzonej przez ojca zobaczono parę wchodzącą wspólnie w nowe życie.

Jeszcze tego samego wieczoru król Harald oficjalnie powitał Mette-Marit w rodzinie.

W przemówieniu mówił o jej otwartości, odwadze i determinacji. Wyraźnie dał tym samym do zrozumienia, że synowa może liczyć na jego akceptację.

Dla kobiety, która kilka miesięcy wcześniej musiała tłumaczyć się całemu krajowi ze swojej młodości, trudno było wyobrazić sobie bardziej symboliczny moment.

Mette-Marit stworzyła rodzinę z przyszłym królem

Po ślubie Haakon i Mette-Marit rozpoczęli wspólne życie jako książęca para.

W styczniu 2004 roku urodziła się ich córka, Ingrid Alexandra. W grudniu 2005 roku na świat przyszedł syn, Sverre Magnus.

Marius wychowywał się razem z nimi, ale jego sytuacja formalna zawsze była inna. Nie otrzymał królewskiego tytułu i nie znalazł się w linii sukcesji.

Po śmierci Haralda V układ sukcesji ponownie się zmienił.

Haakon został królem, a Ingrid Alexandra jest obecnie pierwsza w kolejce do norweskiego tronu.

Historia rodziny, która zaczęła się od obyczajowego zamieszania, zaprowadziła Mette-Marit dokładnie tam, gdzie jej krytycy najmniej spodziewali się ją kiedyś zobaczyć.

Na tron.

Ale droga do tego momentu miała jeszcze bardzo bolesny etap.

Diagnoza zmieniła życie Mette-Marit

W 2018 roku dwór poinformował, że u Mette-Marit zdiagnozowano przewlekłe włóknienie płuc.

Choroba zaczęła z czasem coraz mocniej ograniczać jej aktywność.

Mette-Marit nie zniknęła z życia publicznego, ale jej harmonogram musiał być dostosowywany do stanu zdrowia.

W 2026 roku sytuacja stała się znacznie poważniejsza.

5 czerwca norweski dwór ogłosił, że z powodu postępującej, zagrażającej życiu choroby płuc została wpisana na listę osób oczekujących na transplantację.

Zaledwie kilkanaście dni później pojawił się kolejny komunikat.

17 czerwca Mette-Marit przeszła w Oslo udany przeszczep płuc. Haakon zmodyfikował wówczas swój oficjalny kalendarz, aby móc wspierać żonę podczas leczenia.

Dwa miesiące później życie rodziny królewskiej ponownie zmieniło się nieodwracalnie.

Harald V zmarł, a Haakon został królem.

Mette-Marit formalnie została królową w czasie, gdy nadal przechodziła trudną rekonwalescencję.

1 września zabrakło jej podczas konstytucyjnej przysięgi Haakona przed parlamentem. Powodem były komplikacje po transplantacji wymagające dalszej obserwacji lekarskiej.

Najtrudniejszy rok w ich małżeństwie?

Problemy zdrowotne nie były jedynym dramatem, z którym Haakon i Mette-Marit musieli się ostatnio zmierzyć.

W czerwcu 2026 roku Marius Borg Høiby został skazany przez sąd w Oslo na cztery lata więzienia. Uznano go za winnego m.in. dwóch gwałtów, napaści i przemocy w bliskiej relacji. Został uniewinniony od części pozostałych zarzutów, a jego prawnicy zapowiedzieli odwołanie od części wyroku.

Marius nie jest członkiem norweskiego domu królewskiego w sensie formalnym i nie posiada tytułu, jednak jako najstarszy syn Mette-Marit jego sprawa nieuchronnie odbiła się również na wizerunku rodziny.

W tym samym czasie ponownie głośno zrobiło się o dawnych kontaktach Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem.

Królowa przyznała, że utrzymywała z nim znajomość, i publicznie wyrażała żal z tego powodu. W marcu 2026 roku mówiła, że została przez niego zmanipulowana i oszukana. Ujawnione dokumenty pokazały, że kontakt był bardziej rozbudowany, niż wcześniej wiedziała opinia publiczna. Mette-Marit nie jest oskarżana o udział w przestępstwach Epsteina.

To wszystko wydarzyło się w roku, w którym walczyła również o własne zdrowie.

Kiedyś pytano, czy nadaje się na księżną. Dziś jest królową

Historia Haakona i Mette-Marit zdecydowanie nie jest prostą królewską bajką.

Poznali się jako dwoje ludzi pochodzących z zupełnie różnych światów.

On od dziecka przygotowywany był do objęcia tronu.

Ona miała za sobą burzliwą młodość, poprzedni związek i wychowywała kilkuletniego syna.

Ich relację analizowano, oceniano i podważano. Mette-Marit przez lata musiała udowadniać, że potrafi odnaleźć się w roli, której — zdaniem wielu — nigdy nie powinna była otrzymać.

Haakon został jednak przy swoim wyborze.

25 sierpnia 2001 roku wziął z nią ślub.

Dokładnie ćwierć wieku później ich małżeństwo weszło w zupełnie nowy etap.

On jest królem Haakonem VIII.

Ona — królową Mette-Marit.

I chyba właśnie w tym tkwi najbardziej niezwykły element ich historii. Kobieta, o której przed laty dyskutowano, czy w ogóle powinna wejść do norweskiej rodziny królewskiej, dziś stoi na jej czele u boku męża.

The Wedding Of Crown Prince Haakon Of Norway & Mette-Marit
Julian Parker/UK Press via Getty Images)

Wedding Of Swedish Crown Princess Victoria & Daniel Westling - Arrivals
Dominique Charriau / Contributor