Choć jej ojciec od dekad należy do największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, ona wybrała życie z dala od rodzimego show-biznesu. Alicja Borysewicz, młodsza córka legendarnego gitarzysty Lady Pank, jako kilkuletnia dziewczynka wyjechała z mamą do Włoch. Dziś ma 29 lat, mieszka w Bolonii, rozwija karierę zawodową i układa sobie życie na własnych zasadach. Ma za sobą studia na prestiżowej włoskiej uczelni, a jej osiągnięcia zostały docenione przez wykładowców. Mimo dzielących ich kilometrów z ojcem łączy ją wyjątkowa więź. Jan Borysewicz nie ukrywa, że rozmawiają nawet kilka razy dziennie. Jak dziś wygląda życie jego ukochanej córki?
WIDEO…
Po rozstaniu rodziców wyjechała z mamą do Włoch. Tam zaczęło się jej nowe życie
Dla milionów Polaków Jan Borysewicz jest przede wszystkim gitarzystą Lady Pank, twórcą niezapomnianych przebojów i jedną z najbardziej charakterystycznych postaci rodzimego rocka. Jego życie prywatne nie zawsze jednak układało się równie harmonijnie jak muzyczna kariera.
Artysta jest ojcem dwóch córek. Starsza, Joanna, przyszła na świat w czasie jego małżeństwa z Danutą. Młodsza, Alicja, urodziła się w 1997 roku, gdy muzyk był związany ze swoją drugą żoną, Patrycją Sinkowską.
To właśnie narodziny Alicji stały się dla niego jednym z najważniejszych wspomnień związanych z ojcostwem. Nie oznaczało to jednak, że ich rodzinne życie potoczyło się bez komplikacji.
Małżeństwo Borysewicza i Sinkowskiej nie przetrwało. Po rozstaniu Patrycja zdecydowała się wyjechać z córką do Włoch. Alicja przeprowadziła się tam w 2004 roku, mając zaledwie kilka lat. Najpierw przez długi czas mieszkała w Abruzji, a w 2017 roku przeniosła się do Bolonii.
To właśnie Włochy stały się miejscem, w którym dorastała, zdobywała wykształcenie i zaczęła budować dorosłe życie. Choć jej ojciec pozostał w Polsce, odległość nie przekreśliła ich bliskiej relacji.
Najpierw wybrała prawo, ale odnalazła się gdzie indziej. Córkę Jana Borysewicza wyróżniła włoska uczelnia
Choć wychowywała się w cieniu wielkiej muzycznej sławy ojca, Alicja postanowiła poszukać własnej drogi. Jej zainteresowania skierowały ją w stronę zupełnie innej dziedziny.
Jednym z pierwszych wyborów były studia prawnicze na Uniwersytecie Roma Tre. Z czasem okazało się jednak, że bardziej pociąga ją świat kreatywności, projektowania i komunikacji. Ostatecznie ukończyła Communication Design na włoskiej uczelni, IAAD.
I był to wybór, który przyniósł jej sukces.
W roku akademickim 2022/2023 Alicja znalazła się w gronie absolwentów wyróżnionych przez uczelnię w kategorii „Best graduated”. Jej projekt dyplomowy „OPINIA” również zwrócił uwagę szkoły.
Zaproponowała w nim stworzenie platformy z recenzjami barów i restauracji, skierowanej do studentów oraz młodych pracowników, którzy chcą korzystać z życia towarzyskiego, ale muszą liczyć się z ograniczonym budżetem.
Sama Alicja przyznawała, że droga do odnalezienia własnego miejsca nie była oczywista. Po zakończeniu nauki podzieliła się na LinkedIn osobistą refleksją. Wspominała wcześniejsze próby podążania ścieżkami, które nie do końca do niej pasowały. Dopiero studia projektowe pozwoliły jej lepiej zrozumieć swoje możliwości i uwierzyć we własny potencjał.
Na oficjalnym profilu uczelni opowiadała też o swoich zainteresowaniach. Wśród nich wymieniła fotografię i gotowanie. Podkreślała, że w projektowaniu szczególnie fascynuje ją myślenie strategiczne oraz umiejętność łączenia kreatywności z konkretnymi ograniczeniami.
Dziś mieszka i pracuje w Bolonii. Wiadomo, z jaką firmą jest związana
Po ukończeniu studiów Alicja pozostała we Włoszech. To właśnie tam rozwija swoje życie zawodowe, z którego — jak zdradził jej ojciec — jest bardzo zadowolona.
W kwietniu 2026 roku Jan Borysewicz opowiadał o młodszej córce w programie „Dzień dobry TVN”. Nie ukrywał, że jest szczęśliwy, widząc, jak układa sobie dorosłość.
„Mieszka w Bolonii i ma świetną pracę, jest zachwycona” — mówił muzyk.
Choć nie zdradził szczegółów dotyczących jej stanowiska, pewne informacje można odnaleźć na publicznym profilu zawodowym Alicji.
Na LinkedIn jako firma, z którą jest związana, widnieje Dinova, przedsiębiorstwo z siedzibą w Bolonii, działające w branży technologicznej i zajmujące się m.in. transformacją cyfrową. Jej aktywność zawodowa nadal łączy się z obszarem projektowania i komunikacji, którym poświęciła lata nauki. Sam publicznie dostępny profil nie pozwala jednak jednoznacznie ustalić, jakie stanowisko obecnie zajmuje.
A jak wygląda jej życie poza pracą?
Alicja od czasu do czasu pokazuje fragmenty swojej codzienności w mediach społecznościowych. Na Instagramie publikowała zdjęcia z Bolonii, Wenecji czy Palermo. Wśród fotografii można było znaleźć również kadry z partnerem.
Wiele wskazuje na to, że we Włoszech znalazła przestrzeń, by rozwijać własne zainteresowania i zawodowe ambicje. O tym, jak dobrze się tam odnajduje, najwięcej mówią słowa jej ojca.
Jan Borysewicz napisał dla niej utwór. Na gitarze zachował niezwykłą pamiątkę
W historii relacji Jana Borysewicza z młodszą córką jest coś szczególnie poruszającego. Muzyk nigdy nie ukrywał, że jej narodziny miały dla niego wyjątkowe znaczenie.
W książce „Jan Borysewicz. Mniej obcy”, będącej zapisem rozmów z Marcinem Prokopem, wrócił pamięcią do bolesnego doświadczenia, jakim była śmierć jego matki. Właśnie w tym kontekście opowiedział o pojawieniu się Alicji na świecie.
„Gdy się urodziła Alicja, to było tak, jakby Bóg w zamian za moją mamę dał mi to dziecko” — wyznał.
Nie były to jedynie słowa. Uczucia do córki znalazły odzwierciedlenie także w jego twórczości.
Na albumie Lady Pank „Łowcy głów” z 1998 roku znalazł się instrumentalny utwór „Dla Alicji”, który muzyk zadedykował właśnie jej. To osobisty ślad obecności dziewczynki w życiu artysty.
Jest jeszcze jedna pamiątka, którą Borysewicz zachował na lata. Na jednej z jego gitar znajduje się odcisk dłoni córki.
Kiedy w kwietniu 2026 roku Marcin Prokop zapytał muzyka o moment, w którym najmocniej poczuł, czym jest ojcostwo, ten wrócił do dnia narodzin Alicji. Wspominał chwilę, gdy trzymając ją na rękach, wynosił ją ze szpitala do samochodu.
To właśnie ten obraz zapamiętał jako jeden z najważniejszych momentów swojego życia.
Rozmawiają nawet kilka razy dziennie. Alicja publicznie wsparła też ojca
Choć od ponad dwóch dekad Alicja mieszka we Włoszech, jej relacja z ojcem pozostaje niezwykle bliska. Jan Borysewicz przyznaje, że odległość nie przeszkadza im w regularnych rozmowach.
„Z Alicją mam kontakt codziennie, dwa-trzy razy dziennie” — zdradził w „Dzień dobry TVN”.
Dodał również, że córka często przyjeżdża do Polski i odwiedza go. O ich serdecznej relacji można było przekonać się także kilka lat temu, gdy muzyk opublikował archiwalne zdjęcie z okazji jej 23. urodzin.
„Kochanie, wszystkiego najlepszego na Twoje 23. urodziny. Kocham Cię” — napisał wtedy. Alicja odpowiedziała mu podziękowaniem.
Niedawno pojawił się kolejny drobny, ale wymowny gest z jej strony.
Na swoim profilu na LinkedIn Alicja udostępniła wiadomość o dostępności filmu „Mniej obcy”, inspirowanego historią Jana Borysewicza, na włoskim Netfliksie. Produkcja, opowiadająca o życiu i muzycznej drodze lidera Lady Pank, trafiła na platformę w październiku 2026 roku.
Tym razem to córka publicznie zwróciła uwagę na ważny moment w karierze ojca. Jej aktywność w mediach społecznościowych pokazuje, że choć od lat mieszka poza Polską i rozwija własną karierę, wciąż z zainteresowaniem śledzi jego zawodowe osiągnięcia.
Alicja Borysewicz ma dziś 29 lat. W Bolonii zbudowała własną codzienność, zdobyła wykształcenie i rozpoczęła życie zawodowe. Ale więź z ojcem, o której ten tak często mówi z czułością, pozostała ważną częścią jej historii.
I być może najlepiej symbolizuje ją właśnie ten niewielki odcisk dziecięcej dłoni, który Jan Borysewicz zachował na swojej gitarze.
Jan Borysewicz z córką Alicją
Jan Borysewicz z córką Alicją 2 października 2002
Źródła: Dzień Dobry TVN, VIVA.pl, Wprost, IAAD, LinkedIn, Plejada, Gazeta Pomorska, Interia Muzyka, Dinova, Netflix.