Choć nazwisko Leszczyński od lat budzi emocje w świecie polskich mediów, dziś coraz częściej mówi się o Vesnie Leszczyńskiej. Córka zmarłego krytyka muzycznego nie tylko dorastała w artystycznym otoczeniu, ale sama zaczyna pisać własną historię. Jej wejście do show-biznesu, sceniczne sukcesy i konsekwentny rozwój sprawiają, że trudno przejść obok niej obojętnie.
WIDEO…
Vesna Leszczyńska – kim jest córka Roberta Leszczyńskiego
Vesna Leszczyńska to córka Roberta Leszczyńskiego i Alicji Borkowskiej. Urodziła się w 2004 roku i jest najstarszą z trójki dzieci znanego krytyka muzycznego. Ma młodszą siostrę Paulinę, urodzoną w 2007 roku, oraz przyrodnią siostrę Keirę, również urodzoną w 2007 roku.
Jej dzieciństwo naznaczyła ogromna strata. Robert Leszczyński zmarł 1 kwietnia 2015 roku w Warszawie w wieku 48 lat. To wydarzenie wstrząsnęło nie tylko światem mediów, ale przede wszystkim jego rodziną.
Przełom w karierze: musical „Metro” i wielka szansa
Talent Vesny Leszczyńskiej nie pozostał niezauważony. Młoda artystka otrzymała szansę od Janusza Józefowicza i wystąpiła w kultowym musicalu „Metro”, który świętował swoje 30-lecie.
Na scenie pojawiła się u boku swojej mamy, Alicji Borkowskiej. To symboliczne – historia zatoczyła koło. Jak wspominała wokalistka:
„Ja wchodzę do teatru, a tu wychodzi Józek. Mówi do mnie: „A to twoja córka. To dlaczego ona jeszcze do mnie nie przyszła? Co to jest?””.
Sama Vesna nie ukrywa, że czuła, jakby ta droga była jej pisana:
„To było mi trochę przeznaczone. Jeśli mama była, to ja też będę”.
Casting okazał się dla niej momentem przełomowym:
„Zaśpiewałam standard jazzowy i to mnie trochę ściągnęło na ziemię, bo pierwszy raz ktoś skrytykował mój śpiew. Przestałam bazować na tym, że dostałam dar od losu, tylko po prostu zaczęłam bardzo ciężko pracować”.
Pasja, scena i nauka – nie tylko muzyka
Vesna Leszczyńska od najmłodszych lat rozwijała talent muzyczny. Ukończyła szkołę muzyczną i zdobyła dyplom wiolonczelistki. Gra także na skrzypcach i tworzy muzykę w klimacie jazzu.
Jak sama przyznaje:
„Najbliżej memu sercu jest wokal, bo śpiewam niemal od samego początku, a skrzypcami zainteresowałam się od niedawna”.
I dodaje:
„Śpiewanie i teatr zajmują obecnie najwięcej miejsca w moim sercu. Zaczęłam bardzo dużo pracować nad sobą w tym zakresie. Trafiłam do świata inspirujących ludzi – malarzy, przedstawicieli teatru, aktorów i dziennikarzy i głęboko w niego wsiąknęłam”.
Co ciekawe, jej droga to nie tylko scena. Vesna Leszczyńska w ubiegłym roku obroniła się na wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie z dyplomem i podpisała je słowami: "obroniona na 5, mama jest ze mnie dumna ubóstwiam moich przyjaciół".
Dodatkowo nagrała piosenkę przewodnią do serialu „Mental” i tworzy własne kompozycje.
Bolesna strata, która zmieniła wszystko
1 kwietnia to dla Vesny Leszczyńskiej data, która nigdy nie będzie zwyczajna. Właśnie minęła 11. rocznica śmierci Roberta Leszczyńskiego – ojca, który był dla niej całym światem.
Gdy odszedł, miała zaledwie 11 lat. W jednej chwili jej rzeczywistość pękła na pół – dzieciństwo, które jeszcze trwało, zderzyło się z doświadczeniem straty, na które nie da się przygotować.
W niezwykle osobistej rozmowie z Krystyną Pytlakowską odsłoniła emocje, które długo w niej dojrzewały:
„Kiedyś mi się śnił, ale już przestał (...). To tata najbardziej we mnie wierzył i mnie wspierał. Chciałam, aby zobaczył, jak nagrywam płytę albo śpiewam na koncercie. Nie będzie go przy tym”.
To nie są tylko wspomnienia. To obrazy – bardzo konkretne, czułe, niemal namacalne:
„Gdy kładę się spać, często myślę, jak fajnie byłoby, gdyby tata był tutaj blisko, siedział na skraju łóżka i rozmawialibyśmy o moich ulubionych artystach – Shawnie Mendesie i Charlie Puthu”.
Ich relacja była pełna bliskości i swobody:
„Nauczył mnie, jak wchodzić na dach budynku, kiedy przyjeżdżałam do niego w weekendy. Pozwalał mi na dużo więcej niż mama. I zawsze zabierał mnie do kina”.
Dziś emocje wciąż wracają – szczególnie w takie dni jak ten. Vesna Leszczyńska uczciła 11. rocznicę odejścia taty, publikując na swoim Instagramie dwa zdjęcia. Jedno z nich opatrzyła poruszającym podpisem:
„Jak ja nie cierpię 1 kwietnia. Tęsknię za Tobą ogromnie tato”.


Już w 2018 roku mówiła szczerze:
„Trochę się pogodziłam z tym, że taty już nie ma, bo minęły trzy lata. Ale cały czas bardzo tęsknię”.
Z czasem przyszła akceptacja, choć nie oznaczała zapomnienia. W rozmowie z Piotrem Wojtasikiem dla „Dzień Dobry TVN” w 2020 roku przyznała:
„Jestem na takim etapie żałoby, że już się z tym pogodziłam. Jeszcze dwa lata temu nie potrafiłam się z tym pogodzić, coś w mojej głowie krzyczało. A teraz zaakceptowałam fakt, że nie mam na to wpływu i wspominam mojego ojca bez łez”.
I dodała z charakterystyczną dla siebie szczerością:
„Mój tata uważał, że anioły są nudne. Myślę, że jest teraz nadwornym DJ-em diabła. To jest bardzo w jego stylu”.
Vesna Leszczyńska dziś – własna droga i własne zasady
Dziś Vesna Leszczyńska ma 23 lata i coraz śmielej kroczy wyznaczoną sobie ścieżką. Tworzy, komponuje i występuje, rozwijając swoją pasję.
Choć dorastała w blasku fleszy, dziś świadomie buduje swoją karierę. To dopiero początek jej drogi – ale już teraz widać, że nazwisko Leszczyńska jeszcze nieraz wybrzmi w świecie muzyki.


Źródła: viva.pl, kozaczek.pl



























