Weronika Rosati, Viva! 2014
Fot. Marlena Bielińska/Move
O TYM SIĘ MÓWI

Weronika Rosati zdecydowała się na daleką podróż!

Czy nie była zbyt wyczerpująca dla małego dziecka?

Sabina Zięba 25 lutego 2018 18:00
Weronika Rosati, Viva! 2014
Fot. Marlena Bielińska/Move

W grudniu zeszłego roku Weronika Rosati urodziła w Stanach Zjednoczonych swoje pierwsze dziecko, owoc związku ze starszym od niej o 18 lat lekarzem Robertem Śmigielskim. Od tamtej pory młoda mama często publikuje w Internecie zdjęcia ze spacerów, na których widać, że macierzyństwo bardzo jej służy. Choć wszyscy spodziewali się, że artystka zostanie w USA jeszcze przez jakiś czas, ta zdecydowała się na wyczerpującą podróż!

Powrót Weroniki Rosati do Polski

Przez ponad dwa miesiące Weronika Rosati opiekowała się córeczką Elżbietą w samotności, bo mimo początkowej pomocy mamy, ta musiała szybko wracać do pracy. Jej partner również nie mógł aktorce towarzyszyć w Los Angeles ze względu na swoje zobowiązania zawodowe. Teraz jednak po czterech miesiącach nieobecności w Polsce artystka wróciła do kraju! 

Mimo lotu z dwumiesięcznym dzieckiem, artystka wraz z mamą zrezygnowały z miejsc w biznes klasie i wybrały mniej wygodną klasę ekonomiczną. Informator magazynu Fakt podaje: „Weronika nie lubi wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Ponieważ miała obok siebie mamę, która pomaga jej w opiece nad Elżbietką to nic więcej nie było jej potrzebne”. Okazało się również, że w samolocie spotkała się z Edytą Górniak, którą od lat podziwia. Myślicie, że teraz również i ukochanemu Weroniki będzie łatwiej pogodzić swój wymagający zawód z życiem prywatnym?

Weronika Rosati z córką Elizabeth
Fot. Instagram @weronikarosati

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.