Reklama

Choć od emisji programu „Jestem jaki jestem” minęło już ponad 20 lat, archiwalne sceny z udziałem Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż wywołują emocje. Tym razem dyskusję rozpętał wpis psychologa Łukasza Gniocha, który zwrócił uwagę na zachowania określane jako przemoc psychiczna. Wśród setek komentarzy niespodziewanie pojawił się również głos samego muzyka. Jego krótka odpowiedź błyskawicznie stała się jednym z najczęściej cytowanych elementów całej internetowej dyskusji.

Stare nagrania wróciły do sieci. Tym razem wywołały zupełnie inną reakcję

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny do medialnych nagłówków sprawił, że internauci ponownie zaczęli przypominać fragmenty programu „Jestem jaki jestem”. Reality show, które ponad 20 lat temu pozwalało zajrzeć do ich życia prywatnego, dziś stało się punktem wyjścia do rozmowy o zachowaniach, które wielu odbiorców ocenia już inaczej niż w czasie emisji programu.

Dyskusję rozpętał wpis psychologa Łukasza Gniocha. Do publikacji dołączono kompilację scen z programu, a specjalista zwrócił uwagę na to, jak wygląda przemoc psychiczna i jakie może pozostawiać konsekwencje.

„Przemoc psychiczna nie zostawia siniaków, ale może pozostawić głębokie rany w poczuciu własnej wartości, zaufaniu do siebie i relacjach z innymi. Jeśli często czujesz, że musisz się tłumaczyć, boisz się powiedzieć, co myślisz, albo masz wrażenie, że »to z tobą jest coś nie tak«, warto zatrzymać się i przyjrzeć tej relacji. Zdrowa relacja daje poczucie bezpieczeństwa, szacunku i przestrzeni do bycia sobą” – napisał psycholog.

Pod wpisem niemal natychmiast pojawiły się setki komentarzy.

Michał Wiśniewski: „Wstyd mi za całą masę swoich zachowań”

Wśród komentujących niespodziewanie pojawił się również sam Michał Wiśniewski. Artysta odniósł się do krytycznych opinii i nie ukrywał, że z perspektywy czasu wiele swoich zachowań ocenia zupełnie inaczej.

„Wstyd mi za całą masę swoich zachowań. Oczywiście, że tak. Ale oceniać na podstawie wycinka z wieloletniej relacji? Brawo brawo!” – napisał.

To właśnie te słowa stały się jednym z najczęściej cytowanych fragmentów całej dyskusji. Wiśniewski z jednej strony przyznał, że odczuwa wstyd wobec części swojej przeszłości, z drugiej zwrócił uwagę, że kilkuminutowa kompilacja nie oddaje obrazu wieloletniej relacji.

Komentarze podzieliły internautów

Wypowiedź muzyka nie zakończyła dyskusji. Wręcz przeciwnie – pod jego komentarzem pojawiły się dziesiątki kolejnych wpisów.

Część internautów uznała, że archiwalne nagrania są wystarczającym powodem do krytyki.

„To nie jest jeden wycinek. Smutne to” – napisała jedna z komentujących.

Inni podkreślali, że niezależnie od okoliczności w relacjach najważniejszy pozostaje wzajemny szacunek.

„Jak by nie było po prostu nie zwraca się w taki sposób do ludzi, szacunek i pokora” – czytamy w jednym z komentarzy.

Nie zabrakło jednak także głosów wspierających artystę. Część osób zwracała uwagę, że przyznanie się do błędów wymaga odwagi.

„Nie znam człowieka, który przeżył życie bez błędów. Różnica polega na tym, że jedni mają odwagę się do nich przyznać, a inni wolą udawać świętych i osądzać innych. Szacunek za szczerość Michałku” – napisała jedna z internautek.

Pojawiły się również komentarze apelujące, by nie wracać do wydarzeń sprzed lat.

„Po co to wywlekać... to już było... teraz są starsi i mądrzejsi. Pozwólcie im cieszyć się miłością, która nigdy nie przeminęła” – stwierdziła jedna z użytkowniczek.

Nie wszyscy podzielali jednak ten punkt widzenia. Wśród wpisów znalazły się także pełne niepokoju reakcje dotyczące ponownego związku byłych małżonków.

„Oby znowu nie cierpiała” – napisała jedna z komentujących.

Mandaryna, Michał Wiśniewski
Mandaryna, Michał Wiśniewski Palicki/AKPA

Dawne reality show znów stało się tematem rozmów

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od lat budzi ogromne emocje, ale tym razem to nie ich życie uczuciowe znalazło się w centrum uwagi. Powrót archiwalnych nagrań sprawił, że wiele osób spojrzało na znane sceny z zupełnie nowej perspektywy.

Komentarz wokalisty pokazał, że również on zdecydował się zmierzyć z własną przeszłością. Jego słowa otworzyły kolejną dyskusję – nie tylko o tym, jak dziś oceniamy zachowania sprzed lat, ale także o tym, czy publiczne przyznanie się do błędów może zmienić sposób, w jaki odbierana jest historia znana milionom widzów.

Mandaryna, Michał Wiśniewski
Mandaryna, Michał Wiśniewski Warda/AKPA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...