Koncert poświęcony Stanisławowi Soyce miał wyjątkowo rodzinny charakter. Obok znanych artystów na scenie pojawili się także jego bliscy, a szczególne emocje wzbudził występ Niny Sojki. Wnuczka muzyka nie po raz pierwszy pokazała swoje wokalne umiejętności, ale to właśnie występ w Operze Leśnej sprawił, że szerzej zainteresowała się nią publiczność.

WIDEO

player placeholder

Nina Sojka wystąpiła w Sopocie podczas koncertu ku pamięci Stanisława Soyki

Tegoroczny Top of the Top Sopot Festival rozpoczął się od koncertu poświęconego pamięci Stanisława Soyki. W Operze Leśnej pojawili się nie tylko zaproszeni artyści, ale także członkowie rodziny muzyka.

Na scenie wystąpiła między innymi jego wnuczka Nina Sojka. Wspólnie z Kasią Sienkiewicz zaśpiewała utwór „Są na tym świecie rzeczy” z repertuaru swojego dziadka. Ten moment należał do najbardziej osobistych części całego wieczoru.

Zobacz także:

Nina pojawiła się również w zbiorowym wykonaniu utworu „Zależy mi”, w którym uczestniczyli bliscy Stanisława Soyki i zaproszeni artyści.

Tuż przed wyjściem na scenę Nina udzieliła krótkiego wywiadu. Padło w nim pytanie, które — jak sama przyznała — słyszy również od swoich bliskich: czy zamierza pójść w ślady dziadka.

„To jest pytanie, dużo osób mi je z rodziny zadaje. Dużo o tym myślałam. Również przez mojego dziadka poszłam do szkoły muzycznej na fortepian, także kiedyś było takie marzenie, aczkolwiek odsuwam się troszkę od tego. Nie wiem, jak pokaże czas. Oczywiście występowanie na scenie jest dla mnie ogromną przyjemnością, ale zobaczymy, co czas pokaże” – powiedziała Nina Sojka.

Jej słowa pokazują, że choć muzyka od dawna jest obecna w jej życiu, Nina nie przesądza jeszcze, czy właśnie z nią zwiąże swoją przyszłość. Jednego była jednak pewna: występowanie na scenie daje jej ogromną przyjemność.

Kim jest Nina Sojka? Muzyka towarzyszy jej od najmłodszych lat

Nina Sojka jest córką Antoniego, jednego z czterech synów Stanisława Soyki. Muzyką interesuje się od najmłodszych lat, a swoje umiejętności rozwijała również w szkole muzycznej. Jak sama zdradziła przed sopockim występem, do szkoły muzycznej na fortepian trafiła także za sprawą swojego dziadka.

Przez pewien czas pojawiało się nawet marzenie o związaniu przyszłości z muzyką. Dziś Nina podchodzi do tego znacznie ostrożniej i nie chce deklarować, czy pójdzie zawodowo tą drogą.

Nie był to również jej pierwszy kontakt z publicznym śpiewaniem. W 2018 roku Stanisław Soyka opublikował ich wspólne wykonanie kolędy „Gdy śliczna Panna”.

Trzy lata później Nina nagrała utwór „Zabiorę Ciebie” razem ze swoim ojcem, Antonim Sojką.

Muzyka była więc obecna w jej życiu na długo przed występem w Operze Leśnej. Szczególne znaczenie miała także relacja z dziadkiem, który dostrzegał jej muzykalność i z uwagą obserwował rozwój wnuczki.

Stanisław Soyka mówił o talencie wnuczki. „Jest niezwykle muzykalna”

Stanisław Soyka publicznie mówił o Ninie z dużym ciepłem. W rozmowie z Salon24 wspominał wspólne śpiewanie i jednocześnie podkreślał, że nie chce decydować za wnuczkę, jaką drogę powinna wybrać.

„Śpiewam z Niną, moją wnuczką, która jest niezwykle muzykalna” – mówił Stanisław Soyka.

W tej samej wypowiedzi wracał także do własnych rodzinnych doświadczeń związanych z muzyką.

„Miałem dwóch dziadków, a dziadek ze strony mamy był muzykiem samoukiem, wiejskim organistą. Słyszał moją muzykalność i powtarzał mojej mamie »Ucz tego synka!«”.

Artysta zaznaczał przy tym, że jego własna droga była świadomym wyborem i chciał dać podobną swobodę kolejnym pokoleniom swojej rodziny.

„To, że jestem, kim jestem, to był mój wybór i chcę, aby moje wnuki, tak jak wcześniej moje dzieci, również mogły same podjąć decyzję, jaką iść drogą” – opowiadał.

Wnuczka Stanisława Soyki zebrała po występie falę pochwał

Po koncercie Nina Sojka znalazła się w centrum zainteresowania widzów. Szczególnie dużo emocji wywołał duet z Kasią Sienkiewicz.

Internauci nie kryli uznania dla młodej wokalistki.

„Piękny głos i pięknie zaśpiewała, brawo Nina”, „Niesamowity talent”, „Przepięknie zaśpiewane” – pojawiało się w komentarzach.

Wśród reakcji znalazły się także bardziej osobiste słowa odnoszące się do relacji Niny z dziadkiem.

„Dziadek byłby dumny – piękny głos wnuczki Niny” – napisał jeden z widzów.

Sam występ miał szczególny ciężar emocjonalny. Nina nie pojawiła się bowiem na scenie przypadkowo. Od lat rozwija muzyczne zainteresowania, wcześniej śpiewała ze Stanisławem Soyką i nagrywała z własnym ojcem.

Jej obecność w koncercie „Stanisław Soyka. Absolutnie” połączyła więc rodzinny wymiar wydarzenia z muzyką, którą artysta dzielił z bliskimi. W Sopocie Nina Sojka nie tylko przypomniała o tej więzi, ale po raz kolejny pokazała publicznie własne wokalne możliwości.

Nina Soyka, TOP OF THE TOP Sopot Festival 2026
Marcin Gadomski/AKPA /

Nina Soyka, TOP OF THE TOP Sopot Festival 2026