Maja Frykowska
Fot. Marta Wojtal
niezwykłe relacje

„Jestem do niego bardzo podobna”. Maja Frykowska opowiedziała o swoim dziadku

„Gdyby teraz żył, mielibyśmy bardzo dobre relacje”

Ksenia Krasko 22 lipca 2022 14:15
Maja Frykowska
Fot. Marta Wojtal

Już wkrótce miną 53 lata od bestialskiego zabójstwa Sharon Tate, żony Romana Polańskiego. Członkowie sekty Charlesa Mansona, odpowiedzialni za okrutną zbrodnię, zamordowali wszystkie osoby, znajdujące się w domu aktorki, w tym Wojciecha Frykowskiego. Jak producenta filmowego i artystę wspomina jego wnuczka, Maja Frykowska?

Maja Frykowska o swoim dziadku, Wojciechu Frykowskim

„Ta tragedia wydarzyła się, kiedy nie było mnie jeszcze na świecie, ale nie sposób jest odciąć się od tamtych wydarzeń, którymi do dzisiaj żyje cały świat. To był bardzo ciężki czas dla całej rodziny, zwłaszcza dla mamy mojego dziadka, Teofili, która w grudniu 1968 roku pochowała swojego męża, a w sierpniu 1969 roku swojego syna Wojtka”, wyznała Maja Frykowska w rozmowie z portalem Super Express.

Maja Frykowska przyznaje, że zna dziadka z opowieści jego brata, producenta Jerzego Kajetana Frykowskiego. „Często słyszę, że jestem do niego bardzo podobna. Sądzę, że gdyby teraz żył, mielibyśmy bardzo dobre relacje. W swej książce poświęcam mu cały rozdział Fryko. Miał niebywały urok osobisty i był bardzo czuły wobec innych ludzi”, wspomina. „Wyrażał swoje zainteresowanie drugim człowiekiem z prawdziwym zaangażowaniem i oddaniem. Był przyjacielem Romana Polańskiego i mężem Agnieszki Osieckiej. Każda z tych osób wyrażała się o nim z nieukrywaną fascynacją. Był duszą towarzystwa. Łączył naturę buntownika i awanturnika z ogromnym urokiem osobistym. Należał niewątpliwie do ludzi mających bogatą osobowość, a obok takich nie da się przejść obojętnie”.

Od kilku lat nie ucichają spekulacje na temat rzekomej klątwy nad rodziną Frykowskich. „Pytano mnie wielokrotnie o fatum wiszące nad naszą rodziną. To media mocno zdemonizowany całą tę historię. Ja bardziej rozpatrywałabym to przez pryzmat tragedii, jaka dotknęła naszą rodzinę”, mówiła Maja w rozmowie z Super Expressem.

Czytaj również: Był mężem Agnieszki Osieckiej, zginął w domu Romana Polańskiego. Tak wyglądało życie Wojciecha Frykowskiego

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#dziendziadka Teraz mój dziadek, Wojtek Frykowski, miałby 83 lata. 💭Myślę, że mielibyśmy ze sobą bardzo dobry kontakt. Kiedy pisałam o nim w książce #pokonajsiebie 📚poczułam, że wiele nas łączy, jestem do niego podobna... Nigdy się nie poznaliśmy. Zmarł wiele lat przed moim urodzeniem - brutalnie zamordowany przez bandę Charlesa Mansona w willi Romana Polańskiego. 👉 O tych tragicznych wydarzeniach opowiadać będzie nowy (premiera lato #2019) film Quentina #Tarantino „Once upon a time in Hollywood”. 🎬 Mojego dziadka zagra @costaronin Costa Ronin. ••• #grandfathersday I have never met my grandfather Voytek Frykowski. He died 8 years before my birthday, brutally killed by Charles Manson's followers in the house rented by his friend Roman Polanski. This year we will see the movie about this tragedy made by Quentin Tarantino. An actor Costa Ronin will appear as my grandfather. @tarantino_news @tarantinoxx ••• 📸 FOT.: archiwum Frykowskich #grandfathers #memories #grandfather #family #wojciechfrykowski #voytekfrykowski #onceuponatimeinhollywood #movie #film

Post udostępniony przez Maja Frykowska (@majafrykowska.official)

„Moją pasją jest aktorstwo i wszystko, co jest związane ze światem artystycznym. Zainteresowanie sztuką mam we krwi. Teraz całkowicie pochłonęła mnie promocja mojej książki [Pokonaj siebie – przyp. red.], z którą jeżdżę po całej Polsce. Od września wracam na deski teatru, a w niedługim czasie zaczynam duży projekt, nad którym pracowałam parę lat. To dobry moment, żeby ujrzał światło dzienne”, wspominała kilka lat temu Maja Frykowska.

Wiele osób kojarzy ją z poprzednim imieniem Agnieszka, pseudonimem Frytka, oraz czasami, kiedy brała udział w programie Big Brother. Kontrowersyjna wtedy Frykowska w ciągu prawie dwudziestu lat przeszła całkowitą metamorfozę zewnętrzną i wewnętrzną. 

Maja Frykowska
Fot. Marta Wojtal

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.