„Pierwsza myśl była taka, że córka się urodzi, a ja umrę"

Olga Figaszewska 21 kwietnia 2020 07:51

Stworzył wiele charakterystycznych ról i poruszył ludzkie serca. Niezapomniany Edi, Henio z filmu „Abel, twój brat”, Maniuś Pikador z „Wakacji z duchami”, czy Cegiełka ze „Stawiam na Tolka Banana”... Henryk Gołębiewski ma za sobą trudne doświadczenia - nałóg alkoholowy, problemy zdrowotne. Dziś skupia się na swojej rodzinie - żonie i córeczce, Róży. ,,Chciałbym wychować Różyczkę na dobrego człowieka, widzieć, jak dorasta, poznać jej faceta, no i zobaczyć moje wnuki", wspominał dwa lata temu Krystynie Pytlakowskiej. A jak dziś wygląda jego życie? Czym się zajmuje? 

Henryk Gołębiewski szczerze o życiu

Henryka Gołębiewskiego możemy zobaczyć w filmach i serialach. Ale nie wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że skończył zawodówkę ślusarską. ,,Nie, mnie nauka za bardzo nie pociągała. (...) Poza tym w tylu filmach zagrałem, czy potrzebny był mi jakiś papierek, szkoła aktorska? Mam też zdolności uzdrowicielskie, chociaż nie leczę ludzi, ponieważ nie chcę pozbywać się mojej energii. Ale jak przyłożę łyżeczkę do ciała, to trzyma się, jakbym był namagnesowany. Mógłbym więc występować jako magik", żartował kilka lat temu w wywiadzie dla VIVY!

Aktorstwo to dla niego wyzwanie, z którego nie zamierza rezygnować. Ponieważ w teatrze nie pracuje na etacie i nie gra zbyt w wielu produkcjach chwyta się dorywczych prac. Był ślusarzem, a przez półtora roku pracował jako monter klimatyzacji. Niestety firma, w której był zatrudniony została zlikwidowana. Teraz Henryk Gołębiewski skupia się na rodzinie i wychowaniu 11-letniej córki. Dziewczynka zagrała nawet u jego boku w serialu Lombard. Życie pod zastaw. Czy pójdzie w ślady taty?

„Wcześniej chodziliśmy też z nią na castingi, ale niezbyt ją to interesowało, więc odpuściliśmy. Bo skoro dziecko nie chce, nie można go na siłę pchać do telewizji. W "Lombardzie...” jednak chciała zagrać. I chyba nawet jej się to spodobało, polubiła ekipę”, wyznał w wywiadzie dla Życia na Gorąco.

Aktor nie ukrywa, że jeśli w przyszłości zapragnie związać swoje życie ze sceną, pozwoli jej na to, ale nie zamierza jej do tego też zachęcać. Henryk Gołębiewski chciałby, by to była jej decyzja. Sam aktorstwo traktował jako życiową przygodę.

Z córką wypracował sobie cudowną więź. Jakim jest ojcem? „Mam zbyt miękkie serce, nie potrafię być wymagający. Wiem, że popełniam błąd. Ale nasze relacje są świetne. Gdy córka coś chce, przychodzi i rozmawia ze mną. Zawsze się ze sobą zgadzamy. Jedynie z żoną się kłóci, i to ostro”, mówił w wywiadzie dla Życia na Gorąco.

W rozmowie z dziennikarzem aktor opowiedział także o relacji z żoną, z którą dzieli go 17 lat różnicy. Połączyło ich prawdziwe uczucie. Ale miłość przyszła z czasem. „Ja spokojny facet, a Marzenna bardzo energiczna. Ale dobrze, że jesteśmy inni. W końcu ponoć przeciwieństwa się przyciągają”, wyznał Henryk Gołębiewski.

To żona była przy nim, kiedy lekarze zdiagnozowali u niego nowotwór. Pani Marzenna była wówczas w ciąży. „Pierwsza myśl była taka, że córka się urodzi, a ja umrę. Ale już następnego dnia inaczej na to spojrzałem. Pomyślałem: Inni pokonują raka, to dlaczego nie ja? Zamartwianie się nie ma sensu. Trzeba pozytywnie myśleć. A ja całe życie pozytywnie myślę. To naprawdę pomaga”, mówił.

Los nie był dla niego łaskawy. Aktor wierzy w to, że każdy z nas dostaje drugą szansę. Tylko musi wiedzieć, co potem z nią zrobić. ,,Trzeba przemyśleć i walczyć, a nie mówić sobie: „Co ja na to poradzę?”, mówił kilka lat temu w wywiadzie VIVY!. 

Życie mocno go doświadczyło. W krótkim czasie stracił dwóch braci, matkę, ojca i Mirę – kobietę, z którą żył 18 lat. Znalazł w sobie siłę, by to udźwignąć. 

,,Powiedzieć sobie, że każdy z nas musi kiedyś umrzeć. I że to normalne. Ale jak wynosili trumnę z moją mamą, to mi twarz wykrzywił paraliż, miałem minę jak Quasimodo, lecz nie płakałem na głos. Ja to w ogóle jak dorosłem, to łzy chowam gdzieś głęboko w sobie. Elegancko się tylko popłakałem, jak pisaliśmy scenariusz „Odkupienia”. Zagram tam człowieka na wózku. Ale nie chcę wyprzedzać faktów. Ja się wczuwam w swoje role", mówił Krystynie Pytlakowskiej w jednym z wywiadów VIVY!. 

W galerii przypominamy niezwykłą sesję Henryka Gołębiewskiego z rodziną - żoną Marzenną i córką Różą, która miała wówczas 8 lat.  

1/5
Henryk Gołębiewski
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
1/5

2/5
Henryk Gołębiewski
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
2/5

3/5
Henryk Gołębiewski
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
3/5

4/5
Henryk Gołębiewski
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
4/5

5/5
Henryk Gołębiewski
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
5/5

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BARBARA KURDEJ-SZATAN wyznaje: „Zasuwając intensywnie, oczekiwałam, że gdy wrócę do domu, będę mogła się zrelaksować. Tymczasem były awantury…”. GREG i RAFAŁ COLLINS – od happy endu do tragedii był tylko krok. W VIVIE! na Lato w cyklu Ona o Niej – KRYSTYNA CIERNIAK-MORGENSTERN o ELŻBIECIE CZYŻEWSKIEJ: „Szamotała się psychicznie. Z jednej strony niedawno poślubiony mąż, a z drugiej Polska…”. W cyklu Sztuka gotowania – HANNA LIS. Czy spełni swoje „kulinarne” marzenie i wybierze się do Peru? W Podróżach z Historią: tajemnice KASZUB.