Dom Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego trafił na sprzedaż. Za bramą posiadłości kryje się historia pełna wspomnień. Tutaj przez lata tworzyli swój wymarzony azyl
Przez lata był ich azylem, miejscem bliskim naturze i codzienności budowanej z dala od zgiełku. Dziś wyjątkowa posiadłość Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego została wystawiona na sprzedaż. Za tą decyzją kryje się osobista historia i emocje, o których fotograf mówił już kilka miesięcy temu.

Są domy, które zachwycają architekturą. Są też takie, których największą wartością pozostaje historia zapisana w ich wnętrzach i otaczającym krajobrazie. Właśnie na sprzedaż trafiła posiadłość Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego położona w sercu Gór Złotych. Rozległy teren obejmujący ponad 8 hektarów oraz około 400-metrowa willa tworzą miejsce, które przez lata było przestrzenią życia, pracy i rodzinnych wspomnień.
Dom Agnieszki Maciąg na sprzedaż. Decyzja, za którą stoją emocje
Agnieszka Maciąg przez lata inspirowała do życia w zgodzie z naturą, uważności i odnajdywania piękna w codzienności. Dom, który stworzyła wspólnie z mężem Robertem Wolańskim, był naturalnym przedłużeniem tej filozofii – miejscem pełnym spokoju, otoczonym lasem i górskim krajobrazem. Kilka miesięcy po śmierci modelki, autorki książek i propagatorki życia w rytmie slow Robert Wolański podjął jedną z najtrudniejszych decyzji. Postanowił wystawić ich ukochaną posiadłość na sprzedaż, przyznając wcześniej, że wspomnienia związane z żoną są zbyt silne, by mógł tam nadal mieszkać.
„To miejsce jest przepełnione jej energią. (...) Jest zbyt wiele wspomnień. Jest to bolesne codziennie. Więc wydaje mi się, że odejdziemy stąd w którymś momencie, prędzej czy później”, wyznał w maju w rozmowie z Dzień Dobry TVN.


Ponad 8 hektarów prywatnej przestrzeni w sercu Gór Złotych
Położona w Orłowcu nieruchomość wyróżnia się przede wszystkim skalą. Według informacji zawartych w ofercie obejmuje ponad 8 hektarów prywatnego terenu.
Nie jest to wyłącznie działka z domem. To rozległy krajobraz, którego częścią są własny las, polana, wzgórze oraz górski potok. Wszystkie te elementy tworzą spójną całość i sprawiają, że posiadłość funkcjonuje jako zamknięta, kameralna przestrzeń otoczona naturą.
Takie połączenie prywatności i rozległego terenu należy do rzadkości. Zwraca na to uwagę również agentka odpowiedzialna za sprzedaż nieruchomości, cytowana przez "Fakt". Jak podkreśla, w rejonie trudno znaleźć ofertę o porównywalnym charakterze.
„Wyobraź sobie ponad osiem hektarów własnego terenu w sudeckim Lądku-Zdroju, gdzie granice Twojej niezależności wyznacza linia lasu, a jedynym stałym dźwiękiem jest szum krystalicznego potoku płynącego tuż przy tarasie”, napisano na profilu agencji.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Około 400-metrowa willa i dodatkowe budynki tworzą kompleks mieszkalny
Centralnym punktem tej niezwykłej posiadłości jest dom o powierzchni 400 m². Wnętrza skąpane w naturalnym świetle, domowa biblioteka i rozległe widoki na panoramę gór tworzą przestrzeń, w której architektura harmonijnie współgra z otaczającą przyrodą. To miejsce zaprojektowane z myślą o życiu w rytmie wyznaczanym nie przez zegarek, lecz przez ciszę, światło i zmieniające się pory roku.
Na tym jednak nie kończy się potencjał nieruchomości. W skład kompleksu wchodzą również wolnostojący dom gościnny, niezależne mieszkanie oraz letni salon z kominkiem połączony ze strefą SPA z jacuzzi. "Główny dom otula wnętrza naturalnym światłem, łącząc widok na panoramę gór z ciepłą, domową atmosferą. Przemyślana architektura pozwala w pełni cieszyć się otaczającą naturą. Niezależne zaplecze z domem gościnnym, mieszkaniem oraz salonem letnim ze strefą SPA i kominkiem zapewnia swobodę aranżacji. [...]
Powierzchnia domu głównego: 400 m²
* 13 pokoi
* Osobny dom gościnny: 70 m²
* Mieszkanie gościnne: 60 m²
* Salon letni ze strefą SPA: 100 m²
* Działka z lasem i potokiem: 8,16 ha ", dodano.
Rozległy teren kryje własne wzgórze, urokliwą polanę oraz warzywnik ze szklarnią. Całość tworzy przestrzeń o wielu możliwościach – może stać się rodzinną przystanią na pokolenia.
„Są miejsca, które są czymś znacznie więcej niż pięknym domem. Wspomnienia, śmiech, rozmowy i ludzie, których już z nami nie ma. Powodzenia w znalezieniu nowych gospodarzy, którzy dopiszą tu kolejne piękne historie, z szacunkiem dla tych, które już się wydarzyły”, napisał pod jednym z materiałów przyjaciel rodziny i reporter Dzień Dobry TVN, Piotr Wojtasik.
Choć sama sprzedaż wzbudziła duże zainteresowanie, jedna z najważniejszych informacji nadal nie została ujawniona. Cena posiadłości nie została podana do publicznej wiadomości.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.