Agnieszka Hyży zabrała głos po śmierci Adriana Szymaniaka. Prezenterka opublikowała poruszający wpis, w którym zaapelowała o uszanowanie prywatności jego bliskich i umożliwienie im spokojnego przeżywania żałoby. Nawiązała też do hejtu, który wcześniej dotykał Adriana Szymaniaka i jego rodzinę.
WIDEO…
Agnieszka Hyży zabrała głos po śmierci Adriana Szymaniaka
Agnieszka Hyży po śmierci Adriana Szymaniaka opublikowała w mediach społecznościowych wpis odnoszący się do sytuacji jego rodziny. Prezenterka podkreśliła, że żona zmarłego pozwoliła jej na publikację tych słów. Zaznaczyła jednocześnie, że nie wypowiada się w imieniu Anity Szydłowskiej-Szymaniak.
Hyży rozpoczęła swój wpis od zaznaczenia, że Anita powiedziała już tyle, ile chciała powiedzieć. Dodała również, że ma poczucie, iż sama żona Adriana Szymaniaka nie może w tej chwili napisać mocniej o tym, co dzieje się wokół jej rodziny.
Prezenterka wróciła w ten sposób do tematu, który poruszała już wcześniej. Jakiś czas temu odnosiła się do hejtu pojawiającego się pod artykułami dotyczącymi Anity i Adriana. Wówczas wskazywała, że osoby przekonane o swojej anonimowości w internecie powinny być namierzane przez służby i pociągane do odpowiedzialności karnej.

„Sądziłam, że śmierć będzie granicą”. Hyży pisze o hejcie
W nowym wpisie Agnieszka Hyży przypomniała, że kilka miesięcy wcześniej pisała już o hejcie, który pojawiał się pod publikacjami dotyczącymi Adriana Szymaniaka i jego żony. Jak wynika z jej relacji, w tamtym czasie dużo kontaktowała się zarówno z Anitą, jak i z Adrianem.
Hyży podkreśliła, że mimo całej sytuacji wokół rodziny w tych rozmowach było bardzo dużo nadziei na dobre zakończenie. Po śmierci Adriana Szymaniaka prezenterka wróciła do tych wydarzeń i napisała, że była przekonana, iż właśnie śmierć stanie się granicą dla dalszych negatywnych zachowań.
„I naprawdę sądziłam, że śmierć będzie granicą. Nie jest” — napisała.
To właśnie ten fragment stał się jednym z najmocniejszych elementów jej wpisu. Agnieszka Hyży po śmierci Adriana Szymaniaka jasno dała do zrozumienia, że jej zdaniem nawet odejście uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie zakończyło zachowań, przeciwko którym występowała już wcześniej.
Agnieszka Hyży apeluje o spokój dla rodziny Adriana Szymaniaka
W dalszej części wpisu prezenterka skierowała apel dotyczący najbliższych zmarłego. Poprosiła, aby dać rodzinie Adriana Szymaniaka spokój i pozwolić jej przeżywać żałobę bez dodatkowej presji.
W swoim wpisie Hyży zwróciła też uwagę na to, że treści publikowane w internecie pozostają w sieci. W tym kontekście przypomniała, że w całej sytuacji jest również dwójka dzieci Szymaniaków.
Prezenterka zakończyła wpis krótkim, ale mocnym zdaniem: „Czasami najbardziej ludzką rzeczą, jaką możemy zrobić, jest po prostu zamilknąć”.
Jej apel został opublikowany po śmierci Adriana Szymaniaka i bezpośrednio odnosił się do sposobu, w jaki traktowani są jego bliscy. Hyży nie ujawniała nowych informacji o rodzinie, lecz zaapelowała o poszanowanie jej prywatności.
W swoim wpisie przypomniała o dwójce dzieci Szymaniaków
Jednym z elementów wpisu Agnieszki Hyży było zwrócenie uwagi na dwójkę dzieci Szymaniaków. Prezenterka zaznaczyła ten fakt w kontekście treści pojawiających się w internecie.
W źródle podkreślono, że Hyży uważa, iż w sieci nic nie ginie. Jej słowa były więc kolejną częścią apelu o powstrzymanie się od dalszego komentowania sytuacji rodziny zmarłego.
Cała wypowiedź prezenterki koncentrowała się na jednym przekazie: bliscy Adriana Szymaniaka powinni mieć możliwość spokojnego przeżycia żałoby. Wpis nie był publikowany w imieniu Anity Szydłowskiej-Szymaniak, co Hyży zaznaczyła już na początku.
Adrian Szymaniak walczył z agresywną chorobą
Jak podano w źródle, 5 września Anita Szydłowska-Szymaniak poinformowała, że po wielu miesiącach walki z agresywną chorobą jej mąż odszedł.
W lipcu ubiegłego roku u Adriana Szymaniaka zdiagnozowano glejaka IV stopnia. Mimo że nowotwór okazał się niezwykle agresywny, uczestnik trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie poddawał się i walczył z chorobą.
Źródło informuje również, że śmierć 39-latka poruszyła osoby, które śledziły jego walkę i wspierały zbiórki na leczenie, także wtedy, gdy nie znały go osobiście.
Po jego śmierci Agnieszka Hyży ponownie zabrała głos, ale tym razem nie koncentrowała się na samej chorobie. Jej wpis był przede wszystkim apelem o zatrzymanie hejtu, uszanowanie prywatności rodziny i pozostawienie jej przestrzeni na przeżywanie żałoby.
Źródło: Plejada



























