W najnowszym odcinku „The Voice Senior” widzowie byli świadkami naprawdę wzruszającej opowieści, którą zdecydował się przybliżyć im Andrzej Piaseczny. Podczas przesłuchać uczestników show, artysta postanowił wspomnieć zmarłego kilka lat temu Krzysztofa Krawczyka i opowiedział o historii, której wcześniej nikomu nie zdradził...
WIDEO…
Ostatnia publikacja tekstu na VUŻ i Viva Historie: 01.02.2025 r.
Andrzej Piaseczny wspomniał Krzysztofa Krawczyka
W najnowszym odcinku show „The Voice Senior” Andrzej Piaseczny postanowił wspomnieć Krzysztofa Krawczyka. Zmarły w 2021 roku artysta był nie tylko idolem, ale także serdecznym przyjacielem muzyka. Gdy jeden z uczestników programu Jan Stokowski zaśpiewał piosenkę „Piosenka o mojej Warszawie” Mieczysława Fogga, Andrzej Piaseczny zdecydował się podzielić anegdotą, o której wcześniej nie mówił publicznie.
„Jeszcze jedna krótka historyjka i teraz będzie sentymentalnie. Otóż nie miałem nigdy przyjemności poznać pana Mieczysława. Kiedy ja zaczynałem swoją muzyczną drogę, pan Mieczysław był już bardzo dorosłym człowiekiem, kończył właściwie swoją drogę. Po wielu latach opowiedziano mi taką historię, że kiedy odchodził, poprosił Krzysztofa Krawczyka, żeby przyszedł do niego […] Przekazał mu coś w rodzaju – wielkimi słowami mówiąc – błogosławieństwa: „Krzysiu, ty jesteś moim następcą” opowiadał artysta.
Sprawdź także: Łączyła ich piękna przyjaźń. Andrzej Piaseczny wspomina Annę Przybylską

– Chodzi Pan do psychoterapeuty?
Krzysztof Krawczyk: Nie. Moim psychoterapeutą jest mój spowiednik – zakonnik od ojców oblatów, z którym wiele rozmawiam, odkąd się nawróciłem i uwierzyłem żarliwie w Boga.
– Kiedyś Pan wątpił w jego istnienie?
Krzysztof Krawczyk: Gdy umarł mój ojciec, obraziłem się na Boga. Powiedziałem sobie, że go nie ma, skoro do tego dopuścił. A potem kierowała mną całkiem inna logika. Trubadurzy, koncerty, zarobki, płaszcze i szpady, panienki, alkohol.
– Narkotyki?
Krzysztof Krawczyk: Były, ale to już przeszłość. Później uzależniłem się od leków. To też wielki nałóg. Trudno było z niego wyjść, ale wyszedłem.
– Wtedy się Pan nawrócił?
Krzysztof Krawczyk: To stało się przedtem, jeszcze przed wypadkiem. Wszedłem przypadkiem do kościoła, nonszalancko, żując gumę. Wszedłem niewierzący, a wyszedłem z wiarą. Zobaczyłem, jak ludzie płaczą przy ołtarzu. Zacząłem więc studiować Biblię. I znalazłem w niej odpowiedzi na wszystkie moje wątpliwości. A najbardziej trafiło do mnie zdanie, że Bóg żyje w nas, a my żyjemy w Bogu. Wiem teraz, że wszystko, co robię, to dla Niego. Nie tylko dla siebie. Bo kiedyś zaniosę mu swoje dobre i złe uczynki. Zobaczymy, co przeważy.
Polecamy też: „Od dziecka czułam, że moje życie nie będzie zwykłe”. Beata Kozidrak w bardzo zmysłowej sesji!
Wzruszające wyznanie Andrzeja Piasecznego
Andrzej Piaseczny dodał, że tę historię usłyszał od samego Krzysztofa Krawczyka. Później opowiedział, że artysta przed śmiercią również postanowił skontaktować się z kolegą z branży: „Dlaczego znam tę historię? Bo ja nie zdążyłem się pożegnać z Krzyśkiem, ale wiem, że dzwonił do mnie…” wyznał ze łzami w oczach.
„Postanowiłem opowiedzieć Wam tę historię, bo ten program, poza tym, że jest rozrywkowy, poza tym, że jest dużym uśmiechem między nami wszystkimi, którzy tutaj jesteśmy, to jest też emocją, jest rozedrganiem serca. Wydaje mi się, że to właściwe miejsce, żeby taką historię opowiedzieć”, mówił, a uczestnicy oraz inni trenerzy programu „The Voice Senior” po wysłuchaniu tej historii nie kryli swojego wzruszenia...
Najnowszy odciek „The Voice Senior” można obejrzeć w sobotę 25 stycznia o godzinie 20:00 w TVP2.


Andrzeja Piasecznego i jego mamę łączy wyjątkowa więź. Rozmawiają ze sobą codziennie i starają się spędzać razem każdą wolną chwilę.



























