Robert Lewandowski ogłosił, że odchodzi z Barcelony. W nowym klubie czekają na niego kosmiczne zarobki
Koniec spekulacji. Robert Lewandowski ogłosił, że kończy swoją przygodę z klubem FC Barcelona. "Misja jest ukończona" - napisał w emocjonalnym oświadczeniu na Instagramie, który wywołał lawinę komentarzy kibiców i gwiazd z całego świata. Napastnik wciąż nie ogłosił, gdzie będzie grał od przyszłego sezonu. Propozycji ma kilka. Najbardziej lukratywna pozwalałaby mu zarobić ponad milion złotych dziennie. Ale oznaczałaby też rozłąkę z rodziną

Plotkowano o tym od kilku miesięcy, teraz to już jest pewne. Robert Lewandowski od przyszłego sezonu nie będzie już piłkarzem mistrza Hiszpanii. Odejście z FC Barcelony piłkarz ogłosił w emocjonalnym wpisie na Instagramie.
„Nigdy nie zapomnę o tej miłości”
„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę o miłości, którą dostałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na swojej drodze w ciągu tych wspaniałych czterech lat. Barca znów jest tam, gdzie jej miejsce. Niech żyje Barca. Niech żyje Katalonia” - czytamy w oświadczeniu "Lewego". Cały post napisał w języku angielskim, ale dwa ostatnie zdania, co znamienne, są w języku katalońskim.
Pod postem Roberta Lewandowskiego w krótkim czasie pojawiły się prawie trzy miliony komentarzy od jego fanów z całego świata. Błyskawicznie zareagowały polskie gwiazdy. "Dziękuję Mistrzu" - napisał Cezary Pazura. "Legenda. Dzięki Robert za piękną grę" - dodała Paulina Krupińska. Kolegę z Barcelony i reprezentacji Polski w swoim stylu pożegnał też Wojciech Szczęsny. "Legenda, GOAT itp., itd., ale przede wszystkim daj znać sąsiadom, kiedy impreza pożegnalna! - napisał. Szczególnie wymowna była jednak reakcja Anny Lewandowskiej. Udostępniła post Roberta na swoim profilu i dodała dwie emotki — złamanego serca i wzruszenia.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zarabiał krocie, może zarabiać jeszcze więcej
O tym, jak wiele znaczy Lewandowski dla Barcelony, może świadczyć wpis, który pojawił się na oficjalnym koncie klubu na portalu X. "Przybył jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy Robertowi Lewandowskiemu za każdą bramkę, każdą walkę i każdy magiczny moment w tych barwach" — czytamy. Błyskawicznie zareagował też trener mistrzów Hiszpanii. "Lewandowski jest przykładem dla młodych, dla mnie to wspaniała osoba i wielki zawodnik, który dba o siebie i dlatego wciąż gra na najwyższym poziomie — powiedział Hans Flick w rozmowie z dziennikiem "Mundo Deportivo".
W tych pochwałach nie ma cienia przesady. Lewandowski grał w barwach Barcelony cztery lata. W tym czasie klub zdobył aż siedem trofeów: trzy tytuły mistrza Hiszpanii, jeden Puchar Króla oraz trzy Superpuchary Hiszpanii. Spora w tym zasługa "Lewego" , który przez te cztery lata rozegrał 191 spotkań i strzelił 119 bramek.

Koniec przygody z Barceloną nie oznacza końca kariery sportowej. Co dalej? Tego Lewandowski nie ujawnił. Z doniesień medialnych wynika, że ma kilka ofert. Dwie z Włoch - z Milanu i Juventu. Kolejne dwie wymagałyby przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych, a konkretnie do Los Angeles lub Chicago. Najbardziej lukratywną propozycję przedstawił jednak Al-Hilal, klub z Arabii Saudyjskiej. Według informacji Wirtualnej Polski należąca do księcia Al-Walida drużyna proponuje polskiemu napastnikowi dwuletni kontrakt. Polak za każdy rok miałby zarabiać około 380 mln złotych, czyli ponad milion za każdy dzień pracy. Przeprowadzka na Półwysep Arabski ma jednak tę wadę, że oznaczałaby rzadki kontakt z rodziną. Ze względu na to, że córki chodzą do szkoły w Barcelonie, Anna ma zostać z nimi w Hiszpanii. To, według doniesień mediów, jeden z powodów, dla których Robert wciąż jeszcze się waha, czy przyjąć ofertę z Al-Hilal.
Z ogłoszeniem decyzji Robert prawdopodobnie poczeka do końca sezonu. Na razie wciąż będzie grał w Barcelonie. Najbliższy mecz rozegra już w niedzielę 17 maja. Ma to być jego pożegnanie z kibicami. "Robert zasługuje na wyjątkowe pożegnanie i zagra jutro w pierwszym składzie. Zasłużył na to" — powiedział trener Hans Flick.
