VIVA! MODA

TYLKO U NAS Nie uwierzycie, jak wygląda jej garderoba! Co kryje szafa Margaret? EKSKLUZYWNE VIDEO

Młoda wokalistka, Małgorzata Jamroży, to bohaterka sesji w najnowszym wydaniu magazynu VIVA! MODA. Jej szafa skrywa wiele ciekawostek, głównie ze względu na to, że Margaret z wykształcenia jest projektantką mody! W 2015 roku ukończyła ona Międzynarodową Szkołę Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie. Od lat na różnych bankietach i galach zaskakuje obecnych swoimi stylizacjami, które zawsze są oryginalne i niebanalne. Twierdzi, że nie ma miejsca, w którym nie można by było znaleźć inspiracji – film, bajki, kultura, sztuka, Instagram, ulica. Dodaje: „Jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Uwielbiam to i nie zamierzam z tego rezygnować”.

Polecamy też: W najnowszym numerze magazynu VIVA! MODA zaglądamy do garderoby Margaret! Co kryje jej szafa?

Fot. Piotr Stokłosa

Poniżej prezentujemy fragment wywiadu z Margaret. Natomiast całość znajdziecie w najnowszym numerze magazynu VIVA! MODA z Julią Banaś na okładce.

Choć modę traktuje z przymrużeniem oka, to, jak wygląda, jest dla niej bardzo ważne. Jej sceniczny wizerunek, stylizacje w teledyskach - wszystko to jest częścią jej pracy. "Ale to nie jest przebranie, bo ja się tak ubieram na co dzień", mówi Margaret. "Uwielbiam chodzić po mieście w piżamie w krowie łaty. Kupiłam ją gdzieś w internecie, zresztą mam całą serię piżam - w Minionki, w SpongeBoba. Kiedy przyjeżdża moja przyjaciółka z Londynu, robimy sobie piżamowe "girls night out". Reakcja ludzi jest bardzo przyjazna, uśmiechają się".

Okładka magazynu VIVA! MODA z Julią Banaś
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF Photo

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Zobacz gwiazdy w kolekcji H&M Conscious Exclusive!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.