VIVA! Tylko u nas

„Nie można przesadzać”, czyli Helen Mirren i Jane Fonda szczerze o sztuce makijażu po sześćdziesiątce!

Marta Cieplak 11 lutego 2018 18:00
Jane Fonda i Helen Mirren
Fot. Getty Images

Obie aktorki są już po siedemdziesiątce, a nadal prezentują się świetnie! Jane Fonda i Helen Mirren nadal zachwycają rolami kinowymi, a Jane także w serialu Grace i Frankie w którym gra jedną z tytułowych ról. Jak one to robią? Znamy ich sekret!

Sztuka makijażu po sześćdziesiątce i siedemdziesiątce

Obie aktorki wyznają zasadę, że mniej znaczy więcej. I radzą, by wykonywać makijaż na spokojnie i po jego skończeniu dać sobie chwilę na krytyczną ocenę. „Dobrym sposobem jest odsunięcie się od lustra na taką odległość z jakiej będą nas oglądać nasi rozmówcy. Bo gdy patrzymy zbyt blisko, niepotrzebnie wpadamy w obsesję doskonałości” mówi Mirren. I przyznaje, że choć nigdy nie była fashionistką, to zawsze kochała makijaż. „Uwielbiam to robić do dzisiaj”, dodaje.

Niezawodne kosmetyki dla dojrzałych kobiet

Panie są zgodne, że podstawą jest dobry make-up, dopasowany do potrzeb dojrzałej skóry. Na szczęście takie produkty o bogatszym, bardziej odżywczym składzie bez problemu można teraz znaleźć w każdej perfumerii. Przyznają też, że lubią skupiać się na makijażu oczu. Jane Fonda nigdy nie rusza się bez zatuszowania sińców pod oczami dobrym korektorem, a Helen Mirren bez umalowanych rzęs.

Czego należy unikać w dojrzałym wieku

„Dojrzała skóra nie powinna się błyszczeć”, to zasada, którą wyznaje Jane Fonda. I dodaje, że tak naprawdę równie ważne jak sam makijaż jest to, jak same kobiety czują się we własnej skórze i czy są zadowolone i spełnione. „Czy jesteś zakochana, czy kochasz, czy w twoim życiu jest szczęście? To wszystko widać także na twarzy”, przekonuje.

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Krystyna Janda opowiada o tym, jak nie poddać się losowi i robić to, co się kocha