3 / 6
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

 Anka ma różne słabostki, na przykład kupuje sobie za małe spodnie, bo wierzy, że „za trzy kilo”, które kiedyś zrzuci, będą pasowały jak ulał.
Jak mówi Magda Popławska, moja serialowa antagonistka Monika: „To ty grasz tę grubą” (śmiech). Ale przy figurze Magdy spokojnie mogę grać grubą. Prywatnie zdarza mi się regularnie kupować za ciasne bluzki… Natomiast jeśli chodzi o spodnie, najczęściej poddaję się w przebieralni, kupowanie ubrań w ogóle nie jest moją mocną stroną. Czym nie wpisuję się zupełnie w trendy, ale za to bardzo dobrze rozumiem Ankę. Mam nadzieję, że parę innych kobiet, które mają ataki paniki w przebieralniach, zobaczy, że nie są w tym osamotnione.


– Co Cię rozśmieszyło albo rozczuliło na zasadzie skojarzenia z Twoimi doświadczeniami?
Sytuacja, kiedy Anka próbuje przekonać swojego męża, że muszą przyuczyć córkę do stosowania nocniczka, co kończy się… zakupem nowej kanapy. Przypominam sobie ten stres, że to już trzeba, że chłopcy muszą… Fajnie, że w tym serialu w sposób ładny i inteligentny odkrywa się pewne tabu, których telewizja zazwyczaj nie pokazuje. Na przykład mamy taką sekwencję, kiedy moja przyjaciółka, grana przez Olę Popławską, wieczną singielkę, decyduje o tym, żeby polepszyć moje życie intymne z mężem i wyposażyć mnie w odpowiednią bieliznę, której nie posiadam, w wyniku czego nabywam frywolny kostium pokojówki. Strój został zastosowany i, oczywiście, jak się domyślasz, nie do końca zadziałał, tak jak powinien. Ale ekipa miała wiele radości (śmiech).


– Miałaś w swoim prywatnym życiu singla przyjaciółkę, której udzielałaś podobnych światłych i nowoczesnych rad à propos dzieci?
Jedną z moich przyjaciółek, która ma starszego synka, usiłowałam edukować, że sześcioletni chłopiec nie powinien zasypiać ze stopą pomiędzy dłońmi swojej matki, i może już czas na to, żeby spał sam. Puenta jest taka, że jeden z moich synów zasypia ze stopą pomiędzy moimi dłońmi, a właściwie w mojej jednej dłoni, ponieważ drugą dłonią trzymam łapkę drugiego sześcioletniego syna (śmiech).

 

– Zawsze potrafiłaś zachować wobec siebie żartobliwy dystans. Zazdroszczę Ci go.
Bez dystansu byłoby kiepsko, chociaż czasami tego dystansu oczywiście brakuje i wtedy bywa trudno. Każdego z nas dopada moment, kiedy po prostu nie bardzo wie, jak sobie poradzić z tak zwanym życiem rodzinnym. Jak leżysz sobie z ukochanym pod palmą, to jest fajniej, niż kiedy spotykasz się z nim przy stole w kuchni, a w siatce czekają ziemniaki, które trzeba poobierać, ugotować, umyć naczynia i wynieść śmieci.

 

Polecamy też: Te okładki to kwintesencja kobiecości! Wiecie, ile najwięcej gwiazd razem było na okładce VIVY?

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Małgorzata i Radosław Majdanowie o tym, czego nauczyli się o sobie dzięki podróżom! Zobacz ich niezwykłe zdjęcia z Izraela!