Jerzy Owsiak kończy 64 lata! Ile słynnych żółtych koszul ma w szafie? Zobaczcie, czego o nim nie wiecie! EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Dawid Ziemba, Katarzyna Piątkowska

 

Jurek Owsiak to jedna z najbardziej barwnych i charyzmatycznych postaci w Polsce. Pomysłodawca i założyciel największej organizacji charytatywnej w Europie kończy dzisiaj 64 lata.

 

Urodziny Jurka Owsiaka

Mimo upływu lat zachowuje młodzieńczą energię i jest buntownikiem o złotym sercu. Z okazji  jego urodzin postanowiliśmy zbadać kilka faktów z jego życia – skąd wzięło się hasło „Róbta co chceta” i ile słynnych żółtych koszul ma w swojej szafie? Tego dowiecie się z naszego wideo!

 

A jaki był w młodości? Opowiedział o tym w wywiadzie dla VIVY! Czy bardzo się od tamtej pory zmienił?

– Nie pijesz, nie palisz?

„Nie pije, nie pali i nie ma robali to tylko Hans Kloss” – tak kiedyś śpiewano w Jarocinie. Istotnie, trzy lata temu z dnia na dzień rzuciłem palenie, ale lubię mówić, że na wszelkie dolegliwości jest najlepszy grecki doktor Metaxa.

 

– W młodości nie byłeś taki porządny, jako hippis, rockman. Wszyscy z tego środowiska brali, a Ty nie?

Narkotyki obeszły się ze mną łagodnie. W latach 70. kolesie wstrzykiwali sobie taką polską złą heroinę. Ja nawet kiedyś chciałem spróbować, wbiłem igłę, a ona się złamała.

 

– Dostałeś znak od Boga.

No właśnie. Nigdy więc twardego narkotyku sobie nie podałem, a popalanie trawy należało do specyficznego stylu. Zapaliłem więc kilka razy, ale wyszedłem na totalnego świra, dostałem strasznego napadu śmiechu. Ludzie na mnie patrzyli jak na wariata, wiedziałem, że robię sobie krzywdę.

 

– Małolaty często piją, żeby pokonać nieśmiałość i niepewność siebie.

Nigdy nie byłem nieśmiały. Jeżeli wypiłem, to dlatego, że alkohol mi po prostu smakował, a nie na przykład dla towarzystwa. Zawsze wybierałem sam, z kim i gdzie chcę być. Nie znoszę być do czegoś czy do kogoś przymuszany. Nigdy też nie robiłem niczego za wszelką cenę: „Przyjmijcie mnie, polubcie, weźcie mnie do swojego grona”. Miałem takie pełne przyjaźnie, o które dzisiaj jest bardzo trudno, wszyscy żyliśmy mniej więcej na tym samym poziomie. Nie wyskakiwaliśmy przed orkiestrę, przeciętne auta, przeciętne mieszkania, przeciętne meble.

 

– Ale życie nieprzeciętne. Twoi przyjaciele mówią, że zawsze byłeś duszą towarzystwa i wygłaszałeś mowy.

A wiesz dlaczego? Bo ja się bardzo jąkałem i to jąkanie w szkole średniej strasznie mi przeszkadzało.

 

Zobacz także: Charyzma i energia niezmienne od 25 lat. A wygląd? Zobaczcie jak zmieniał się Jurek Owsiak

Czy wspierasz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?