W kolekcji Balenciagi na wiosnę/lato 2027 nie ma wyraźnej granicy między tym, co codzienne, a tym, co kojarzy się z pracownią couture. Pierpaolo Piccioli sięga po ubrania dobrze znane z miejskiej garderoby — jeansy, T-shirty, koszule, kurtki — i poddaje je technikom zaczerpniętym z bardziej wyrafinowanego rzemiosła. Zmienia proporcje, buduje objętość, przesuwa linie i pozwala konstrukcji decydować o charakterze sylwetki.
WIDEO…
ZOBACZ TAKŻE: Jean Paul Gaultier znów prowokuje. Duran Lantink wie, jak zrobić z klasyki coś zupełnie nieoczywistego
Couture wychodzi na ulicę
Efekt nie polega na zamianie codziennych ubrań w ekstrawagancki kostium. Denim nadal pozostaje denimem, koszula koszulą, a bomberka zachowuje swoją nonszalancką energię. To sposób ich skonstruowania sprawia, że nabierają nowego wyrazu. W jednej z sylwetek rękawy bomberki tworzą mocno zaznaczone ramiona marynarki, w innych luźne spodnie cargo zyskują dodatkowe elementy, a prosta koszula zostaje przeskalowana i przełamana nieoczywistą formą.
Ciało jako punkt wyjścia
Centralnym motywem kolekcji pozostaje ciało. Piccioli odwołuje się do filozofii Cristóbala Balenciagi, według której to właśnie ono jest podstawą ubrania. Nie chodzi jednak wyłącznie o podkreślanie sylwetki. Projekty pracują wokół niej: odsłaniają ją, otaczają objętością albo miękko układają się w ruchu.
CZYTAJ TEŻ: Kurtki na jesień 2026 w duchu kopenhaskiego minimalizmu. Najpiękniejsze modele sezonu
Widać to szczególnie w koronkach, wycięciach i transparentnych tkaninach. Z jednej strony pojawia się konstrukcja, z drugiej — lekkość. Finałowa, półprzezroczysta różowa suknia z szyfonu, wiązana przy szyi i zebrana w talii, sprowadza tę ideę do najprostszej relacji: tkaniny i ciała.
Kolor zmienia rytm kolekcji
Balenciaga SS 2027 nie opiera się wyłącznie na czerni, bieli i neutralnych tonach. Na wybiegu pojawiają się intensywny róż, kobalt, pomarańcz, limonkowa zieleń i nasycone odcienie błękitu. Kolor nie działa tu jak dekoracyjny dodatek — przełamuje ciężar konstrukcji i wprowadza energię do prostych, codziennych zestawień.
Różowa koszula zestawiona z jasnymi spodniami, kobaltowa bomberka, zielona kurtka czy intensywnie pomarańczowa torba pokazują, że Piccioli buduje napięcie nie tylko formą. Obok mocnych barw pojawiają się brązy, czerń, kremy i sprany denim, dzięki czemu kolekcja utrzymuje równowagę między wyrazistością a użytkowością.
Między miękkością a konstrukcją
W kolekcji powracają również techniki, które zmieniają sposób tego, jak ubranie układa się na sylwetce. Stębnowania i przeszycia tworzą objętości, a cięcie ze skosu zostaje zastosowane nie tylko w sukniach, ale także w jeansach i koszulach. Pojawiają się koronki Calais, frędzle, wykończenia z piór i elementy o rzemieślniczym charakterze.
Finał w duchu Balenciagi
Pokaz zamykają bardziej dekoracyjne suknie, w których odniesienia do couture stają się najbardziej czytelne. Wśród nich pojawia się długa kreacja pokryta srebrnymi cekinami oraz mandarynkowa suknia odsłaniająca ramiona, ozdobiona frędzlami o geometrycznej formie.
W centrum scenografii znalazła się monumentalna instalacja artystyczna Les Coraux de la Liberté (2025) francuskiej artystki Aude Franjou, wykonana z lnu. To od niej kolekcja zaczerpnęła nazwę. W tym kontekście Balenciaga SS 2027 układa się w opowieść o couture rozumianym nie jako zamknięty świat wieczorowych kreacji, lecz jako sposób konstruowania ubrania — także wtedy, gdy punktem wyjścia są jeansy, koszula czy T-shirt.