• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Ludzie
  3. Wywiady VIVY
  4. „Jestem dzieckiem księdza’’! Poruszająca rozmowa z Agatą Steczkowską

„Jestem dzieckiem księdza’’! Poruszająca rozmowa z Agatą Steczkowską

Agata Steczkowska, VIVA! marzec 2017, main topic

Krzysztof Opaliński

niedziela, 9 kwietnia 2017 06:30
Obserwuj nas w Google

Galeria (4 zdjęcia)

1 / 4
Agata Steczkowska, VIVA! marzec 2017, main topic

Krzysztof Opaliński

Agata Steczkowska, VIVA! marzec 2017, main topic

Kiedy miała 14 lat, obca kobieta rzuciła jej w twarz: „Jesteś córką księdza, jesteś wstrętna. Jesteś dzieckiem grzechu”. Uświadomiła sobie wtedy, że w historii jej rodziny, pozornie zwyczajnej, tkwi tajemnica. I że dotyczy tylko jej. Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa i długą drogę do prawdy opisała w książce „Steczkowscy. Miłość wbrew regule”, która wywołała burzę wśród jej bliskich. Agata Steczkowska w poruszającej, obrazoburczej, łamiącej tabu rozmowie z Beatą Nowicką.


– Miałaś 14 lat, wracałaś ze szkoły, na ulicy w Stalowej Woli, gdzie mieszkaliście, zaczepiła Cię obca kobieta i powiedziała: „Jesteś córką księdza, jesteś wstrętna. Jesteś dzieckiem grzechu”.Wróciłam do domu, opowiedziałam o tym mamie, a mama powiedziała: „Jesteś dzieckiem miłości. Pamiętaj o tym”. To była prawda.

– Wystarczyła Ci taka prawda w pigułce?

W tamtej chwili tak.

– Zastanawiam się, jak się wtedy czułaś. Byłaś tylko dzieckiem.

Doświadczenie spotkania z tą panią na ulicy nauczyło mnie odporności na tego typu nikczemne zaczepki, które mnie później nieraz spotykały. Po prostu czysta ludzka złośliwość.

– „Diabeł zaścianka: plotka, zawiść, fałsz, nuda, kłamstwo”, napisał w „Ludzkiej skazie” jeden z największych współczesnych pisarzy Philip Roth.

Ale podobno w każdej plotce jest ziarno prawdy. Ja wtedy uświadomiłam sobie, że coś jest nie tak, przecież moi rodzice są małżeństwem, mają ślub, nie są tak zwaną parą na kocią łapę, mają dzieci, a co jakiś czas docierały do mnie jakieś dziwne uwagi, plotki. Pomyślałam, że w ich przeszłości jest jakaś niewyjaśniona tajemnica. I że ona dotyczy tylko mnie.

– Dlaczego?

Bo tylko ja jestem dzieckiem księdza. Moje rodzeństwo już nie.

– Kiedy zrozumiałaś, co naprawdę wydarzyło się w życiu Twoich rodziców?

Długo docierałam do prawdy.

– I…?

To było uwalniające odkrycie. Mnie interesowała prawda, ponieważ prawda jest atrakcyjna. Kłamstwo jest nudne i przewidywalne. Kłamstwa nawarstwiają się całymi latami, bardzo trudno później odnaleźć to, co było jądrem plotki, czyli ziarnem prawdy. Dla mnie fakt, że tato był księdzem, od tamtej pory przestał być tajemnicą, przestał być czymś zaskakującym.

– Książka „Steczkowscy. Miłość wbrew regule” jeszcze się nie ukazała, jej treść zna pięć osób, a już wywołała skrajne emocje. Ludzie spekulują, że ujawniasz w niej mroczne tajemnice. Co jest w tej książce skandalicznego?

Nic. Mnie nie interesują takie rzeczy: ani parcie na szkło, ani to, co sobie ktoś pomyśli czy powie. Mogę zrozumieć, dlaczego to wzbudza emocje u niektórych ludzi.

– Bo ksiądz, który ma dziecko, to jest tabu społeczne, o którym lepiej nie mówić.
Ludzie boją się rzeczy, których nie rozumieją, które przekraczają ich zdolność pojmowania. W związku z tym wolą unikać takich tematów.


– Okazało się jednak, że prawda o miłości Twoich rodziców…
…obdarta z brudu kłamstw, ludzkiej głupoty, złośliwości i oszczerczych plotek okazała się piękna i ja postanowiłam opowiedzieć o tym, skąd taka miłość się wzięła, wspominając także historię moich niezwykłych przodków. Przecież wszyscy wiemy, że nic nie rośnie na jałowej ziemi. Nawet miłość. Zrobiłam to dla samej siebie, dla mojego rodzeństwa, naszych dzieci i dzieci naszych dzieci.


– Od wielu tygodni media spekulują, jaka będzie reakcja Justyny na tę książkę.
Ludzie interesują się reakcją Justyny, ponieważ jest z nas najbardziej rozpoznawalna medialnie. Będą rozmawiać, o czym chcą, myśleć, o czym chcą. U nas w rodzinie jest wolność. Nie widzę powodu ani żeby się tego obawiać, ani to oceniać.


– Na premierę książki zaprosiłaś całą swoją rodzinę.
Mam nadzieję, że kiedy moje rodzeństwo przeczyta tę książkę, to przede wszystkim ma prawo poczuć wzruszenie, bo historia naszej rodziny jest niezwykła. A to, że nasz ojciec był księdzem, jest od kilkudziesięciu lat tajemnicą poliszynela.


– To co jest najistotniejsze w tej historii?
Że jest to opowieść oparta na dokumentach, które zbierałam przez 30 lat. Archiwum, które zgromadziłam, jest ogromne: są to listy moich rodziców, listy znajomych rodziców, świadectwa wszelkiego rodzaju, nagrody, dyplomy, indeks taty z seminarium, listy od królowej Belgii Fabioli i brytyjskiej Królowej Matki, nagrania filmowe świadków tej historii, które robiłam przez 20 lat.


– Wasza rodzina jest bardzo duża. Im większa rodzina, tym więcej problemów, tego nie da się uniknąć.
Nie ma grzecznych rodzin, zawsze coś układa się nie tak. Czasami relacje zgrzytają, jeden jest obrażony, drugi urażony, trzeci zazdrosny… Nas jest dziewięcioro, reprezentujemy każdy typ osobowości, całą paletę uczuć, wad i zalet. Kontakty między nami w oczach osób postronnych wyglądają dość specyficznie, ponieważ wszyscy mamy mocny głos, nie dość, że z genów góralski, czyli dźwięczny, to jeszcze całe życie ustawiany do śpiewania. Kiedy inni mówią, że my krzyczymy, nie rozumiemy, o co chodzi.


– Więc ich głośne komentarze wcale nie muszą oznaczać krytyki. Spodziewałaś się czegoś po tej książce?
Co masz na myśli?

2 / 4
img2WC2Ic-f4290cb

Krzysztof Opaliński

img2WC2Ic-f4290cb

– Jakiś rodzaj uspokojenia wewnętrznego na przykład?
Tak, tego… Chociaż może nawet nie tyle uspokojenia, bo ja nie byłam rozedrgana z tego powodu. Mam w ogóle spokój w sobie, to jest kwestia mojej filozofii życia, świadomości, że człowiek nie zmieni przeszłości. Dla mnie jest ważne, skąd się wzięłam, kim byli moi przodkowie i co mi daje to, że urodziłam się w wielodzietnej rodzinie. Zrozumienie tego wszystkiego, przetrawienie daje mi poczucie człowieczeństwa. Mówi się, że prawda wyzwala. Nie chodzi o to, żeby wyciągnąć coś z przeszłości i przyglądać się temu bez kontekstu, czepiać się. Ja generalnie nie lubię oceniać ludzi. Ludzie w tamtych czasach inaczej myśleli. Wtedy ksiądz to był największy autorytet. Do dziś gdzieniegdzie tak jest. Druga władza. Dla zwykłych ludzi to było niepojęte, że ktoś rezygnował z kapłaństwa z własnej woli. I to dlaczego? Bo dziecko się urodziło? Przecież takich dzieci księży rodziły się setki tysięcy na przestrzeni całej historii Kościoła. Papieże mieli rodziny, a ich synowie robili w Kościele wielkie kariery.


– Jeden z najmocniejszych fragmentów książki opisuje moment, w którym Twój tato dowiaduje się, że zostanie ojcem. Zamyka się w pustelni w Dukli na tydzień, żeby rozmówić się ze swoim sumieniem i Panem Bogiem. Któregoś dnia na dole, na ławce, na kilka godzin siada Twoja mama.
Nie tyle czeka na niego, co jest z nim. Potem ona poszła, on został.  Moja mama jest bardzo skromną i skrytą osobą. Dała ojcu całkowitą wolność wyboru. Dlatego była przekonana, że spędzi ze mną sama całe życie. Kochała tylko jednego mężczyznę, mojego ojca, ale nawet nie marzyła o tym, że on porzuci kapłaństwo, żeby z nią żyć, mieszkać, wychowywać dzieci czy w ogóle płodzić kolejne potomstwo. Mama nigdy nie naciskała taty, nie płakała, nie szantażowała emocjonalnie. Zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo ludzie go uwielbiali jako księdza, ponieważ okazywali to na każdym kroku. Znała go od dziecka.


– Życie z Tobą w pojedynkę wydawało się dla niej oczywiste?
Tato nie został księdzem przypadkowo. Jego matka tego pragnęła, babka i on sam tego chciał. Był przygotowywany do kapłaństwa od małego. Mama jest od niego młodsza o siedem lat, ale wiedziała, że ten chłopiec, Staszek Steczkowski, będzie księdzem. Więc skoro został księdzem, to dlaczego miałby odejść z powodu dziecka. Nie on pierwszy, nie ostatni.


– Ale odszedł. Wtedy wielu się go wyrzekło. Została przy nich garstka przyjaciół na dobry początek nowego życia.
Chyba tak można zrozumieć myślenie takiej społeczności na wsi, bo tato nie był tuzinkowym księdzem, był charyzmatycznym księdzem, oni go uwielbiali. Kiedy odszedł z Kościoła, poczuli się porzuceni.


– Największe cięgi zebrała Twoja mama. Nie mogli jej wybaczyć, że uwiodła ich ukochanego księdza.
Mama nie uwiodła taty. Tato kochał mamę. Jakby jej nie kochał, nic by z tego nie było. Oni ten związek zbudowali na miłości, zrozumieniu i przyjaźni. Jedno za drugim poszłoby w ogień, pomimo absolutnie różnych charakterów. My – ich dzieci – byliśmy tylko dodatkiem do tej miłości.


– Zachwycające są listy, które Twój tato, jeszcze ksiądz, pisał do Twojej mamy.
One były dla mnie największym zaskoczeniem, które poruszyło mnie do głębi. Jest w tych listach tyle miłości, odpowiedzialności, tyle ducha, takiego człowieczeństwa, że to mnie wzrusza, nawet jak o tym wspominam. Są pełne wdzięku, tato miał smykałkę do pisania. Pięknie układał słowa i miał taką frazę muzyczną w zdaniach. W tych listach jest dużo codziennych trosk i radości, ale też filozofii o życiu jako takim. I o miłości.


– To, że jesteś najstarsza, właściwie od początku w jakimś sensie wyróżniało Cię od reszty rodzeństwa.
Z jednej strony mamy cechy wspólne – podobny uśmiech, podobnie mówimy, mamy podobny tembr głosu, wszyscy mamy zielone oczy, jak nasza mama… Ale ja już jako dziecko czułam się bardziej jak trzeci rodzic. Wtedy człowiek przestaje bawić się tak beztrosko, nawet jak ma siedem lat, bo musi troszczyć się o kolejną siostrę lub brata. To był mój święty obowiązek. Czy miałam czas, siłę, zdrowie. Mama i tato powiedzieli, miało być zrobione, a ja ich słuchałam, bo ich kochałam.

3 / 4
imgH7wZRE-3100605

Krzysztof Opaliński

imgH7wZRE-3100605

– Mama urodziła dziewięcioro dzieci, sama masz jedną córkę.
Wiele osób z wielodzietnych rodzin ma później raczej mało dzieci. Kiedy byłam mała, moje koleżanki uwielbiały patrzeć, jak zajmuję się młodszym rodzeństwem niczym laleczkami, tylko że żywymi. A mnie to w ogóle nie rajcowało. Ja byłam tym zmęczona i przeciążona.


– Ale całe dzieciństwo i młodość brałaś to na siebie.
Pamiętam, jak wyśmiewano się ze mnie, kiedy miałam 16 lat. Urodziła się moja najmłodsza siostra Marysia, a mnie wytykano palcami na ulicach: „O, pewnie wpadła”. No bo jak ktoś wtedy widział młodą dziewczynę i niemowlaka w wózku, myślał jedno. Teraz mogę się z tego śmiać, wtedy nie było mi do śmiechu.


– Współczujesz mamie jako feministka?
Nie jestem feministką. A mojej mamie do feminizmu było jak stąd do nieba. Podziwiam ją jako kobietę. Podziwiam to, że potrafiła dziewięć razy urodzić. Podziwiam, że zawsze decydowała, żeby nie zabić dziecka. To jest dla mnie na pewnej płaszczyźnie myślenia czyste bohaterstwo, ponieważ wiem, że moi rodzice mieli konflikt serologiczny, który w tamtych czasach mógł oznaczać narodziny ciężko chorego dziecka albo śmierć jego lub matki. Moi rodzice dziewięć razy przyjmowali na ten świat dzieci, nie dyskutując z Bogiem.


– Kiedy Twój ojciec odszedł z Kościoła, nie był jedynym, odosobnionym przypadkiem.
W parafii kilka kilometrów od jego rodzinnej Duląbki inny ksiądz też odszedł i po dwóch miesiącach dostał dyspensę od celibatu, dzięki której mógł wziąć ślub kościelny i przyjmować sakramenty. Mojemu tacie Kościół w postaci jednego biskupa tego przywileju odmawiał. Rodzice czekali na ślub kościelny 32 lata.

– Zemsta?

Moim zdaniem chodziło o to, że tato nie schował się w mysią dziurę. Księża, którzy porzucają ten zawód, to powołanie, często są nieprzygotowani do zwykłego życia. To nie jest tylko moja opinia. Jak może być inaczej, skoro do tej pory w jakiś sposób byli „chronieni” przed codziennością: ktoś im gotował, sprzątał, prał. Nagle wychodzą za te „niewidzialne mury” i nie mają nic. Mój tato został bez wykształcenia, tylko z maturą, dodatkowo urodziłam się ja.

4 / 4
imgTW8SnP-3b4233c

Krzysztof Opaliński

imgTW8SnP-3b4233c

– Dla UB był łakomym kąskiem, więc go kusili różnymi obietnicami.

Tato miał zasady i twardo się ich trzymał. W Kościele trzeba być posłusznym. Tato był posłuszny, kiedy był księdzem, jak przestał nim być, zaczął swoje życie. UB proponował mu korzyści finansowe za donoszenie na Kościół, a jemu nawet nie drgnęła powieka. Na spotkaniach milczał, wiem, bo sprawdziłam w IPN-ie. Sam sobie poradził. Tato zaczął być sławny. Był charyzmatyczny jako ksiądz i stał się sławny jako dyrygent wspaniałego chóru i niezwykłej, muzykującej rodziny. Tego dla Kościoła było już za wiele. Nie można było uciszyć go, zrobić z niego potulnego misia. I choć przez całe życie cierpiał z tego powodu, jak go Kościół traktował, nigdy nie powiedział na temat Kościoła ani jednego złego słowa. Nie tylko UB, ale nawet w zwykłych codziennych rozmowach.   

– W bardzo mocnych – i trafnych – słowach podsumował to na końcu książki najbliższy przyjaciel Twoich rodziców.

Tak, to prawda, powiedział już po śmierci mojego taty: „Setki razy myślałem o tym, jakim Staszek byłby fantastycznym księdzem, który stworzył cudowną, kochającą się rodzinę. Jakim jasnym świeciłby przykładem dla swoich parafian. Ileż mógłby wtedy zrobić dobrego dla Kościoła. Rozumiem, że Kościół katolicki nie dał mu tej szansy. Ale nigdy nie zrozumiem, dlaczego przez 32 lata Kościół niszczył Staszka psychicznie za to, że zachował się jak przyzwoity człowiek? Gdzie jest w tym miłosierdzie, łaska, wybaczenie, szlachetność, miłość do bliźniego?”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

magazyn VIVA! Agata Steczkowska

Redakcja poleca

Hydrożelowa Maska do Pielęgnacji Szyi
HDRÈY
Hydrożelowa Maska do Pielęgnacji Szyi
Odnowa Komórkowa
Zobacz
Klapki z Miękkiego Zamszu
Marc O'Polo
Klapki z Miękkiego Zamszu
Najwyższa Jakość
Zobacz
Stylowe Skórzane Loafersy
Ecco
Stylowe Skórzane Loafersy
Idealne Na Co Dzień
Zobacz
Z Kwasem Szikimowym i Galusowym
Clarena
Z Kwasem Szikimowym i Galusowym
Biotic Booster
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Piotr Bukowiecki, Edyta Herbuś z babcią Tolą, studio „halo tu Polsat”, Warszawa. 29.03.2025 r.
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Są razem 9 lat, potrzebowali zrobić to dla swojego związku. Po „Azji Express" Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki wyciągnęli dla siebie ważną lekcję
Robert Korzeniowski, Justyna Korzeniowska, Viva! 11/2022
Wywiady VIVY
Latami pisano o 16 latach różnicy. Justyna i Robert Korzeniowscy w końcu ujawnili, jak jest naprawdę
JKMR
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Kabaret Hrabi i Marzena Rogalska w poruszającym wspomnieniu o Joannie Kołaczkowskiej. „Ludzie jeszcze bardzo długo będą ją kochać”
Krzysztof Czeczot, VIVA 7/2026
Wywiady VIVY
TYLKO W VIVIE! Krzysztof Czeczot ujawnia sekret z młodości. Tak próbował udowodnić swoją wartość
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Wywiady VIVY
Nie zakochał się w aktorce. W Ewie Gawryluk zobaczył coś znacznie ważniejszego. Dziś są małżeństwem
Krzysztof Miruć, dom Krzysztofa Mirucia, Połomka, jamnik
Wywiady VIVY
Zapomnij o nudzie w stylu PRL: Krzysztof Miruć zmienił dom legendy tamtych lat w architektoniczne arcydzieło
Justyna Steczkowska, VIVA! 8/2025.
Wywiady VIVY
Justyna Steczkowska dopiero z czasem odkryła, co w rodzicielstwie naprawdę się liczy. Te słowa poruszą każdego rodzica
Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Wywiady VIVY
Rozlicza się z przeszłością, odnalazła siebie na nowo. Dziś mówi o nowym początku i miłości, która ją odmieniła
Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Miała wszystko, a u szczytu popularności zniknęła na 10 lat. Pietrucha ujawnia, co ją do tego zmusiło
Marisa de Lempicka, Viva! 13/2025
Wywiady VIVY
Wyglądała jak królowa i miała maniery królowej. Prawnuczka ujawnia tajemnice Tamary Łempickiej
Małgorzata Kalicińska, VIVA!, 13/2025
Wywiady VIVY
Mężczyzna z internetu został miłością jej życia. Historia kultowej autorki porusza bardziej niż jej książki
Radosław Piwowarski, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Był ojcem sukcesu wielu gwiazd, tak wspomina ukochaną aktorkę Polaków. Wzruszające słowa
Marta Wiśniewska, Fabienne Wiśniewska, Xavier Wiśniewski, VIVA! 10/2025.
Wywiady VIVY
„Nie miałam odwagi wcisnąć czerwonego guzika”. Marta Wiśniewska wraca do porażki w Sopocie, która zmieniła wszystko
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Chłopaka z Sosnowca pokochały miliony. Mało kto wie, jaki był prywatnie. Tak jego syn mówi o relacji z ojcem
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Śpiewak, którego kochały tłumy. Syn odkrywa, co naprawdę stało za fenomenem Kiepury
Filip Gurłacz, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Przeszedł przez piekło w wieku 13 lat. Dziś inspiruje tysiące. Prawdziwa historia Filipa Gurłacza

Akcje

Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
wystawa Nabiści 2_fot. MŁK
Francuscy buntownicy w Łazienkach Królewskich. Ponad 90 arcydzieł do obejrzenia na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”
Współpraca reklamowa
PZU Rafał Majka
Bezpiecznie na rowerze. O odpowiedzialności na drodze rozmawiamy z Rafałem Majką
Współpraca reklamowa
IMG_3365
Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Współpraca reklamowa
HerPrivateHell_SophieThatcher_01
Wychowała się wśród mormonów, dziś wbrew rodzicom gra w filmach grozy. Sophie Thatcher w horrorze „Jej piekło” chwalą wszyscy
Współpraca reklamowa
Le Gosse
Co sprawia, że kolacja zostaje z nami na długo? Chefowie FineDiningWeek® o sztuce mistrzowskich momentów
Współpraca reklamowa
Młoda kobieta na plaży z butelką fizz&go
Co zabrać na plażę? Małe rzeczy, które robią dużą różnicę podczas wakacji
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.