Marek Grechuta zachwycał głosem, wrażliwością i niezwykłym talentem do opowiadania o emocjach. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jego pasją była nie tylko muzyka. Artysta malował również obrazy, a jego prace będzie można zobaczyć podczas wyjątkowego wydarzenia w Krakowie. W 20. rocznicę śmierci pieśniarza organizatorzy festiwalu „Marek, ach to TY!” przygotowali coś więcej niż koncerty.
WIDEO…
Marek Grechuta nie tylko śpiewał. Miał również inne talenty
„Nie dokazuj”, „Będziesz moją panią”, „Korowód” czy „Wiosna – ach to ty”. Trudno wyobrazić sobie historię polskiej muzyki bez tych utworów. Marek Grechuta należał do artystów, którzy potrafili połączyć poezję z niezwykłą muzyczną wrażliwością. Jego piosenki, choć powstawały przed laty, do dziś poruszają kolejne pokolenia słuchaczy.
Przypomnijmy, że karierę rozpoczął pod koniec lat 60. Współtworzył zespół Anawa, współpracował z Janem Kantym Pawluśkiewiczem, a w swojej twórczości chętnie sięgał po jazz, rock i muzykę teatralną. Pozostał jednak wierny poetyckiemu charakterowi swoich utworów.
Mało kto pamięta, że Grechuta był również absolwentem Politechniki Krakowskiej i z wykształcenia architektem. Poza sceną rozwijał pasję malarską. Szczególnie lubił pastele, którymi tworzył między innymi pejzaże Krakowa i kompozycje kwiatowe. Teraz będzie okazja, by poznać tę mniej znaną stronę jego twórczości.
Po 20 latach od śmierci Marka Grechuty Kraków przygotował wyjątkowe wydarzenie
W dniach 10–11 października w krakowskim Ośrodku Ruczaj, będącym filią Centrum Kultury Podgórza, odbędzie się pierwsza edycja festiwalu „Marek, ach to TY!”. Wydarzenie zorganizowano z okazji 20. rocznicy śmierci artysty, który odszedł w 2006 roku.
W programie znalazły się koncerty, spotkania z osobami znającymi Grechutę, a także warsztaty malarskie i edukacyjne dla najmłodszych. Jedną z największych atrakcji będzie jednak wystawa prezentująca pamiątki związane z jego twórczością.
Zwiedzający zobaczą między innymi grafikę wykonaną przez samego Grechutę techniką pasteli oraz oryginalne rękopisy muzyczne. Wśród eksponatów pochodzących ze zbiorów Analogowej Biblioteki Polskiej Piosenki znajdą się zapisy nutowe utworów „Tańcząca Bolero”, „Guma do żucia”, „Knajpa”, „Korowód”, „Niepewność”, „Nie dokazuj”, „Wesele” i „Koncert zza ściany”.
Wystawa będzie dostępna wyłącznie podczas dwóch dni festiwalu. „Wyjątkowa rocznica oraz unikatowe rękopisy Grechuty, którymi dysponujemy w ramach Analogowej Biblioteki Polskiej Piosenki, zainspirowały nas do stworzenia tego projektu. Serdecznie zapraszamy mieszkańców Podgórza, wszystkich Krakowian i gości na pierwszą edycję festiwalu "Marek, ach to TY!", mówi Anna Grabowska, dyrektor Centrum Kultury Podgórza, cytowana przez serwis Ośrodka Ruczaj.
Przyjaciele i współpracownicy Marka Grechuty opowiedzą, jaki był prywatnie
10 października odbędzie się natomiast koncert „Śpiewnik Marka”, podczas którego wystąpi Marek Bałata oraz muzycy związani z Grechutą i zespołem Anawa. Publiczność usłyszy między innymi „Niepewność”, „Nie dokazuj”, „Dni, których nie znamy” i „Korowód”.
Muzyce towarzyszyć będą osobiste wspomnienia z tras koncertowych, prób i prywatnych spotkań. Historie, którymi podzielą się dawni współpracownicy, pozwolą spojrzeć na pieśniarza z nieco innej perspektywy. Podobny charakter będzie miało spotkanie zatytułowane „Wspomnienia o Marku Grechucie”. Osoby, które znały go przez lata, opowiedzą o jego poczuciu humoru, wrażliwości, codziennych zwyczajach i pracy artystycznej. Przewidziano również możliwość zadawania pytań przez publiczność.
Piosenki Marka Grechuty w nowych interpretacjach. Na scenie znane nazwiska
Finał festiwalu będzie należał do artystów, którzy zmierzą się z repertuarem Grechuty na własnych zasadach. Na scenie wystąpią Voo Voo, Aga Derlak, Tomasz Organek i Tomasz Makowiecki. W ich interpretacjach zabrzmią między innymi „Nie dokazuj” i „Będziesz moją panią”.
Będzie to okazja, by usłyszeć dobrze znane kompozycje w nowych aranżacjach, a jednocześnie odkryć mniej oczywisty wymiar twórczości artysty. Marek Grechuta pozostawił po sobie znacznie więcej niż niezapomniane melodie. Krakowski festiwal przypomni zarówno jego muzyczny dorobek, jak i pasję malarską, o której wciąż wie znacznie mniej osób.