Maja Chwalińska ma powody do świętowania. 11 października tenisistka skończyła 25 lat, a tegoroczny sezon przyniósł jej nie tylko największy sukces sportowy w karierze, ale również imponujące zarobki. W samym 2026 roku Polka wywalczyła na korcie ponad 2,18 mln dol., czyli około 8,5 mln zł. Największa część tej kwoty pochodzi z występu na Rolandzie Garrosie.
WIDEO…
Maja Chwalińska z największym sukcesem w karierze
Tegoroczny Roland Garros okazał się dla Mai Chwalińskiej wyjątkowy. Polska tenisistka rozpoczęła turniej od kwalifikacji, a zakończyła go dopiero w finale. W decydującym meczu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej, jednak sam awans do finału był jej największym dotychczasowym osiągnięciem.
Sukces w Paryżu miał również wymiar finansowy. Chwalińska, zajmująca 21. miejsce w światowym rankingu, otrzymała za występ premię w wysokości 1,4 mln euro, czyli blisko 6 mln zł.
Skalę tej nagrody najlepiej pokazuje porównanie z wcześniejszymi zarobkami zawodniczki. Jak podaje oficjalny serwis turnieju, przed rozpoczęciem French Open Chwalińska zgromadziła z nagród łącznie 864 tys. dol., co odpowiada około 3,37 mln zł. Jeden turniej przyniósł jej więc więcej pieniędzy niż wszystkie poprzednie starty razem wzięte.
CZYTAJ TEŻ: Pavarotti miał cały świat u stóp, ale w domu robił coś zaskakującego. Żona zdradziła jego sekrety
Ile zarobiła Maja Chwalińska? Kwoty robią wrażenie
Finał Rolanda Garrosa nie był ostatnim występem, który powiększył konto tenisistki. Z oficjalnych danych WTA (Stowarzyszenie Kobiecego Tenisa) wynika, że w trwającym sezonie 25-latka zdobyła już 2,18 mln dol., czyli około 8,5 mln zł.
Jeszcze ciekawiej prezentuje się zestawienie tych zarobków z całym dotychczasowym dorobkiem Chwalińskiej. Łączna wartość nagród turniejowych, które wywalczyła od początku kariery, wynosi 2,9 mln dol., a więc około 11,41 mln zł.
Oznacza to, że niemal trzy czwarte wszystkich pieniędzy zarobionych przez Polkę na światowych kortach pochodzi z samego 2026 roku. Dla Mai Chwalińskiej, która właśnie obchodziła 25. urodziny, to bez wątpienia szczególny moment w sportowej karierze.