Jacek Wójcicki, 2003
Fot. Mikulski/AKPA
NIEZWYKŁE HISTORIE

Jacek Wójcicki zdobył sympatię jako Pan Tenorek. Jak dziś wygląda jego życie? 

„Zaczynałem tak naprawdę w przedszkolu na taborecie”

Olga Figaszewska 3 maja 2022 15:51
Jacek Wójcicki, 2003
Fot. Mikulski/AKPA

Widzowie i słuchacze cenią jego wszechstronność, głos, a także rozbrajający uśmiech. Jacek Wójcicki dla wielu wciąż pozostanie Panem Tenorkiem z kultowego programu Telewizji Polskiej - Budzik. „Takie wybrałem życie. Jak nie na estradzie, na koncercie, to w drodze. Wszystko ma swoją cenę i jestem z tym pogodzony. Ale talentu marnować nie zamierzam”, mówił w jednym z wywiadów. Swojej pasji oddaje całego siebie. Co słychać dziś u Jacka Wójcickiego? Jak wyglądała jego droga? W styczniu 2022 roku artysta świętował 62. urodziny. 

Jacek Wójcicki – dzieciństwo i początki kariery

Jacek Wójcicki przyszedł na świat 21 stycznia 1960 roku w Krakowie. Od najmłodszych lat związany był z muzyką. Wyróżniał się talentem muzycznym i zachwycał głosem. W latach 70. występował w Dziadach Adama Mickiewicza na deskach Teatru Starego w Krakowie. Już jako mały chłopiec pojawiał na scenach całego świata wraz z Chórem Chłopięcym Filharmonii Krakowskiej i był z nim związany prawie do końca liceum. Pierwszą zagraniczną podróż odbył w wieku 10 lat.  Do chóru trafił dzięki mamie, która przeczytała ogłoszenie o naborze do grupy w jednej z gazet.

,,Mało było kiedyś możliwości wyjazdów z tego prostego względu, że ludzie nie mieli paszportów. Świat otworzył się przed nami dzięki muzyce Krzysztofa Pendereckiego: "Pasji" i "Jutrzni". (...) Lecieliśmy do Iranu i Libanu samolotem. Z tych czasów została mi pasja lotnictwa cywilnego. Lubię awiację, zbieram albumy o samolotach pasażerskich. Na lotniskach mógłbym spędzać całe dnie, odczuwać dreszcz emocji związany ze startem i lądowaniem samolotu. W marzeniach dziecięcych chciałem, oczywiście, być pilotem lub choćby stewardem", wspominał [cytat za Culture.pl]

Zobacz też: Choroba mogła zakończyć karierę Macieja Miecznikowskiego. Jak wygląda życie wokalisty zespołu Leszcze

Jacek Wójcicki, Wielka Gala Liderow Polskiego Biznesu, 2008 rok
Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Co ciekawe, sekretarka nie chciała wpuścić muzyka na przesłuchanie, ponieważ uznała, że jest zbyt niski i nie ma szans, by miał dostać się do chóru. Sugerowała, żeby spróbował swoich sił za rok. Wtedy Jacek Wójcicki zaczął śpiewać piosenkę Robertino Lorettiego – Mamma. Profesorka, która to usłyszała przyjęła go od razu. To był początek jego kariery.

„Zaczynałem tak naprawdę w przedszkolu na taborecie. Ponieważ zawsze byłem najmniejszy, to stawiano mnie na taboreciku i śpiewałem na akademiach czy przedszkolnych uroczystościach”, opowiadał o swoich początkach podczas jednego ze spotkań w Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu.

„Dzięki temu, że chodziłem trzy razy w tygodniu na próby do chóru, mogłem później jeździć za granicę, zobaczyć wielki świat i śpiewać pod batutą Krzysztofa Pendereckiego”, dodawał.  Następnie wybrał się na studia do szkoły teatralnej w Krakowie. Aktor i śpiewak występował potem w Teatrze Słowackiego, pojawiał  się w filmach i serialach. Jednak to muzyka zajmowała od zawsze w jego sercu najważniejsze miejsce. Śpiewanie dawało mu największą satysfakcję. 

„To było radykalne posunięcie, ale postanowiłem rzucić wyzwanie sobie samemu i pójść w kierunku muzyki. Może dlatego, że śpiewanie pochłania mnie od szczenięcych lat i daje mi więcej satysfakcji. Nie mam edukacji muzycznej. Jest to dla mnie umiejętność nabyta przez doświadczenie. Szkoła muzyczna, a obecnie Akademia Muzyczna i szkoła teatralna w Krakowie sąsiadowały ze sobą w jednym budynku. Nawiązałem wiele przyjacielskich i towarzyskich kontaktów z muzykami, co zaowocowało późniejszą współpracą. Choćby w zespole In Tune. Byłem w nim jedynym aktorem. Pozostali występujący byli wykształconymi muzykami”, zwierzał się [cytat za Culture.pl]. 

Zobacz też: Trzyma się z dala od blasku fleszy. Tak dziś wygląda życie Mieczysława Szcześniaka

Jacek Wójcicki, 2007
Fot. Zenon Kusmider / Forum

Jacek Wójcicki sympatię zdobył jako Pan Tenorek

Z Piwnicą pod Baranami był związany przez dłuższy czas. Pasował tam idealnie jako natchniony artysta, utalentowany, wszechstronny, towarzyszki. Tamte czasy sam wspominał zawsze z czułością. Jego umiejętności doceniają od lat inni artyści. ,,Od wielu lat robi zasłużoną furorę. O wybitnym aktorze dramatycznym mówi się, że potrafiłby zagrać nawet krzesło. "Jacek potrafi zaśpiewać nawet tańczący stolik. Bardzo go cenię", wspominał Jan Kanty Pawluśkiewicz.

Popularność Jackowi Wójcickiemu przyniosły także występy w Kabarecie Olgi Lipińskiej. Aktor na swoim koncie ma wiele wyróżnień i nagród. Należy wspomnieć również o jego roli w Liście Schindlera. Artysta doskonale wiedział, że sam Steven Spielberg będzie poszukiwał aktorów do swojej produkcji i odwiedzi Piwnicę pod Baranami. Wykorzystał swój czas i sprawił, że reżyser go dostrzegł. I udało się! 

„Miał wejść na 20 minut, a tu już minęło półtorej godziny. Biegłem więc bez specjalnej nadziei, że go jeszcze zobaczę i zdobędę autograf dla mojej siostrzenicy. Wpadłem na scenę, zaśpiewałem. Piwnica jest tak małym miejscem, że tam każdy zwraca na siebie uwagę. Ale Beata Rybotycka i ja musieliśmy szczególnie przypaść reżyserowi do gustu, bo odebraliśmy osobiste gratulacje i zaproszenie na plan filmu Lista Schindlera”, czytamy na łamach książki „Wracając do moich Baranów”. 

Czytaj też: Co dziś robi Jakub Tolak - serialowy Daniel z Klanu? Porzucił aktorstwo i zamieszkał w kamperze!

Ale dla wielu osób Jacek Wójcicki będzie wciąż Panem Tenorkiem z popularnego programu dla dzieci Budzik, który pojawiał się na antenie TVP1. Aktor nagrał wtedy 120 odcinków i powstało tyle samo piosenek. Nie ukrywa, że wciąż jest rozpoznawany na ulicy. „Dzieci, które mnie oglądały, mają po 20 lat i zdarza się, że na ulicy zaczepiają mnie młode laski „A, pan Tenorek...”, mówił w jednym z wywiadów.

Następnie Jacek Wójcicki wspólnie z Ewą Wachowicz pojawiali się w programie „Tylko nas dwoje”. Na scenach występował m.in. z Grażyną Brodzińską, Małgorzatą Walewską czy Beatą Rybotycką. Do dziś artysta może narzekać na brak zajęć. Cały czas tworzy, poświęca się swojej pasji i koncertuje. 

Źródło: Nasze Miasto Poznań, Plejada.pl, Culture.pl

Sprawdź też: Jak wygląda Szymon Wydra po 20 latach od Idola? Długie włosy artysty to już przeszłość

Jacek Wójcicki, 2020
Fot. Filip Radwański/AKPA

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.