Był uroczym chłopcem, którego widzowie pokochali w „Listach do M.”. Dziś Mateusz Winek jest już niemal dorosłym mężczyzną, a jego metamorfoza może zaskoczyć nawet największych fanów świątecznej serii. Niedawno pojawił się u boku Tomasza Karolaka w „Dzień dobry TVN”. Nie tylko zachwycił odmienionym wyglądem, ale też wrócił wspomnieniami do dzieciństwa spędzonego przed kamerami.

WIDEO…

player placeholder

Mateusz Winek był małym Kazikiem w „Listach do M.”. Widzowie zapamiętali go na lata

Trudno wyobrazić sobie polskie Boże Narodzenie bez „Listów do M.”. Świąteczna seria od lat przyciąga widzów przed ekrany, a losy jej bohaterów stały się nieodłącznym elementem filmowych spotkań w grudniowe wieczory. Wśród znanych twarzy, takich jak Piotr Adamczyk czy Tomasz Karolak, szczególne miejsce zajmował również mały Kazik. Syn filmowego Mela, granego przez Karolaka, szybko zyskał sympatię publiczności. W tę postać wcielał się Mateusz Winek, dla którego udział w popularnej produkcji stał się ważnym rozdziałem aktorskiej przygody.

Urodzony w 2008 r. chłopiec pojawił się w drugiej części „Listów do M.”, a następnie powracał do świątecznej serii. Nie był jednak zupełnym debiutantem. Zanim widzowie poznali go jako Kazika, miał już na koncie epizody w polskich serialach, między innymi „Prawie Agaty”, „Klan”, „Na Wspólnej” i „Na dobre i na złe”. To właśnie rola u boku Tomasza Karolaka sprawiła jednak, że jego twarz na długo zapisała się w pamięci miłośników świątecznego kina.

Zobacz także:
Mateusz Winek
AKPA

Tak dziś wygląda Kazik z „Listów do M.”. Mateusz Winek przeszedł ogromną metamorfozę

Od pierwszego występu Mateusza Winka w świątecznej serii minęło już 11 lat. Trudno się więc dziwić, że chłopiec, którego pamiętamy z kinowego ekranu, wygląda dziś zupełnie inaczej. Charakterystyczne okulary, ciemniejsze włosy i wyraźnie dojrzalsze rysy twarzy sprawiają, że w nastolatku niełatwo rozpoznać dawnego Kazika. Jego przemiana jest najlepszym dowodem na to, jak wiele zmieniło się od czasu pierwszych występów u boku filmowego ojca.

Mateusz Winek nie poświęca jednak całego swojego czasu aktorstwu. Obecnie uczy się w liceum, łącząc edukację z okazjonalnymi występami przed kamerą. Choć w ostatnich latach znacznie rzadziej pojawiał się w telewizji, nie oznacza to, że definitywnie pożegnał się z zawodem. Wręcz przeciwnie. W jego filmografii pojawiły się kolejne produkcje, a niedawne spotkanie z Tomaszem Karolakiem pokazało, że historia młodego aktora i „Listów do M.” wcale nie dobiegła końca.

Mateusz Winek
DDTVN

Mateusz Winek nie porzucił aktorstwa. Nadal pojawia się przed kamerą

Choć od czasów dziecięcej popularności życie Mateusza Winka zmieniło się diametralnie, aktorstwo nadal pozostaje jego częścią. Jak informuje Plotek, młody artysta wystąpił w filmach „Ministranci” oraz „Psoty” w 2025 roku. Wcześniej można go było również oglądać w serialu „Na sygnale”. To pokazuje, że mimo obowiązków szkolnych nie zerwał kontaktu z filmowym światem, w którym stawiał pierwsze kroki jeszcze jako dziecko.

Szczególne miejsce w jego dorobku niezmiennie zajmują jednak „Listy do M.”. To właśnie dzięki tej produkcji młody aktor miał okazję pracować z jednymi z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina. Po latach ponownie spotkał się z Tomaszem Karolakiem, tym razem nie na filmowym planie, lecz w studiu programu „Dzień dobry TVN”. Ich wspólny występ stał się okazją do sentymentalnego powrotu do przeszłości.

Mateusz Winek i Tomasz Karolak razem w „Dzień dobry TVN”. Wspomnienia wróciły

Kiedy Mateusz Winek usiadł obok swojego filmowego ojca na kanapie „Dzień dobry TVN”, trudno było nie zauważyć, jak bardzo się zmienił. Tomasz Karolak i jego ekranowy syn ponownie znaleźli się obok siebie, a rozmowa szybko zeszła na wspomnienia z pracy przy świątecznej serii. Dla młodego aktora udział w produkcji był wyjątkowym doświadczeniem, które do dziś wspomina z emocjami.

„Było to dla mnie wielkie przeżycie, emocje grania ze wspaniałymi aktorami” – mówił Mateusz Winek, wracając pamięcią do początków swojej przygody z „Listami do M.”. Spotkanie w telewizyjnym studiu nie ograniczyło się jednak wyłącznie do nostalgii. Aktorzy mieli również wiadomość dla wszystkich, którzy z zainteresowaniem śledzą kolejne losy bohaterów popularnej serii.

Kazik wraca do „Listów do M.”! Mateusz Winek i Tomasz Karolak ujawnili nowe informacje

To wiadomość, która z pewnością zainteresuje miłośników świątecznych komedii. Podczas wizyty w „Dzień dobry TVN” Mateusz Winek i Tomasz Karolak potwierdzili, że trwają prace nad kolejną odsłoną „Listów do M.”. Jak podaje Plotek, obaj aktorzy mają ponownie pojawić się na ekranie. Oznacza to powrót filmowego duetu, który widzowie poznali przed laty.

Na razie nie ujawniono dalszych szczegółów dotyczących nowej produkcji. Nie wiadomo więc, jak potoczą się losy Kazika i Mela w kolejnej części. Jedno jest pewne: dla Mateusza Winka będzie to następny rozdział historii, która rozpoczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem.

Dziś ma za sobą kolejne doświadczenia zawodowe, uczy się w liceum i wygląda zupełnie inaczej niż w czasach pierwszych występów. A jednak to właśnie rola Kazika nadal pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych punktów jego filmowej biografii. Mały chłopiec z „Listów do M.” dorósł, ale jego przygoda ze świąteczną serią wciąż trwa.

Źródło: Pudelek, Plejada