TYLKO U NAS!

Julia Wieniawa narzeka na ciemne strony popularności: „Czuję, że nie wolno mi się pomylić”

Jaką jeszcze cenę zapłaciła za sławę?

Beata Nowicka 22 sierpnia 2019 17:14
Julia Wieniawa, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Julia Wieniawa wraz z Weroniką Rosati i Katarzyną Zielińską została gwiazdą nowego serialu Polsatu Zawsze warto. Aktorka jest jednak najmłodszą z wyróżnionych pań, a jej rola nie jest prosta. 20-latka zagra dziewczynę do towarzystwa. W rozmowie z Beatą Nowicką, Julia Wieniawa zdradziła, jak radzi sobie w codziennym życiu, gdy jest pod obstrzałem kamer.

Fragment wywiadu VIVY! z Julią Wieniawą

- Kim jesteś, Julia?

Normalną 20-letnią dziewczyną. Media trochę mi zabraniają bycia tą młodą osobą, wymagając ode mnie więcej, niż powinni, z racji mojego wieku. Mam wrażenie, że mnie już nie wolno się pomylić. Dlatego przypominam, że mam dopiero 20 lat, jestem młodą dziewczyną, która spełniła swoje dziecięce marzenia. Cieszę się z tego, co udało mi się osiągnąć, ale kompletnie nie jest to miejsce, w którym chciałabym zostać. Uważam, że to dopiero początek, przynajmniej mam taką nadzieję. Myślę, że takim sprawdzianem, czy pozostałam sobą, są moi znajomi, których znam od lat i którzy uważają, że się nie zmieniłam, tylko dojrzałam. Znam swoją wartość, natomiast na pewno mi nie odbiło, nie jestem zadufana w sobie.

– Oglądając internet z Tobą w roli głównej, mam ważenie, że żyjesz na pierwszej linii frontu, pod nieustannym ostrzałem.

Staram się trzymać dystans do mediów, chociaż momentami nie jest to łatwe, zwłaszcza kiedy piszą wyssane z palca brednie. Ale nie wchodzę w konfrontację z durnymi komentarzami. Trzeba mieć twardy tyłek, żeby to znieść, i być odważną. Siłę i odwagę wynosisz z domu. Jeśli całe życie miałam wsparcie w rodzicach, którzy mi mówili: „Jesteś super, dasz radę”, to rzeczywiście radzę sobie. Od dziecka chciałam być niezależną, silną dziewczyną, kobietą.

– Płaczesz czasami?

Potrafię być twarda, kiedy trzeba, ale w domu jestem bardzo wrażliwa. Myślę, że płacz jest oczyszczający.

– Płaczesz sama czy komuś w rękaw?

Wolę w rękaw, wolę, jak ktoś mnie pogłaszcze po głowie i przypomni mi te wszystkie zalety i pozytywy mojego życia, o których zapominam w danej chwili.

– Mądre. Masz czasami poczucie, że coś straciłaś?

Beztroskę, dziecięcą naiwność, ale nie zamieniłabym się z nikim na życie. Staram się niczego nie żałować. Uważam, że wszystko mnie uczy. Natomiast przez to, że moje życie zawodowe tak szybko się potoczyło, straciłam tę spontaniczną radość: „O, piątek, piąteczek, piątunio, to idę na imprezę, sobotę odsypiam, niedzielę odsypiam, a w poniedziałek idę do pracy albo do szkoły”. Nie mam tego, bo często w sobotę i niedzielę pracuję, a mój weekend czasami wypada we wtorek i środę albo wcale go nie mam. Więc nie mogę sobie pójść ze znajomymi, odstresować się, napić prosecco i spędzić miło czas, bo takie jedno wyjście oznacza potem dla mnie ogromną ilość kłopotów. Tego mi brakuje, że odpinam wrotki, idę na imprezę i nic mnie nie obchodzi.

Po całą rozmowę z Julią Wieniawą zapraszamy do najnowszego numeru VIVY!, który od dziś w kioskach. W naszym dwutygodniku znajdziecie też wywiady z Dominiką Gwit i jej mężem oraz Edytą Geppert. Zapraszamy do kiosków. 

Weronika Rosati, Katarzyna Zielińska, Julia Wieniawa, VIVA! nr 17, sierpień 2019 OKŁADKA
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Julia Wieniawa, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.