Presley Gerber zmarł 20 września 2026 roku w wieku zaledwie 27 lat. Syn jednej z najsłynniejszych supermodelek świata i przedsiębiorcy Rande'a Gerbera przebywał wówczas w ośrodku w Santa Monica. Dla jego rodziców oraz młodszej siostry, Kai Gerber, to niewyobrażalna strata. W obliczu rodzinnego dramatu mogą jednak liczyć na wsparcie najbliższych przyjaciół, którzy od lat zajmują szczególne miejsce w ich życiu.
WIDEO…
George i Amal Clooneyowie wspierają rodzinę Presleya Gerbera. Nie zostawiają bliskich samych
Przyjaźń George'a Clooneya z Rande'em Gerberem trwa od kilku dekad i wykracza daleko poza wspólne przedsięwzięcia biznesowe. W 2013 roku aktor i mąż Cindy Crawford, wraz z przedsiębiorcą Mikiem Meldmanem, stworzyli markę tequili Casamigos, która przyniosła im ogromny sukces. Jednak to nie interesy, a wieloletnia zażyłość sprawiła, że obie rodziny stały się sobie tak bliskie. George Clooney znał Presleya i jego młodszą siostrę Kaię od dzieciństwa, obserwował ich dorastanie i przez lata pozostawał ważną osobą w ich życiu. Jak donoszą zagraniczne media, rodzeństwo zwracało się do niego nawet „wujku George”.
Nic więc dziwnego, że wiadomość o nagłej śmierci Presleya była dla hollywoodzkiego gwiazdora ogromnym ciosem. Gdy tylko dowiedział się o tragedii, wraz z żoną Amal udał się do Los Angeles, aby osobiście wesprzeć Cindy Crawford, Rande'a Gerbera i ich córkę. Małżonkowie znaleźli się w gronie najbliższych przyjaciół, którzy otoczyli rodzinę szczególną opieką.
O szczegółach ich zaangażowania opowiedziała osoba z otoczenia rodziny, której słowa przytoczył „Daily Mail”, a także inne zagraniczne media: „George, Amal i kilku innych bliskich przyjaciół na zmianę przebywają z rodziną, aby nie byli sami. [...] Pomagają w załatwianiu formalności i we wszystkim, czego potrzebuje rodzina. George zawsze był bardzo blisko związany zarówno z Kaią, jak i Presleyem”.
Rande Gerber, Presley Gerber, Cindy Crawford, Kaia Gerber
George Clooney przerwał milczenie po śmierci Presleya Gerbera. „To jedno z najbardziej druzgocących wydarzeń”
Choć od śmierci Presleya Gerbera minęło już kilka tygodni, George Clooney dotychczas nie komentował publicznie tragedii, która dotknęła rodzinę jego przyjaciół. Zrobił to dopiero w piątek, 9 października, podczas gali The Albies w Londynie. Wydarzenie, organizowane przez Clooney Foundation for Justice, fundację założoną przez aktora i jego żonę Amal, co roku gromadzi przedstawicieli świata filmu, kultury i działalności społecznej, aby uhonorować osoby walczące o prawa człowieka. Tym razem, oprócz działalności charytatywnej, uwagę mediów przyciągnęło również bardzo osobiste wyznanie gospodarza wieczoru.
Podczas rozmowy z dziennikarzami „Entertainment Tonight” aktor został zapytany o śmierć Presleya. Nie ukrywał, że jest to dla niego wyjątkowo trudny temat. W swojej wypowiedzi podkreślił, jak ogromną stratą jest odejście 27-latka nie tylko dla Cindy Crawford i Rande'a Gerbera, lecz także dla jego własnej rodziny, od lat związanej z nimi bliską przyjaźnią.
„Szczerze mówiąc, to jedno z najbardziej druzgocących wydarzeń, jakie spotkały naszą rodzinę. A ich rodzina jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażacie. Naprawdę, to najgorsza rzecz, jaka może przydarzyć się rodzinie” — powiedział.
Aktor zaznaczył, że to doświadczenie dotknęło również jego rodzinę. W oryginalnej wypowiedzi dla „Entertainment Tonight” przyznał także, że bliscy nie są jeszcze w stanie swobodnie mówić o tym, co się wydarzyło.
- SPRAWDŹ TEŻ: Mąż jego kochanki był przekonany, że może mu ufać. Romans Andrzeja Zauchy doprowadził do tragedii