Halle Berry mierzy się z poważnymi oskarżeniami ze strony byłego męża. Olivier Martinez zarzuca aktorce przemoc wobec ich syna i domaga się wyłącznej opieki nad chłopcem. W tej sprawie głos zabrała 18-letnia córka gwiazdy, Nahla Aubry. Jej oświadczenie ujawnia, jak wyglądało życie rodzinne hollywoodzkiej aktorki. Nie zabrakło również trudnych wspomnień z dzieciństwa.

WIDEO…

player placeholder

Halle Berry oskarżona o przemoc wobec syna. Były mąż chce przejąć opiekę

Halle Berry znalazła się w centrum kolejnego konfliktu z byłym mężem, Olivierem Martinezem. 1 października aktor złożył wniosek o przyznanie mu wyłącznej opieki nad ich 13-letnim synem, Maceo. W dokumentach sądowych oskarżył byłą żonę o przemoc fizyczną wobec chłopca.

Według Martineza do jednego z incydentów miało dojść 26 września. Aktor przywołał również inne domniemane przypadki przemocy z ostatnich lat. Berry stanowczo zaprzecza oskarżeniom. Podkreśla przy tym, że sama doświadczyła w przeszłości przemocy domowej. Teraz do sprawy odniosła się jej najstarsza córka, 18-letnia Nahla Aubry, której ojcem jest były partner aktorki, Gabriel Aubry. Para rozstała się w 2010 r.

Zobacz także:

Córka Halle Berry stanęła w jej obronie. „Nigdy nie zaobserwowałam niczego”

3 października Nahla złożyła oświadczenie przed Sądem Najwyższym w Los Angeles. Do dokumentu dotarł magazyn „PEOPLE”. 18-latka szczegółowo opisała swoje doświadczenia związane z dorastaniem u boku sławnej matki. „Nigdy nie zaobserwowałam niczego, co wskazywałoby na przemoc w sposobie, w jaki mama się nami opiekowała”, napisała.

Nahla przedstawiła Berry jako „kochającą i oddaną rodzicielkę”. Zapewniła, że aktorka jest ciepła, troskliwa i zaangażowana w wychowanie dzieci. Nie ukrywała jednak, że matka potrafi być wymagająca. Oczekuje przestrzegania ustalonych zasad i wzajemnego szacunku, a kiedy trzeba, zachowuje stanowczość.

18-latka kategorycznie zaprzeczyła, by kiedykolwiek widziała, jak Berry krzywdzi młodszego brata. „Nigdy nie widziałam, żeby moja mama uderzyła, spoliczkowała, dusiła, chwytała czy w jakikolwiek sposób stosowała przemoc fizyczną wobec Maceo”, oświadczyła. Doprecyzowała, że nigdy nie była świadkiem sytuacji, w której aktorka zaciskałaby dłonie na szyi chłopca, próbowała go dusić lub utrudniała mu oddychanie. Zapewniła też, że nie widziała, aby matka rzucała w kogokolwiek przedmiotami, w tym nożem czy talerzem.

CZYTAJ TEŻ: Pierwsze od dawna wspólne wyście Magdaleny Cieleckiej i Bartosza Gelnera. Jeden gest przyciągnął szczególną uwagę wszystkich

Halle Berry, Olivier Martinez
Joshua Blanchard/Getty Images for Treats! Magazine

Nahla Aubry opowiedziała o codzienności z matką. Tak Halle Berry wychowywała dzieci

Córka aktorki przez lata dzieliła czas między domy obojga rodziców, ale większość życia spędziła również pod jednym dachem z Maceo. Jak wyjaśniła, po rozstaniu z Olivierem Martinezem Berry starała się tak organizować harmonogram dzieci, aby rodzeństwo mogło jak najczęściej przebywać razem.

Nahla podkreśliła też, że mimo kariery filmowej matka zawsze angażowała się w ich codzienne sprawy. „Była obecna na jego meczach, woziła go na treningi i turnieje, a także dbała o jego edukację oraz dostęp do odpowiedniego leczenia i terapii”, napisała, odnosząc się do opieki nad Maceo.

Z jej relacji wynika, że aktorka towarzyszy dzieciom zarówno w chwilach sukcesów, jak i wtedy, gdy potrzebują pomocy. Dba o ich potrzeby i znajduje dla nich czas niezależnie od zawodowych zobowiązań. „Nigdy nie miałam wątpliwości, że moja mama mnie kocha”, wyznała Nahla. „Zawsze zapewniała mi poczucie stabilności, wsparcie, wskazówki i bezwarunkową miłość”.

18-latka zwróciła również uwagę na stosunek Berry do jej byłych partnerów. Zapewniła, że matka nigdy nie wypowiadała się negatywnie o Gabrielu Aubrym ani Olivierze Martinezie w obecności dzieci. Przeciwnie, miała zachęcać córkę i syna do budowania bliskich, dobrych relacji z ojcami.

Córka Halle Berry wspomina incydent z dzieciństwa. Padły słowa o Olivierze Martinezie

W oświadczeniu Nahli pojawił się także wątek dotyczący zachowania byłego męża jej matki. 18-latka przywołała sytuację z czasów, gdy była jeszcze małym dzieckiem. „Przez wszystkie lata, które spędziłam z mamą, nigdy nie widziałam, żeby zachowywała się agresywnie wobec kogokolwiek. Pamiętam natomiast, jak Olivier pobił mojego ojca na naszym podjeździe, kiedy byłam mała”, napisała.

Nahla odniosła się również do relacji Berry z Maceo. Wspominała, że wielokrotnie obserwowała ich wspólne zabawy, podczas których żartobliwie się siłowali, łaskotali i przewracali ze śmiechem na łóżko lub podłogę. Zaznaczyła, że nigdy nie dostrzegła w tych sytuacjach niczego niepokojącego. „Nigdy nie widziałam, żeby po takiej zabawie Maceo był zraniony, zdenerwowany czy płakał. Za każdym razem po ich wspólnym, żartobliwym siłowaniu się po prostu się śmiał”, zapewniła.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Na planie „MasterChefa” połączyła ich wyjątkowa więź. Teraz Grzegorz Zawierucha żegna Mariusza Komendę. Trudno powstrzymać łzy

Halle Berry
David Dee Delgado/Getty Images for The New York Times

Halle Berry
Presley Ann/Getty Images for Fortune's Most Powerful Women Summit