Mariusz Komenda i Grzegorz Zawierucha poznali się w „MasterChefie” w 2019 roku. Choć rywalizowali o zwycięstwo, po zakończeniu programu pozostali bliskimi przyjaciółmi. Teraz Zawierucha musi zmierzyć się z bolesną stratą. Po śmierci 44-letniego kucharza opublikował ich wspólne zdjęcia i osobisty wpis. Jego pożegnanie jest krótkie, ale niezwykle poruszające.

WIDEO…

player placeholder

Grzegorz Zawierucha i Mariusz Komenda poznali się w „MasterChefie”

W 2019 roku obaj pojawili się w ósmej edycji kulinarnego show TVN. Grzegorz Zawierucha ostatecznie sięgnął po zwycięstwo, a Mariusz Komenda dotarł do półfinału. Dla obu udział w programie był ważnym etapem kulinarnej drogi, ale przyniósł im coś jeszcze: przyjaźń, którą pielęgnowali również poza telewizyjnymi kamerami.

Po zakończeniu „MasterChefa” nie stracili ze sobą kontaktu. Spotykali się prywatnie, a ich znajomość nie ograniczała się do wspomnień z kulinarnej rywalizacji. Świadczą o tym fotografie, które Zawierucha udostępnił po śmierci przyjaciela. Na zdjęciach można zobaczyć ich zarówno podczas nagrań programu, jak i na późniejszych spotkaniach. 

Zobacz także:

CZYTAJ TEŻ: Wyjątkowy gest wobec Marty Nawrockiej. Wszystko wydarzyło się w Manili

Mariusz Komenda, Grzegorz Zawierucha
X-news

Mariusz Komenda
X-news

Grzegorz Zawierucha pożegnał przyjaciela. „Żegnaj Bracie”

W środę, 7 października 2026 roku, media obiegła wiadomość o śmierci Mariusza Komendy. Niedługo później Grzegorz Zawierucha zamieścił na Instagramie serię wspólnych fotografii. Towarzyszyły im słowa, w których trudno nie dostrzec ogromnego smutku. „Maniuś... nie dam rady nic napisać. Żegnaj Bracie. Do zobaczenia. Przygotuj dziś najpyszniejszą kolację przyjacielu”, napisał.

Zawierucha nie zdecydował się na długie wspomnienia ani opisywanie ich wspólnych przeżyć. Zamiast tego pokazał zdjęcia z różnych momentów znajomości i pożegnał przyjaciela w kilku osobistych słowach. 

Mariusz Komenda spełniał kulinarne marzenia. Restaurację otworzył z synem

Mariusz Komenda pochodził ze Środy Śląskiej. Widzowie poznali go dzięki ósmej edycji „MasterChefa”, w której znalazł się w gronie najlepszych uczestników. Jako jeden z półfinalistów poleciał do Meksyku, gdzie wraz z pięciorgiem pozostałych kucharzy mierzył się z kolejnymi zadaniami.

Po zakończeniu telewizyjnej przygody nadal rozwijał swoją pasję. W kwietniu 2025 roku wspólnie z synem otworzył restaurację Father & Son w centrum Środy Śląskiej. Było to przedsięwzięcie, w którym połączył życie zawodowe z rodzinnym. Gotowanie pozostało ważną częścią jego codzienności. Komenda utrzymywał również kontakt ze środowiskiem programu, który przyniósł mu ogólnopolską rozpoznawalność. Jak wspomniała później produkcja „MasterChefa”, przez lata wracał do telewizyjnej ekipy, dzieląc się doświadczeniem i kulinarną wiedzą.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pierwsze od dawna wspólne wyście Magdaleny Cieleckiej i Bartosza Gelnera. Jeden gest przyciągnął szczególną uwagę wszystkich

Mariusz Komenda, Grzegorz Zawierucha
X-news