Niebezpieczny incydent podczas jednego z ostatnich koncertów Skolima. W pewnym momencie jedna z fanek rzuciła w stronę piosenkarza telefonem. Artysta uniknął uderzenia, ale nie pozostawił zachowania kobiety bez komentarza. „A co to ja jestem jakąś małpą w zoo, żeby do mnie rzucać?!” — powiedział ze sceny.
WIDEO…
Fanka rzuciła telefonem w Skolima podczas koncertu
Skolim należy obecnie do najpopularniejszych wykonawców na polskiej scenie muzycznej, a zgodnie z informacjami przekazanymi przez Plejadę jego koncerty pękają w szwach. Wokalista występuje nawet kilka razy dziennie. Podczas jednego z ostatnich występów doszło jednak do sytuacji, która wyraźnie go zirytowała.
W pewnym momencie jedna z osób zgromadzonych pod sceną rzuciła w kierunku piosenkarza telefonem. Urządzenie mogło trafić bezpośrednio w artystę. Skolim uniknął uderzenia, ale postanowił natychmiast odnieść się do zachowania fanki.
Piosenkarz nie przeszedł nad incydentem do porządku dziennego. Zareagował jeszcze ze sceny i jasno dał do zrozumienia, że nie akceptuje takiego sposobu przekazywania mu telefonu.
Źródło nie podaje dokładnej lokalizacji koncertu. Wiadomo jedynie, że sytuacja wydarzyła się podczas jednego z ostatnich występów Skolima.

Skolim zareagował ze sceny. „A co to ja jestem jakąś małpą w zoo?”
Reakcja artysty była zdecydowana. Skolim zwrócił się do osoby, która rzuciła w jego kierunku telefonem. Nie ukrywał przy tym swojego zirytowania.
„A co to ja jestem jakąś małpą w zoo, żeby do mnie rzucać?!”
— powiedział ze sceny.
Na tej wypowiedzi sprawa się jednak nie zakończyła. Skolim postanowił wyjaśnić fance, w jaki sposób mogła przekazać mu telefon, jeśli zależało jej na wykonaniu zdjęcia. Zamiast rzucać urządzenie w stronę sceny, mogła po prostu mu je podać.
Skolim powiedział fance, jak mogła przekazać mu telefon
Piosenkarz kontynuował swoją wypowiedź i poinformował, że może później podejść, aby zrobić zdjęcie. Poprosił jednocześnie o normalne przekazanie telefonu.
„To ja potem podejdę na zdjęcie, może mi pani podać. Bardzo nie lubię takiego rzucania. Luxior też. Mamy uczulenie” — skwitował Skolim.
W ten sposób wokalista jasno zakomunikował swoje stanowisko wobec sytuacji. Nie zignorował telefonu rzuconego w jego stronę i bezpośrednio zwrócił uwagę fance. Jednocześnie wskazał, że urządzenie można było przekazać mu bez rzucania.
W przypadku tego zdarzenia nie doszło do uderzenia piosenkarza. Skolim zdołał uniknąć lecącego w jego kierunku telefonu. Incydent zakończył się więc na reakcji artysty i jego słowach skierowanych do osoby znajdującej się pod sceną.
Skolim odniósł muzyczny sukces po utworze „Wyglądasz idealnie”
Konrad Skolimowski, znany szerszej publiczności jako Skolim, rozpoczął swoją przygodę z show-biznesem już ponad dekadę temu. Zanim jego nazwisko zaczęło być mocno kojarzone z muzyką, był związany z branżą aktorską.
Pojawiał się w takich serialach jak „Barwy szczęścia”, „Na dobre i na złe” oraz „O mnie się nie martw”. Największa popularność przyszła jednak dopiero kilka lat temu, kiedy postanowił spróbować swoich sił w muzyce.
W 2022 r. światło dzienne ujrzał utwór „Wyglądasz idealnie”. Według Plejady właśnie ta piosenka była początkiem komercyjnego sukcesu Skolima.
Obecnie wokalista intensywnie koncertuje. Jak podaje źródło, występuje nawet kilka razy dziennie. Jeden z jego ostatnich koncertów został zapamiętany jednak nie tylko ze względu na muzykę. Telefon rzucony przez fankę w kierunku artysty doprowadził do jego zdecydowanej reakcji.
Skolim uniknął uderzenia, ale nie przemilczał zachowania osoby znajdującej się pod sceną. Najpierw zapytał, czy jest „jakąś małpą w zoo”, a następnie wyjaśnił, że telefon można było mu po prostu podać. Jego komunikat był jednoznaczny: bardzo nie lubi takiego rzucania.
Źródło: Plejada



























