Dominik Rupiński od pierwszych sekund występu był skupiony nie tylko na kolejnych elementach choreografii, ale przede wszystkim na swojej babci. W tym walcu znacznie ważniejsze od perfekcyjnie postawionego kroku wydawały się bliskość, wzajemne zaufanie i troska, z jaką prowadził panią Aldonę przez parkiet. Publiczność nagrodziła ich owacją na stojąco, a występ wyraźnie poruszył również osoby obecne w studiu. Po wszystkim do babci Dominika podszedł Jan Englert i serdecznie ją uściskał. Pani Aldona niespodziewanie stała się więc jedną z najbardziej zapamiętanych bohaterek rodzinnego wieczoru.

WIDEO…

player placeholder

Dominik Rupiński zatańczył z babcią. Jurorzy mówili o emocjach i wyjątkowej więzi

Rodzinne odcinki „Tańca z Gwiazdami” rządzą się własnymi prawami. Na chwilę schodzą na dalszy plan historie o rywalizacji i kolejnych etapach programu, a w centrum pojawiają się relacje, których na co dzień widzowie nie mają okazji oglądać. Tak było także w przypadku Dominika Rupińskiego i jego babci Aldony.

Wraz z Estelle François zaprezentowali walca wiedeńskiego do utworu Anny Jantar „Tylko mnie poproś do tańca”. Już sam wybór piosenki nadawał choreografii sentymentalny charakter, ale to sposób, w jaki Dominik opiekował się babcią na parkiecie, sprawił, że występ nabrał bardzo osobistego wymiaru.

Zobacz także:

Julia Wieniawa powiedziała po występie: „Dominik, dostarczyłeś nam dzisiaj bardzo dużo emocji”.

Jeszcze mocniej rodzinny charakter występu zaakcentował Tomasz Wygoda: „Dbajmy o to, żeby nie stracić relacji wielopokoleniowych. Patrzyłem, jak pięknie zaopiekowałeś się babcią”.

Dominik, Estelle i pani Aldona otrzymali od jury łącznie 34 punkty. W rezultacie znaleźli się na końcu tabeli, choć reakcja publiczności w studiu mogła sugerować, że występ zostanie oceniony zdecydowanie wyżej.

Najwięcej emocji wywołała „7” od Iwony Pavlović. Widzowie szybko zwrócili uwagę na kontrast pomiędzy ciepłymi słowami kierowanymi pod adresem Dominika i jego babci a ostateczną punktacją.

Dominik Rupiński z babcią.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA / Dominik Rupiński z babcią.

„Ta siódemka to serio?”. Widzowie stanęli po stronie Dominika Rupińskiego i jego babci

Po zakończeniu programu emocje wcale nie opadły. Wręcz przeciwnie. Pod nagraniami z występu Dominika pojawiła się fala komentarzy, w których widzowie chwalili jego taniec, ale jednocześnie otwarcie krytykowali punktację jury.

Część fanów programu przekonywała, że Dominik Rupiński już wcześniej otrzymywał ich zdaniem noty niższe, niż na to zasługiwał. 

„Dominik jak zawsze obniżone oceny… To było bardzo wzruszające”, „Skąd im się biorą takie niskie noty? To było przepiękne i chwyciło za serce”, „To co jury robi Dominikowi woła o pomstę do nieba. Cudowny, wrażliwy, a przede wszystkim bardzo utalentowany tanecznie chłopak!!! Mój faworyt, wart każdego głosu”.

W innych komentarzach powracał temat wcześniejszych występów influencerа: „Bardzo przykre jest okradanie Dominika z ocen… Za każdym razem noty powinny być wyższe, a są zaniżane, widać, że jury nie przepada za osobami z internetu i teraz pokazują to jeszcze bardziej”.

Wśród komentarzy po programie pojawił się jeszcze jeden interesujący wątek. Część osób zaczęła zastanawiać się nie tyle nad punktacją samego Dominika, ile nad sensem surowego oceniania bliskich zaproszonych do rodzinnego odcinka.

Jedna z osób napisała: „Jeżeli nikt nie odpada to z szacunku do osób z którymi tańczyły gwiazdy każdy powinien dostać 10. Mi np jest tak po ludzku szkoda babci Dominika. Mam nadzieję że nie jest jej przykro z powodu punktacji. Albo Pan Jan dał mega popis. Normalne że jak gwiazda zaprasza kogoś kto fajnie tanczy to jest mu łatwiej. Ale chyba o to w odcinku rodzinnym nie chodzi”.

Dominik Rupiński z babcią, Estelle François.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA / Dominik Rupiński z babcią, Estelle François.