Agata Kulesza należy do grona aktorek, których zawodowy dorobek i doświadczenie od lat budzą uznanie. Tym razem jednak nie opowiadała wyłącznie o własnej karierze. Podczas szczerej rozmowy z Małgorzatą Rozenek-Majdan poruszyła temat macierzyństwa, zawodowych wyborów i trudnej rzeczywistości, z jaką mierzą się młodzi ludzie dorastający w cieniu znanych nazwisk. Wszystko zaczęło się od opowieści o jej córce Mariannie, która postanowiła związać swoją przyszłość z zupełnie inną branżą. To właśnie ten wątek skłonił Kuleszę do osobistej refleksji na temat Heleny Englert.
WIDEO…
Córka Agaty Kuleszy nie poszła w jej ślady. Aktorka nie ukrywa, jak bardzo cieszy ją ta decyzja
Choć Agata Kulesza od lat związana jest ze światem filmu, teatru i telewizji, jej jedyna córka, Marianna Figurska, postanowiła realizować się z dala od blasku fleszy. 29-latka wybrała weterynarię, a konkretnie anestezjologię zwierzęcą. Jak zdradziła aktorka w podcaście „Z bliska”, Marianna z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do swojej pracy, nieustannie poszerza wiedzę i nie boi się stawiać sobie kolejnych zawodowych wyzwań. Kulesza opowiadała o niej z wyraźną dumą, ale też czułością, która szczególnie wybrzmiała, gdy wspomniała o ich codziennych relacjach.
„Córka jest dorosła. Czasem wpada do mnie i zachowuje się wtedy jak dziecko, co mnie bardzo śmieszy. Ma 29 lat, jest anestezjologiem zwierzęcym, ma wielki pęd ku temu, żeby się kształcić i się kształci. Być może teraz pojedzie gdzieś na rezydenturę, bo jest ambitna. Kocha te zwierzęta niezwykle i ma empatię” – opowiadała Agata Kulesza.
Przy okazji zdobyła się jednak na zaskakujące wyznanie. Choć sama poświęciła życie aktorstwu, jest szczerze zadowolona, że Marianna nie zdecydowała się pójść w jej ślady.
„Wydaje mi się, że ma dobrą drogę. Bardzo się cieszę, mówię to szczerze, że ona nie jest aktorką” – przyznała.
Agata Kulesza doskonale zna środowisko artystyczne, w którym talent i ciężka praca nie zawsze wystarczają, by uniknąć ocen czy nieprzychylnych komentarzy. Szczególnie dotkliwie mogą odczuwać to dzieci znanych aktorów, których zawodowe decyzje bywają rozpatrywane przede wszystkim przez pryzmat rodzinnych powiązań. I właśnie wtedy, mówiąc o własnej córce, Agata Kulesza przywołała przykład Heleny Englert.
Agata Kulesza stanęła w obronie Heleny Englert. „Wiem, jaka to jest zdolna dziewczyna”
Helena Englert, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, od lat próbuje budować własną pozycję w świecie artystycznym. Mimo kolejnych zawodowych doświadczeń wciąż spotyka się z komentarzami dotyczącymi sławnych rodziców i zarzutami o nepotyzm. Temat ten powrócił między innymi przy okazji jej udziału w spektaklu „Hamlet”, przygotowanym przez Jana Englerta w Teatrze Narodowym. Dziś 26-letnia aktorka pokazuje swoje umiejętności także na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, gdzie występuje u boku Romana Osadchiya. W jednym z ostatnich odcinków para zdobyła aż 46 punktów za taniec współczesny do utworu „Mam tę moc” z „Krainy lodu”. Wysokie noty i pochwały jurorów nie sprawiają jednak, że temat jej pochodzenia przestaje powracać w publicznej dyskusji.
Z dużą przykrością obserwuje to Agata Kulesza, która miała okazję poznać Helenę nie tylko jako młodszą koleżankę po fachu, ale również studentkę. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan aktorka przyznała, że właśnie los Englert jest jednym z powodów, dla których cieszy się z zawodowego wyboru Marianny.
„Ja jestem tak zadowolona, że Marianka wybrała ten inny zawód, bo patrzę z wielką przykrością na to, co się teraz dzieje z Heleną Englert” – wyznała.
Kulesza zdecydowała się stanąć w obronie młodej aktorki, podkreślając jej talent, zaangażowanie i pracowitość. Jej opinia ma szczególne znaczenie, ponieważ obie artystki poznały się podczas studiów Heleny w warszawskiej Akademii Teatralnej. Englert, która wcześniej kształciła się również w Nowym Jorku, po powrocie do Polski trafiła do grupy prowadzonej przez Kuleszę. Doświadczona aktorka miała więc możliwość przyglądania się jej umiejętnościom z bliska, w trakcie pracy nad warsztatem aktorskim.
„Ja ją uczyłam i wiem, jaka to jest zdolna dziewczyna. Dla mnie to jest żenujące, co ostatnio mówi, że ona musi się borykać, bo ma rodziców aktorów i nagle znowu ten hejt wraca. Ona jest niezwykle zdolną, pracowitą dziewczyną. Z czym ona musi się borykać? Jakie to musi być trudne i niesprawiedliwe” – mówiła poruszona Agata Kulesza.
„Trochę się cieszę, bo jakby Marianka była aktorką, musiałaby też być ciągle porównywana ze mną, czy jej załatwiłam pracę, czy nie załatwiłam. To jest paskudne. […] Ona [Helena Englert] jest super, że śpiewa, jest pracowita, jest artystką” – dodała.
- SPRAWDŹ TEŻ: Urszula Dudziak miała świat u stóp, ale nie mogła wybaczyć sobie jednego. Chodzi o jej córki
Maja Ostaszewska, Agata Kulesza, VIVA! 19/2026.