Dolly Parton przez dekady była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowego show-biznesu. Jej charakterystyczny styl, poczucie humoru i przeboje takie jak „Jolene”, „9 to 5” czy „I Will Always Love You” przyniosły jej status legendy muzyki country. Wiadomość o śmierci artystki poruszyła fanów, tym bardziej że jeszcze kilka dni wcześniej mówiła o swoim stanie zdrowia, pracy i planach na przyszłość.
WIDEO…
Dolly Parton nie żyje. Informację o śmierci przekazano na Instagramie
Świat muzyki stracił jedną ze swoich największych ikon. Dolly Parton nie żyje. Artystka, której charakterystyczny głos, wizerunek i piosenki przez dekady pozostawały rozpoznawalne na całym świecie, zmarła w wieku 80 lat.
Informacja o śmierci Dolly Parton została przekazana 25 sierpnia na Instagramie przez jej siostrzeńca, Briana Seavera. W nagraniu przedstawił się jako syn Cassie Parton i osoba reprezentująca rodziny Parton i Owens.
„Nazywam się Brian Seaver, jestem synem Cassie Parton i dziś reprezentuję rodziny Parton i Owens, przekazując wiadomość o odejściu mojej ciotki, Dolly Rebecca Parton Dean” – powiedział w nagraniu.
Brian Seaver mówił także o swojej szczególnej relacji z artystką. Jak zaznaczył, przez ponad dwie dekady pełnił funkcję szefa jej ochrony, a wcześniej tę rolę sprawował jego ojciec Larry.
„Dolly poprosiła mnie o nagranie takiego komunikatu lata temu, zanim w pełni dotarło do mnie, że kiedyś stanie się to rzeczywistością” – mówił.
Dodał również, że wielokrotnie wyobrażał sobie ciężar tej chwili, ale dopiero teraz naprawdę go poczuł.
CZYTAJ TEŻ: Nie żyje Dolly Parton. Z Carlem Deanem przeżyła niemal 60 lat. Ich małżeństwo skrywało niejedną tajemnicę

Dolly Parton
Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat. Kilka dni wcześniej mówiła o zdrowiu
Jeszcze 21 sierpnia Dolly Parton opowiadała o swoim stanie zdrowia. Przyznała, że mierzyła się z problemami, którym wcześniej nie poświęcała dostatecznej uwagi, ponieważ opiekowała się swoim mężem, Carlem Deanem.
„Jak mówiłam w wiadomościach wideo przez ostatni rok, zmagam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, na które po prostu nie zwracałam uwagi, kiedy opiekowałam się Carlem” – mówiła.
Artystka wspominała również wcześniejsze trudne momenty związane ze zdrowiem. Jednocześnie podkreślała, że mimo trwającej rekonwalescencji nie zamierza rezygnować z pracy.
„Mimo że wciąż dochodzę do siebie, nadal pracuję! Znacie mnie — jak często mówiłam — zapędziłam się marzeniami w róg i wciąż mam tak wiele rzeczy, które chcę osiągnąć, więc będę pracować tak długo, jak tylko będę mogła, żeby zobaczyć, jak wszystko staje się rzeczywistością” – powiedziała.
Jej mąż, Carl Thomas Dean, zmarł w marcu 2025 roku. Dolly Parton mówiła później o ich wieloletniej relacji i o stracie, z którą musiała się mierzyć.
„To strata. Nikt nie może naprawdę wiedzieć, czym jest, jeśli sam tego nie doświadczył. On zawsze będzie w moim sercu i w moich wspomnieniach” – mówiła w listopadzie 2025.
Ponad sześć dekad kariery Dolly Parton i największe przeboje
Kariera Dolly Parton obejmowała ponad sześć dekad. Jej debiutancki album „Hello, I’m Dolly” ukazał się w 1967 roku, a później artystka stworzyła piosenki, które na stałe zapisały się w historii muzyki.
Do jej największych przebojów należą „Jolene”, „9 to 5” oraz „I Will Always Love You”. Ten ostatni utwór stał się później światowym przebojem również za sprawą wersji nagranej przez Whitney Houston do filmu „The Bodyguard”.
Sama Parton wspominała moment, kiedy po raz pierwszy usłyszała tę interpretację w radiu.
„To było wydarzenie na cały świat. Piosenka była w filmie, była numerem 1. Pomyślałam: ‘Wow. To ja napisałam tę małą piosenkę’” – mówiła.
Dolly Parton była najlepiej sprzedającą się artystką country wśród kobiet i sprzedała ponad 160 milionów albumów na całym świecie.
Od „Jolene” do kina. Dolly Parton była ikoną nie tylko muzyki
Jej działalność nie kończyła się na muzyce. Dolly Parton rozwijała również karierę filmową. W 1980 roku wystąpiła w „9 to 5” u boku Lily Tomlin i Jane Fondy. Później pojawiła się m.in. w „The Best Little Whorehouse in Texas”, „Rhinestone”, „Steel Magnolias” oraz „Joyful Noise”.
W trakcie kariery zdobyła nagrodę Emmy, 11 nagród Grammy, 10 nagród Country Music Association, 7 nagród Academy of Country Music, 3 nagrody American Music Awards, otrzymała 2 nominacje do Oscara, a także honorowego Oscara.
W 1999 roku została wprowadzona do Country Music Hall of Fame, a w listopadzie 2022 roku do Rock and Roll Hall of Fame.
Jej życie i kariera stały się również inspiracją dla musicalu „Dolly: A True Original Musical”, który miał premierę w Nashville w lipcu 2025 roku.
Dolly Parton do końca mówiła o kolejnych planach
Mimo problemów zdrowotnych Dolly Parton nie przestawała myśleć o przyszłości. Gdy we wrześniu 2025 roku poinformowała o przełożeniu koncertów w Las Vegas z powodu „wyzwań zdrowotnych”, zapewniała fanów, że nie zamierza kończyć kariery.
„Nie martwcie się, że odchodzę z biznesu, bo Bóg jeszcze nic nie powiedział o zatrzymaniu się. Ale wierzę, że mówi mi teraz, żebym zwolniła” – przekazała.
W maju 2026 roku ostatecznie odwołała rezydencję, informując jednocześnie, że „bardzo dobrze reaguje na leki i leczenie” oraz „z każdym dniem czuje się lepiej”.
Jeszcze wcześniej mówiła o jednym z niewielu lęków, które towarzyszyły jej mimo ogromnej kariery.
„Mam tylko nadzieję, że będę żyła wystarczająco długo, żeby zrobić jeszcze więcej rzeczy. Jedyne, czego się obawiam, to że zabraknie mi czasu, zanim zobaczę, jak spełnia się tak wiele moich marzeń” – mówiła.
Dolly Parton pozostawiła po sobie piosenki, role filmowe, działalność charytatywną i projekty, które wykraczały daleko poza scenę muzyczną. Jeszcze na krótko przed śmiercią powtarzała, że wciąż chce pracować i realizować kolejne pomysły. To właśnie ten obraz artystki — nieustannie planującej, tworzącej i patrzącej w przyszłość — pozostaje jednym z najmocniejszych motywów jej ostatnich wypowiedzi.

Dolly Parton, 1974 r.
Źródła: TMZ, PEOPLE



























