„Dziewczyny uczyły mnie, jak kobieco chodzić po wybiegu’’. TYLKO U NAS Marcelina Zawadzka opowiada o trudnych początkach

Marcelina Zawadzka
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Finalistka Miss Universum to łakomy kąsek dla mężczyzn. Ale nie wszyscy mają śmiałość na podryw. W najnowszym numerze dwutygodnika VIVA! Marcelina Zawadzka opowiada, jacy mężczyźni mają u niej szansę.

POLECAMY: Spałam w śniegu z żołnierzem GROM-u! TYLKO NAM Marcelina Zawadzka zdradza swoje niesamowite przygody

Źródło: Wojciech Klauze Piotr Wojtasik

Jak zdobyć Marcelinę Zawadzką?

Trudno zaimponować jej siłą. Jako nastolatka trenowała wioślarstwo, a swego partnera w „Tańcu z gwiazdami”, Rafała Maseraka unosiła bez problemu w górę!

"Kiedyś podniosłam kolegę, a ważył 120 kg. Bardzo się zdziwił. Ja też!".

Jest piękną kobietą, Miss Polonia, która robi karierę w telewizji. Kręcą się wokół niej faceci, których nęci jej pozycja.

"Podrywają mnie najczęściej ci, którzy niespecjalnie mnie interesują. Tacy, którzy mają zbyt wysokie mniemanie o sobie, a ja mogłabym być dla nich czymś w rodzaju trofeum".

Jak zdobyć fascynującą dziewczynę z telewizji? Marcelina sama podpowiada, co może pomóc.

"Naprawdę niewiele trzeba. Wspólny wyjazd w góry, zapach sosen, fajnie spędzony czas - to jest coś, co jest dla mnie ważne. O resztę zadbam sama".

I nie zapominajcie o pasji. Marcelina żyje prędko i ceni ludzi, którzy wysysają szpik z kości codzienności.

"Można mnie uwieść pasją. Jeżeli oboje mamy coś, czego możemy się nawzajem uczyć, o czym rozmawiać. to świetnie. Dlatego ciągnęło mnie zawsze do sportowców. Podziwiam ich ducha walki".

Potrzeba wolności Marceliny Zawadzkiej

Ale uwaga, nie liczcie na to, że zaciągniecie atrakcyjną prezenterkę do ołtarza. Nie pali się do się do małżeństwa. Jej związek z rajdowcem Jakubem Przygońskim to już przeszłość. Nie płakała po rozstaniu, musiała zebrać siły, bo właśnie wyjeżdżała na konkurs Miss Universum.

"Pomyślałam sobie: „Tak? Do widzenia!”. Czułam, że nie mogę się rozkleić".

Czy odważy się ponownie zaryzykować? Woli swoje sporty ekstremalne i samotne wyjazdy do lasu. Mówi, że poczucie wolności ma po babci.

"Małżeństwo to zobowiązanie. Nie palę się do tego teraz - dobrze mi tak, jak jest. Mam pracę, mojego psa, motocykl – nie potrzebuję wiele do szczęścia".

Jeszcze więcej z życia Marceliny Zawadzkiej w najnowszym numerze dwutygodnika VIVA!

Polub nas na FB

Oglądasz „Pytanie na śniadanie”?