MAGAZYN VIVA!

Iza Kuna: „W relacjach z młodymi osobami wszystko dzieje się spontanicznie i emocjonalnie” EKSKLUZYWNE VIDEO

Weronika Kostyra 20 stycznia 2018 07:30

Iza Kuna jest jedną z najlepszych polskich aktorek. Zawsze jednak najważniejsza jest dla niej rodzina, to ją stawia na pierwszym miejscu. O dzieciach „współspaczu” i o tym, dlaczego w jej pracy tak ważna jest prawda opowiedziała Beacie Nowickiej.

Iza Kuna w VIVIE!

– Masz 21-letnią córkę. Pamiętasz, jakie najważniejsze rady chciałaś jej przekazać?

Iza Kuna: Nie wiem, co jej chciałam powiedzieć, i nie wiem, co jej ostatecznie powiedziałam, ponieważ w relacjach z młodymi osobami wszystko dzieje się spontanicznie i emocjonalnie. Dorastanie jest tak samo źle wymyślone jak starość. To są dwie bardzo trudne rzeczy. Trudno się z tym pogodzić. My, dorośli, często mówimy, że godzimy się ze swoją starością. To nieprawda, nikt się nie godzi, ja się nie godzę. Jakbyś zapytała o moje dojrzewanie, powiedziałabym, że było super, tylko zamykałam drzwi pokoju i słuchałam muzyki. Ale myślę sobie, że gdyby ktoś się wtedy nade mną pochylił, zobaczyłby, jaka palma mi odbijała. Nie piłam alkoholu, nie paliłam papierosów, nie uciekałam w domu. Dlatego potem przeżyłam przyspieszony kurs dojrzewania.

– Bolesny?

Tak. Myślę, że wszystko ma swój czas. Tak samo mojej, jak synowi staram się wpoić, że mają mówić mi prawdę, cokolwiek, by się nie działo. Przyjść i powiedzieć, jak jest. Wiadomo, że i tak zrobią, jak chcą, ale chciałabym, żeby wiedzieli, że jestem, co by się nie działo. Że ich bardzo kocham.

– W dojrzały sposób rozmawiasz z synem, choć ma dopiero dziewięć lat.

Rozmawiam normalnie. Czasami mądrze, czasami głupio. On to kiedyś oceni. Ja niespecjalnie zwierzałam się rodzicom, bo albo się bałam, albo wstydziłam, albo nie chciałam im zawracać dupy. Chyba nie chciałam dokładać im jeszcze więcej problemów. Rozmawiam ze Stachem cały czas, ale i tak tata jest najlepszy, na razie (śmiech).

– Tata jest dla niego wzorem męskości.

Dobrze. Kiedy na przykład ze Staszkiem oglądamy mecze albo filmy, jemy, chichramy się, to on zawsze pyta o tatę, który ma akurat dyżur w szpitalu, kiedy przyjdzie itd… A jak tata przychodzi, wszystko, co tata powie, jest najważniejsze na świecie. I to mi się podoba. Bo Staszek ma dobrego tatę, bardzo, a mamę jeszcze lepszą (śmiech).  

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Małgorzata i Radosław Majdanowie o tym, czego nauczyli się o sobie dzięki podróżom! Zobacz ich niezwykłe zdjęcia z Izraela!