„Żyj tak, jakby każdy następny dzień był ostatnim”. Wspomnienie o Zbigniewie Wodeckim EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Katarzyna Sielicka, Wojciech Klauze, Krzysztof Chimkowski, Marcin Ziółko


Genialny muzyk, ulubieniec publiczności, z charakterystyczną burzą włosów… Zbigniew Wodecki zmarł niespodziewanie w wieku 67 lat.

 

Polecamy także: „Miarą Twojej wielkości była też Twoja skromność, życzliwość i normalność”. Tak gwiazdy żegnają Zbigniewa Wodeckiego


Zbigniew Wodecki nie bał się śmierci  

To miał być typowy zabieg wszczepienia bajpasów. Niestety, skończył się udarem…


„W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy, udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z Warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie”, napisano na oficjalnej stronie artysty.

 

„Zawsze byłem jakiś dziwny romantyk. Może przez to, że dużo czytałem Sienkiewicza? Lubię stare rzeczy, widły, taczki, grabie, to mnie kręci. Lubię oglądać archiwalne zdjęcia. To mi daje spokój. Może dzięki temu nie boję się śmierci? Bardzo często też myślałem, co będzie, jak to się skończy. Może to była taka forma ucieczki przed strachem”, opowiadał Wodecki w wywiadzie dla VIVY!.

 

Czytaj także: Zbigniew Wodecki w ostatnim wywiadzie dla VIVY! o sławie i przemijaniu

 

Zobacz nasz film i przypomnij sobie wszystkie największe przeboje Zbigniewa Wodeckiego!