Ostatni odcinek „Tańca z gwiazdami” okazał się dla Dominika Rupińskiego i Estelle François wyjątkowo szczęśliwy. Podczas wieczoru poświęconego produkcjom Disneya para zaprezentowała energetycznego jive'a do utworu „Hakuna Matata” z „Króla Lwa”, zdobywając maksymalne 50 punktów od jury. Jednak to nie tylko jurorzy są pod wrażeniem ich umiejętności. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów, że influencer doskonale odnajduje się na parkiecie, a przygotowywane dla niego choreografie pozwalają w pełni zaprezentować jego taneczny potencjał. Jak na te komplementy reagują sami zainteresowani? W ekskluzywnej rozmowie z Viva.pl opowiedzieli o kulisach swojej współpracy i zaskoczyli szczerością, kiedy rozmowa zeszła na temat ich największej konkurencji.
Dominik Rupiński i Estelle François zachwycają widzów „Tańca z gwiazdami”. Tancerka zdradziła sekret ich choreografii
Dominik Rupiński i Estelle François mogą liczyć na ogromne wsparcie internautów. W komentarzach pod ich występami regularnie pojawiają się słowa uznania, a widzowie doceniają nie tylko postępy influencera, ale również sposób, w jaki jego taneczna partnerka przygotowuje kolejne układy. Podczas wizyty na sali treningowej Rafał Kowalski postanowił skonfrontować parę z opiniami fanów. Jak się okazuje, szczególnie wiele ciepłych słów kierowanych jest pod adresem Estelle, która nie boi się stawiać przed Dominikiem coraz trudniejszych wyzwań.
„Słuchajcie, właśnie w Waszym przypadku odbiór jest absolutnie pozytywny. Mam jeszcze tutaj takie komentarze, że: Dominik jest po prostu genialny, życzę mu wygranej, i to, jak mu nogi chodzą, to jest szaleństwo. Że Estelle robi takie choreografie, że Dominik ma bardzo dużo pracy, tańca, a nie że choreografia jest stworzona tak, że taniec jest tak trochę pomijany i na przykład są tylko unoszenia i jakieś wypełniacze. Tak się właśnie starasz, żeby nie było tak wiele show, a żeby było dużo pracy?” — zapytał Rafał Kowalski.
Estelle przyznała, że od początku zależało jej właśnie na takim podejściu. Jednocześnie podkreśliła, że przygotowywanie choreografii nie jest wyłącznie jej zasługą. W procesie twórczym wspiera ją bowiem również Janja Lesar.
„Od początku tak, aczkolwiek też nam pomaga Janja do tych choreografii, także bardzo dziękujemy. To nie jest tylko moja praca, ale tak staram się, żeby było więcej tańca, bo to ważne” — odpowiedziała tancerka.
Reporter Viva.pl zauważył również, że widzowie dostrzegają, jak wiele można osiągnąć, gdy profesjonalna tancerka ma u swojego boku partnera z odpowiednimi predyspozycjami. Estelle potwierdziła, że Dominik pozwala jej na realizowanie ambitnych pomysłów.
„No, z Dominikiem akurat mogę na to sobie pozwolić” — przyznała ze śmiechem.
To jednak nie koniec komplementów. Wśród komentarzy, które Rafał Kowalski przytoczył podczas rozmowy, znalazł się również taki, w którym jedna z internautek wyraziła nadzieję, że Estelle pojawi się także w następnej edycji programu. Widzowie nie ukrywają bowiem, że chcieliby oglądać ją na parkiecie jeszcze przez długi czas.
Odpowiedź Estelle z pewnością ucieszy tych, którzy kibicują jej od początku tanecznej przygody w polskim show.
„Wiecie co, chciałabym. Jeśli będzie propozycja, to raczej akceptuję” — zdradziła.
Kto wygra „Taniec z gwiazdami”? Dominik Rupiński nie ma wątpliwości
Choć Dominik Rupiński i Estelle François należą do najwyżej ocenianych par tej edycji, sami również uważnie obserwują swoich konkurentów. Rafał Kowalski postanowił więc sprawdzić, komu kibicują i kto ich zdaniem ma największe szanse na zwycięstwo. W tym celu zaproponował niewielkie wyzwanie, nawiązując do internetowej działalności Dominika, który doskonale zna świat popularnych challenge'ów.
„Wierzę, że też umiecie wskazać, kto miałby takie największe szanse, żeby wygrać TZG? Na pewno jedno imię w Waszych głowach jest, i proponuję, żeby każdy z nas powiedział jedno imię” — zaproponował reporter Viva.pl.
Odpowiedź okazała się zaskakująco zgodna. Zarówno Dominik, jak i Estelle oraz sam Rafał nie mieli wątpliwości, kogo wskazać.
„Helena” — odpowiedziała jednogłośnie cała trójka.
Chodzi oczywiście o Helenę Englert, która w tej edycji „Tańca z gwiazdami” występuje u boku Romana Osadchiya. Aktorka od początku rywalizacji prezentuje swoje umiejętności taneczne, a jej występy najwyraźniej robią duże wrażenie także na pozostałych uczestnikach programu. Dominik Rupiński nie ukrywa, że już podczas przygotowań dostrzegł w niej ogromny potencjał.
Zapytany, dlaczego właśnie Helena zasługuje na tak duże uznanie, influencer wskazał zarówno na jej osobowość, jak i umiejętności taneczne. Co ciekawe, przyznał, że przeczuwał, iż aktorka może być jedną z najbardziej wyróżniających się uczestniczek, jeszcze zanim rozpoczęły się regularne występy przed jurorami i telewidzami.
„Uważam, że po pierwsze, bardzo świetna osobowość, ale też taniec. Helena zaskakuje od pierwszego odcinka i ja już widziałem w okresie przygotowawczym, jak gdzieś tam się minęliśmy na sali, ja już wiedziałem, że tutaj będzie się działo i cały czas się dzieje, cały czas dostarcza emocji, cały czas dostarcza świetnego tańca. Uważam, że po prostu zasługuje na ten finał naprawdę na maksa” — powiedział Dominik Rupiński w rozmowie z Viva.pl.
Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.