Jesienią nasza kosmetyczka potrzebuje kilku drobnych zmian. Kiedy temperatura spada, wiatr staje się bardziej dokuczliwy, a w mieszkaniach i biurach zaczynają działać kaloryfery, skóra może szybciej się wysuszać, usta stają się spierzchnięte, a włosy trudniej ujarzmić. Nie oznacza to jednak, że musimy od razu wymienić całą pielęgnację. Wystarczy sięgnąć po kilka sprawdzonych produktów, które odpowiadają na potrzeby skóry i włosów o tej porze roku. Wybrałam pięć kosmetyków, które warto mieć pod ręką jesienią i to zarówno w łazience, jak i w torebce.

WIDEO…

player placeholder

Krem barierowy, który wspiera naturalną ochronę skóry

Napięta i szorstka skóra potrzebuje czegoś więcej niż nawilżenia. Ważna jest również ochrona i wsparcie bariery hydrolipidowej, która pomaga ograniczać utratę wody i chroni skórę przed działaniem czynników zewnętrznych. To szczególnie istotne, gdy na co dzień mierzymy się z chłodnym powietrzem na zewnątrz i suchym, ogrzewanym powietrzem w pomieszczeniach. Nie bez powodu najlepszym wyborem wówczas jest krem barierowy. Warto szukać formuł zawierających ceramidy, kwasy tłuszczowe lub proteiny. W zależności od składu krem może pomagać ograniczyć uczucie ściągnięcia, poprawiać komfort i wspierać regenerację naskórka. Nie musi być przy tym ciężki ani pozostawiać tłustej warstwy. Najważniejsze, by odpowiadał potrzebom naszej cery i dobrze sprawdzał się w codziennej pielęgnacji.

1. Nawilżający krem ​​z ceramidami Cloud Barier, Common Clouds

Cloud Barrier Ceramide Rescue Cream zapewnia solidną dawkę nawilżenia i wspiera naturalną barierę ochronną. Ceramidy pomagają ograniczyć utratę wody i wzmacniają barierę hydrolipidową, dzięki czemu cera staje się bardziej miękka, gładka i mniej podatna na przesuszenie. 

Zobacz także:
Cloud Barier, Common Clouds

Nawilżający krem ​​z ceramidami Cloud Barier Ceramide Rescue Cream, Common Clouds, 92 zł, fot. mat. prasowe

2. Krem regenerujący Bora Barrier, Drunk Elephant

Bora Barrier łączy lipidy i ceramidy, które wspierają naturalną barierę ochronną skóry i pomagają zapobiegać utracie wilgoci. Ma naprawdę bogatą formułę, która świetnie sprawdzi się w pielęgnacji cery suchej, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Krem pomaga przywrócić skórze miękkość i odpowiedni poziom nawilżenia, a także zapewnić maksymalnie uczucie komfortu.

Drunk Elephant Bora Barrier 

Krem regenerujący z lipidami i ceramidami Bora Barrier, Drunk Elephant, 349 zł, fot. mat. prasowe

Serum do twarzy dopasowane do aktualnych potrzeb skóry

Jesień to dobry moment, by przyjrzeć się kondycji cery i zastanowić się, czego rzeczywiście jej brakuje. Zamiast sięgać po przypadkowy kosmetyk, warto wybrać serum dopasowane do aktualnych potrzeb skóry. Jeśli jest odwodniona i wygląda na zmęczoną, dobrym kierunkiem będą formuły nawilżające z kwasem hialuronowym, czy ceramidami. Gdy zależy nam na bardziej promiennym wyglądzie i redukcji przebarwień, warto sięgnąć po produkty z witaminą C lub niacynamidem. W przypadku cery dojrzałej, z widoczymi oznakami starzenia się skóry świetnie sprawdzą się natomiast retinoidy. Nie ma bowiem jednego serum idealnego dla wszystkich i właśnie dlatego warto potraktować ten kosmetyk jako element indywidualnej pielęgnacji, który można zmieniać wraz z potrzebami skóry. 

1. Serum liftingująco-ujedrniające Resveratrol-Lift, Caudalie

Serum Resveratrol-Lift łączy resweratrol z winorośli, mikrokwasy hialuronowe i peptydy pochodzenia naturalnego, które wspierają produkcję kolagenu i pomagają zapewnić skórze jędrność. Regularnie stosowane wpływa na widoczną redukcję zmarszczek i poprawę napięcia cery. Przywraca jej również blask i gwarantuje maksymalne nawilżenie. Płynna konsystencja sprawia, że łatwo włączyć je do porannej i wieczornej pielęgnacji w zależności od indywidualnych potrzeb.

Resveratrol-Lift, Caudalie

Serum liftingująco-ujedrniające Resveratrol-Lift, Caudalie, 219 zł, fot. mat. prasowe

2. Lekkie serum z kwasem hialuronowym Anti-Ageing Ultra-Light Antioxidant Serum, Paula's Choice

Anti-Ageing Ultra-Light Antioxidant Serum to lekkie serum łączące nawilżające działanie kwasu hialuronowego z niacynamidem, który pomaga wyrównać koloryt cery i zmniejszyć widoczność rozszerzonych porów. Formuła bogata w antyoksydanty wpływa na ochronę skóry przed czynnikami przyspieszającymi jej starzenie. To ciekawa propozycja do pielęgnacji cery mieszanej i tłustej, która potrzebuje nawilżenia bez obciążania.

Anti-Ageing Ultra-Light Antioxidant Serum

Lekkie serum z kwasem hialuronowym Anti-Ageing Ultra-Light Antioxidant Serum, Paula's Choice, 230 zł, fot. mat. prasowe

Balsam do ust, który szybko przywraca komfort

Spierzchnięte usta to jeden z tych problemów, które potrafią skutecznie uprzykrzyć nam funkcjonowanie w chłodniejsze dni. Delikatne wargi są szczególnie podatne na przesuszenie, a wiatr, niska temperatura i suche powietrze mogą dodatkowo pogarszać ich kondycję. Dlatego właśnie balsam do ust zawsze warto mieć zawsze przy sobie. I to nie tylko w kosmetyczce, ale także w kieszeni płaszcza czy po prostu w torebce. W codziennej pielęgnacji dobrze sprawdzają się te, zawierające składniki natłuszczające i ochronne, takie jak masło shea czy wosk pszczeli, a także substancje pomagające utrzymać nawilżenie. 

1. Błyszczący balsam do ust Lip Glowy Balm, Laneige

Lip Glowy Balm od Laneige łączy pielęgnacyjne właściwości balsamu z połyskiem i delikatnym kolorem, dzięki czemu może zastąpić klasyczny błyszczyk. W składzie znajdziemy masło murumuru i masło shea, które natłuszczają usta, zmiękczają je i pomagają chronić przed utratą wilgoci.

Lip Glowy Balm

Błyszczący balsam do ust Lip Glowy Balm, Laneige, 99 zł, fot. mat. prasowe

2. Ujędrniający balsam do ust Lippe Balm, Drunk Elephant

Temu kosmetykowi jestem wierna od kilku lat. Ujędrniający balsam do ust Lippe Balm świetnie sprawdza się w przypadku wrażliwych, przesuszonych i podrażnionych warg. Dzięki bogatej w antyoksydanty oleju z awokado i marula formule zapewnia im jedwabistą miękkość i jędrność, eliminuje uczucie spierzchnięcia, a także gwarantuje długotrwałe nawilżenie i odżywienie.

Lippe Balm

Ujędrniający balsam do ust Lippe Balm, Drunk Elephant, 95 zł, fot. mat. prasowe

Krem do rąk, który warto nosić w torebce

Skóra dłoni każdego dnia narażona jest na działanie czynników zewnętrznych, które wpływają na pogorszenie jej kondycji. Jesienią dochodzą do tego chłód, wiatr, częste mycie i suche powietrze w ogrzewanych wnętrzach. Ręce z dnia na dzień stają się więc bardziej szorstkie, a na ich powierzchni pojawiają się drobne pękniecia i mikrouszkodzenia. Dobry krem do rąk to jedyny sposób, by zatroszczyć się o dłonie i zapobiec przykrym konsekwencjom braku ich zabezpieczenia. Warto wybierać formuły z gliceryną, ceramidami, pantenolem lub masłem shea, które pomagają nawilżać skórę, zmiękczać ją i wspierać jej barierę ochronną. Lżejszy krem sprawdzi się w ciągu dnia, gdy zależy nam na szybkim wchłanianiu, natomiast bogatszą konsystencję można zostawić na wieczór. Dobrym nawykiem jest nakładanie produktu po myciu rąk, a także przed wyjściem na zewnątrz. 

1. Krem do rąk The Ritual of Yozakura, Rituals

Krem do rąk z linii The Ritual of Yozakura łączy pielęgnację z charakterystycznym, zmysłowym zapachem inspirowanym japońskimi rytuałami. Szybko i skutecznie odżywia skórę dłoni, pozostawiając ją cudownie miękką i gładką. Formuła pomaga zapobiegać przesuszeniu i wspiera utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. Kremy Rituals od lat stanowią obowiązkowy element mojej jesiennej pielęgnacji. Sięgniecie po nie raz i (prawdopodobnie) zostaną z wami na zawsze.

The Ritual of Yozakura, Rituals

Krem do rąk The Ritual of Yozakura, Rituals, 55 zł, fot. mat. prasowe

2. Krem do rąk Karité Confort, L'Occitane

Krem do rąk Karité Confort od L’Occitane to jeden z najlepszych kosmetyków na rynku w swojej kategorii. Szczególnie dobrze sprawdza się w przypadku skóry suchej i wrażliwej. Bogata formuła pomaga odżywić dłonie i wyeliminować uczucie ściągnięcia. Przy regularnym stosowaniu dłonie stają się gładsze i bardziej miękkie, co docenicie zwłaszcza w chłodniejsze dni.

Karité Confort, L'Occitane

Krem do rąk Karité Confort, L'Occitane, 85 zł, fot. mat. prasowe

Odżywka bez spłukiwania na puszące się i przesuszone włosy

Nie tylko skóra odczuwa zmianę pogody. Włosy jesienią często elektryzują się pod czapką, puszą przy wilgotnym powietrzu i trudniej układają po kontakcie z szalikami czy kołnierzami płaszczy. Jeśli wasze końcówki są suche, a pasma tracą blask, warto włączyć do pielęgnacji odżywkę bez spłukiwania. To wygodny kosmetyk, który ułatwia codzienną pielęgnację i stylizację. W zależności od formuły odżywka może wygładzać włosy, ułatwiać rozczesywanie, czy ograniczać puszenie. W składach warto szukać między innymi składników kondycjonujących, humektantów i emolientów. Lekkie mleczka sprawdzą się przy cienkich pasmach, natomiast bardziej treściwe kremy mogą lepiej odpowiadać włosom grubym, suchym lub kręconym.

1. Odżywka regenerująca w sprayu bez spłukiwania The Water Boi, Fenty Hair

Odżywka regenerująca The Water Boi od Fenty Hair pomaga szybko przywrócić włosom jedwabistą miękkość. Doskonale je również wygładza, ułatwia rozczesywanie, ogranicza puszenie i wpływa na ochronę pasm przed uszkodzeniami. Lekka konsystencja sprawia, że można stosować ją na co dzień, aby poprawić kondycję włosów bez dodatkowego obciążania.

The Water Boi

Odżywka regenerująca w sprayu bez spłukiwania The Water Boi, Fenty Hair, 155 zł, fot. mat. prasowe

2. Odżywka bez spłukiwania Nutriplenish Vitamin Leave In Conditioner Spray, Aveda

Nutriplenish Vitamin Leave-In Conditioner Spray doskonale sprawdza się w przypadku przesuszonych, pozbawionych blasku włosów. Nawilża i wygładza pasma, a także ułatwia ich rozczesywanie, dzięki czemu stają się bardziej podatne na układanie. Formuła z kompleksem składników odżywczych wpływa na poprawę ich kondycji. 

Nutriplenish Vitamin Leave-In Conditioner Spray

Odżywka bez spłukiwania Nutriplenish Vitamin Leave In Conditioner Spray, Aveda, 209 zł, fot. mat. prasowe