Życie Ilony Łepkowskiej to materiał na komediodramat równie porywający jak jej film Miszmasz czyli Kogel Mogel 3. Znana scenarzystka mówi, że jej miłosne problemy były dobrą szkołą życia i pisania. W wywiadzie dla dwutygodnika VIVA! opowiada o rozwodach i poszukiwaniu miłości. Dzisiaj królowa seriali obchodzi urodziny!

WIDEO

player placeholder

Pisała Pani o miłości. A po dwóch mężach, co Pani myślała o związkach?

Myślałam, że już nic specjalnie super mnie nie spotka. Byłam dość skotłowana po rozwodzie z drugim mężem, który znalazł sobie inną. Musiałam stanąć na nogi, a jak się ma małe dziecko, na stawanie na nogi nie ma za dużo czasu. Tak naprawdę, gdyby nie córka, wpadłabym wtedy w jakąś czarną dziurę.

Przyciąga Pani trudnych mężczyzn?

Mój obecny partner formułuje to tak: „A niby jesteś taka inteligentna! Musisz mieć jakiś feler, skoro tak wybierałaś!”.

Zobacz także:

Słodki. Pani to analizuje?

Oczywiście. Chodzę na terapię. Bo faktem jest, że bardzo wielu osobom daję sobie wchodzić na głowę.

Wydawałoby się, że to Pani rządzi światem.

Teoretycznie tak. A naprawdę to w sytuacjach osobistych sama tę głowę nadstawiam. Chodzę na terapię, żeby tego nie robić. Ktoś mnie jeszcze nawet nie poprosi, żebym zajęła się jego sprawami, a ja już się zajmuję. Ponieważ czuję się odpowiedzialna za cały świat i ludzie pewnie to wyczuwają. Że można się na mnie elegancko uwiesić.

Kobieta skarb.

Mojemu trzeciemu mężowi segregowałam skarpetki w szufladzie tak, żeby były dopasowane do spodni. Gdy dowiedziała się o tym moja koleżanka, powiedziała: „Ty jednak robisz jakiś błąd w życiu”. Myślę, że miała rację

imgf3fElu-ea6db5a
Olga Majrowska
imgbiU9Ld-90eaa81
Olga Majrowska