Klaudia Janas, znana z roli w serialu „Na sygnale”, przeżywa dramatyczne chwile. Aktorka poinformowała w mediach społecznościowych o śmierci swojego ojca, który przez ponad trzy lata walczył z glejakiem. Rodzina oskarżała personel szpitala w Radomiu o brak empatii i zaniedbania.

WIDEO

player placeholder

Klaudia Janas w żałobie po śmierci ojca

Dramatyczna wiadomość poruszyła fanów serialu „Na sygnale”. Klaudia Janas ogłosiła w mediach społecznościowych, że zmarł jej ukochany ojciec. W emocjonalnym wpisie napisała:

„Wydarto nam z życia najważniejszego mężczyznę. Tato, serca nam pękły na miliardy drobnych kawałków. Czekaj na nas. Bez Ciebie nic już nie będzie takie samo. Kochamy Cię najmocniej na świecie”.

Zobacz także:

Śmierć ojca Klaudii Janas to ogromny cios dla aktorki i jej rodziny. Mężczyzna zmagał się z poważną chorobą, a rodzina przez długi czas walczyła o jego życie.

Aktorka "Na sygnale" walczyła o życie taty

Ojciec Klaudii Janas przez ponad trzy lata walczył z glejakiem – złośliwym nowotworem mózgu. Choroba wymagała specjalistycznego leczenia oraz ciągłej opieki. Rodzina aktorki wielokrotnie angażowała się w pomoc, organizując między innymi zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację chorego.

We wrześniu ubiegłego roku Klaudia Janas oraz jej siostra Aleksandra publicznie ujawniły problemy, z jakimi ich ojciec spotkał się podczas pobytu w mazowieckim szpitalu. Kobiety zarzuciły placówce poważne zaniedbania i brak empatii ze strony personelu medycznego.

Nagłośniona sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Aktorki mówiły o niewłaściwym traktowaniu pacjentów, co skłoniło szpital do podjęcia działań wyjaśniających. Zgłoszone nieprawidłowości były dla rodziny dodatkowym źródłem stresu w trudnym czasie walki o życie ojca.

Klaudia Janas
Fot. PAP/Piotr Polak